Rozpoznaj depresję poporodową

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Gdy oczekiwany czas największej radości w życiu wypełniają smutek i łzy, pojawia się myśl, że jako kobieta i matka nie spełniasz swojej roli. Zamiast się obwiniać, sprawdź, czy to tylko chwilowy dołek i zwątpienie czy poważna choroba.

W przypadku depresji poporodowej niezbędna jest pomoc lekarza. / fot. shutterstock
W przypadku depresji poporodowej niezbędna jest pomoc lekarza. / fot. shutterstock

Na wszystko reagujesz płaczem i złością, nie wiesz, dlaczego dziecko ciągle tak płacze. Nikt cię tego nie uczył, a to, co piszą w książkach, nie ma żadnego zastosowania. Rozkoszny bobas wcale nie jest tak słodki, jaki miał być. Jesteś wykończona, chciałabyś zasnąć i się nie obudzić. Obwiniasz się za każdą łzę - swoją i dziecka. Myślisz, że nie nadajesz się do macierzyństwa. I nie możesz o tym nikomu powiedzieć, bo przecież wszyscy twierdzą, że to najszczęśliwszy moment twojego życia. Jesteś wyrodną matką? Nie, raczej kobietą, która potrzebuje pomocy.

Takie chwile mogą spotkać każdą kobietę po porodzie. Masz prawo czuć się bezradna, zmęczona, mieć wahania nastroju, martwić się. To normlane. Myślałaś, że dziecko będzie wprawiać cię w nieustającą euforię, tymczasem często czujesz się bezsilna. Pozwól sobie na odczuwanie wszystkich tych emocji, nie tłum ich. Narodziny dziecka to nie tylko radość, ale także ogromny wysiłek, zmęczenie oraz stres. U większości kobiet wsparcie bliskich osób, ich pomoc, wystarczą do tego, by sobie z tym poradzić. Dodatkowo widok dziecka i obserwowanie jego rozwoju sprawia wiele radości i daje siłę. U innych jednak stan przygnębienia nie mija tak szybko. U około 10-20% kobiet rozwija się depresja poporodowa, która wymaga pomocy specjalisty.

Baby blues to co innego

W kontekście okresu poporodowego często mówi się o tzw. baby blues (postpartum blues; przygnębienie poporodowe) i nierzadko mylnie utożsamia się je z depresją poporodową. Są to jednak dwa odrębne stany.

Baby blues występuje nawet u 80% kobiet, a objawy pojawiają się kilka dni po porodzie (w piątej dobie dochodzi do największych wahań hormonalnych), trwają do 14 dni. Symptomy są łagodne - pojawia się niepokój o dziecko, smutek - jednak nie zaburzają one w istotny sposób funkcjonowania młodej mamy. Nie wymagają leczenia, często pozostają nierozpoznane, mijają szybko, wraz z regeneracją organizmu kobiety po porodzie. Ale czasem przechodzą w depresję poporodową.

Nie tylko smutek

Każdy z nas wie, jak reaguje na stres, jak odczuwa smutek, zdenerwowanie. Jeśli to, co czujesz po porodzie wykracza poza to, czego doświadczałaś wcześniej, warto skonsultować się z lekarzem. Nie można jednak od razu podejrzewać depresji poporodowej. Objawów choroby jest więcej i mogą pojawić się nawet do pół roku po narodzinach dziecka. Są one podobne do objawów typowej depresji w każdym innym okresie życia. Zastanów się, czy:

  • masz obniżony nastrój, czujesz smutek,
  • negatywnie oceniasz przyszłość i teraźniejszość, widzisz wszystko w czarnych barwach,
  • nic nie sprawia ci przyjemności, także te rzeczy i czynności, które do tej pory cię cieszyły,
  • czujesz się bardzo zmęczona, masz trudności ze snem; nie możesz spać lub odwrotnie - najchętniej nie wstawałabyś w ogóle z łózka; masz poczucie, że nie regenerujesz sił nawet po dłuższym wypoczynku,
  • masz obniżony lub podwyższony apetyt,
  • dręczą cie obawy o zdrowie dziecka; boisz się, że sobie nie poradzisz lub że dziecku coś grozi,
  • jesteś rozdrażniona, często płaczesz bez powodu,
  • miewasz myśli samobójcze, czasem myślisz, że wolałabyś umrzeć, niż stawić czoła kolejnemu dniu.

Objawy te mają istotny wpływ na funkcjonowanie całej rodziny oraz kształtowanie się relacji matka - dziecko. Podobny przebieg ma depresja po poronieniu lub aborcji.

Czy to stres pourazowy?

Warto także wspomnieć o innym zaburzeniu, które choć rzadziej niż wymienione, to także może dotknąć kobietę w okresie poporodowym. Do 3% młodych matek cierpi na tzw. zespół stresu pourazowego wywołanego porodem. Nie zawsze ma to związek z dramatycznym, ciężkim przebiegiem samego porodu. Znaczenie ma także skłonność kobiety do reagowania lękiem oraz duża wrażliwość na ból. Poza objawami podobnymi do tych towarzyszących depresji poporodowej pojawia się także:

  • nasilony lęk,
  • częste odtwarzanie w myślach przebiegu porodu,
  • sny o nim.

Większe ryzyko

Wśród przyczyn depresji poporodowej wymienia się przede wszystkim zmiany hormonalne, do jakich dochodzi w tym czasie w organizmie kobiety. Jednak to nie wszystko.

Tak jak w innych okresach życia, tak i po porodzie pewne wydarzenia i czynniki mogą sprzyjać wystąpieniu zaburzeń nastroju. Ryzyko zachorowania na depresję poporodową zwiększać może:

  • depresja we wcześniejszych okresach życia,
  • obciążenie rodzinne depresją,
  • trudności w radzeniu sobie ze stresem,
  • życiowe tragedie,
  • wcześniejsze poronienia,
  • urodzenie wcześniaka,
  • bardzo młody wiek matki (niedojrzałość do macierzyństwa),
  • późna ciąża u kobiet do tej pory niezależnych, pracujących na wysokich stanowiskach, nastawionych na osiąganie sukcesu,
  • samotne macierzyństwo,
  • brak oparcia i pomocy ze strony bliskich,
  • zbyt wysokie wymagania stawiane sobie przez kobietę oraz jej otoczenie,
  • nieplanowana ciąża.

Leczyć się?

Tak jak w przypadku baby blues pomocne okaże się wsparcie i obecność bliskich osób, tak w przypadku depresji poporodowej niezbędna jest pomoc lekarza. Twój nastrój i samopoczucie mają często nieoceniony wpływ na dziecko oraz waszą relację, a w konsekwencji na rozwój dziecka. Rodzaj leczenia nie różni się od tego, które stosuje się w innych rodzajach depresji. Gdy objawy depresyjne są nasilone, może zaistnieć potrzeba zastosowania farmakoterapii.

Pamiętaj, że depresja poporodowa jest całkowicie uleczalna. Nie czekaj, aż przejdzie sama, nawet jeśli masz najlepsze intencje oraz wsparcie najbliższych. Zaburzenie należy traktować jak każdy inny problem zdrowotny, jak złamaną rękę czy zapalenie płuc. Zadbaj o siebie także wtedy, gdy cierpi twoja dusza. W ten sposób dbasz również o swoje dziecko.

Tematy: depresja poporodowa, baby blues, objawy depresji poporodowej

Komentarze