Wymyślony przyjaciel

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Ty go nie widzisz, ale twój malec bawi się z nim cały dzień. Nie możesz z nim porozmawiać, ale dla twego smyka jest kimś ważnym. Jak postępować z niewidzialnym kumplem dziecka?

Miejsce wymyślonego przyjaciela wkrótce zajmie prawdziwy
Miejsce wymyślonego przyjaciela wkrótce zajmie prawdziwy

Malec bawi się klockami w pokoju i zaciekle z kimś dyskutuje, choć jest sam. Córeczka prosi, byś nalała soku jej niewidzialnej przyjaciółce. Czy to normalne? Nie musisz się martwić - z twoim dzieckiem nie dzieje się nic niepokojącego. Kilkulatki bardzo często wymyślają sobie przyjaciół. Wyobraźnia trzy-, czterolatka pracuje na pełnych obrotach, a malec nie odróżnia tego, co powstało w jego fantazjach od rzeczywistego świata. Dlatego tak łatwo powołać im do życia niewidzialnych przyjaciół. Warto ich docenić, bo choć nie możesz ich zobaczyć - pełnią ważną rolę w życiu twojego malca.

 

We dwoje raźniej

To, że twoje dziecko wymyśliło sobie przyjaciela, jest dowodem na to, że świat jego wyobraźni i inteligencja świetnie się rozwijają. Skoro smyk potrafi dokładnie opisać ci kolegę, wymyśla zabawy, w które razem się bawią, stwarza sytuacje społeczne, konflikty i dyskusje, wymyślony przyjaciel rozwija kreatywność i umiejętności społeczne dziecka.

Wymyślony przyjaciel może więc posłużyć do trenowania zachowań, z którymi malec ma problem w realnym świecie. Zaproponuj, żeby np. przeprosił przyjaciela, jeśli się pokłócą, pozwolił, by to on wybrał książeczkę, którą przeczytasz na dobranoc.

Niewidzialny kolega jest dla dziecka także ochroną przed samotnością i lękami. Smyk czuje się raźniej, gdy zostając w ciemnej sypialni, może porozmawiać z kumplem lub kiedy może mu opowiedzieć o wielkim smoku mieszkającym za szafą. Choć tylko w wyobraźni - dziecko buduje sobie więź z kimś bliskim, a ten wymyślony ktoś rewanżuje mu się poprzez zapewnianie towarzystwa i podtrzymywanie na duchu nawet wtedy, gdy boli ząb lub ty nie masz czasu bawić się z maluchem. Dziecko może zwierzyć się przyjacielowi ze swoich problemów, powierzać mu tajemnice i sekrety, a nawet zrzucić na niego winę za własne występki. Nie dziw się więc, jeśli widząc stłuczony wazon, malec powie; "To nie ja, to Adaś". Adaś z pewnością nie puści pary z ust - w końcu po to ma się przyjaciół, by chronili nam skórę w podbramkowych sytuacjach.

Choć go nie ma, jednak jest

Świetnie. Malec go wymyślił i bawi się z nim godzinami. Ale jak ty masz się odnosić do niewidzialnego gościa? Przede wszystkim przyjmij do wiadomości, że jest i nie próbuj przekonać dziecka, że to tylko wytwór jego wyobraźni. Nie wyśmiewaj malucha, nie ośmieszaj go opowiadając znajomym o szalonych pomysłach twojego przedszkolaka - to niepotrzebnie zrani dziecko. Zaakceptuj fakt, że wymyślony kolega zagościł w życiu twojego malca i postaraj się traktować go jak prawdziwego przyjaciela. Pytaj dziecko, jak się czuje jego kolega, czy ma ochotę na kanapkę, czy dobrze bawił się w przedszkolu. Jeśli oglądacie razem bajkę, zrób mu miejsce na sofie i zapytaj czy podobają mu się przygody Kubusia Puchatka.

W sytuacjach, gdy dziecko zrzuca na przyjaciela winę za coś, co samo zrobiło, powiedz np. "Nic się nie stało, ale poproś Adasia, by następnym razem nie grał w piłkę w domu - lubiłam ten wazon".

Jeśli zaakceptujesz wymyślonego przyjaciela, dasz dziecku sygnał, że to co ważne dla niego, jest ważne także dla ciebie - a to niezwykle cenne lekcja. Nie obawiaj się, że włączając się do zabawy z niewidzialnym kolegą, będziesz utrwalała jego obraz w myślach smyka. Niewidzialny kolega pewnego dnia zniknie tak samo nieoczekiwanie, jak się pojawił. Albo zostanie zastąpiony realnym Krzysiem lub Tomkiem.

Psycholog wyjaśnia, dlaczego kilkulatki kłamią.


Uważaj jeśli...

Dziecko nie bawi się w nic innego poza towarzyszeniem niewidzialnemu przyjacielowi, jest zamknięte w sobie, drażliwe i apatyczne - skontaktuj się z psychologiem.

Sprawdź, co możesz zrobić, gdy dziecku jest źle.

Komentarze