Polecamy:
1 2 3 4 5
Ocena: 4,8/5 Głosów: 2
a
Wyślij znajomemu Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana

E-mail znajomego:

Od:

Wiadomość:

(Oprócz twojej wiadomości zostanie wysłany link do polecanej treści serwisu)

Najlepszy czas na ciążę

Dodano , ostatnia aktualizacja: 2014-12-03
, autor:
Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce.

Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce.

Czy wiesz, kiedy powinnaś urodzić swoje pierwsze dziecko? Jak wybrać najlepszy czas na zajście w ciążę i czy to w ogóle jest możliwe?

Kiedyś wszystko było prostsze. Ala (19 lat): "Moja babcia wyszła za mąż w wieku 18 lat, zaraz potem na świat przyszła moja mama, a później jeszcze trójka rodzeństwa. Właściwie nie było innego scenariusza". Scenariusz, owszem, był - zostanie "starą panną" albo, co gorsza, panną z dzieckiem - oba skutkujące napiętnowaniem społecznym.

Pokolenie naszych mam też nie miało takich dylematów. Mówi mama 20-latki: "Za mojej młodości część dziewczyn rodziła dzieci zaraz po zawodówce, część zaraz po studiach, tych, co odkładali albo "się starali", mogłabym policzyć na palcach jednej ręki".

Dzisiaj decyzja o ciąży jest dużo bardziej skomplikowana. Młodzi ludzie pobierają się (o ile w ogóle) średnio 10 lat później niż ich dziadkowie, a kobiety mają mnóstwo możliwości, o jakich ich babcie bałyby się nawet pomyśleć: nauka, praca, szkolenia, wyjazdy, podróże, rozrywki… Bycie matką nie jest już jedyną rolą społeczną, w którą może wejść dwudziestolatka.

Natalia ma 28 lat, jest mężatką z 2-letnim stażem, niedawno zaczęła odpowiedzialną pracę w międzynarodowym wydawnictwie. "Oboje z mężem chcemy być rodzicami, ale dopiero, kiedy przyjdzie na to odpowiedni moment. Mieszkamy za granicą. Mąż ma świetnie płatną pracę, jeździ po kraju, a ja właśnie rozpoczęłam pracę w swoim zawodzie, o co walczyłam prawie 2 lata! Przede mną perspektywy rozwoju i awansu, nie wiem, kiedy będziemy gotowi do zmiany tempa życia". Współczesne młode kobiety przyznają, że na ciążę planowaną ciężko się zdecydować. "Bardzo łatwo dziś o poważnie brzmiące wymówki: praca, studia, kredyty… Ja mam 29 lat, od 1,5 roku jestem mężatką, ale nie myślę o dziecku. Wzięliśmy kredyt na budowę domu, dopiero rozpoczynamy swoje kariery zawodowe. Czasami chciałabym, żeby los zdecydował za nas, żebyśmy po prostu wpadli. Tak byłoby łatwiej" - wyznaje Marta.

Psychotest: Czy jesteś gotowa na dziecko?

 

Lepiej wcześniej...

Kiedy jest więc najlepszy czas na zajście w ciążę? Medycyna zna prostą odpowiedź: optymalny wiek rozrodu człowieka przypada na okres między 20. a 25. rokiem życia. Niektórzy lekarze ujmują sprawę bardziej brutalnie: "Położnictwo w naszej szerokości geograficznej kobietę rodzącą po raz pierwszy w wieku powyżej 27 lat nazywa starą pierwiastką" - nie ukrywa położna. Późniejsze macierzyństwo wiąże się z ryzykiem poronienia, wad rozwojowych płodu, również kobieta gorzej znosi ciążę. Sylwia doradza na kobiecym forum internetowym: "Mówię z doświadczenia: rodzić wszystkie dzieciaki przed 30-tką. Z prostej przyczyny: nasz organizm się starzeje i ciąża po 30-tce jest naprawdę "ciążąca", tzn. cierpi się na różne dolegliwości. Uwierzcie doświadczonym! Jestem w 9. miesiącu z drugim dzieckiem, mam 37 lat - katastrofa! Pierwsze urodziłam w 25. roku - ciąża była sielanką mimo podłych warunków w akademiku, jazdy tramwajami na uczelnię, pociągami do domu, dźwigania waliz...".

O przykrych konsekwencjach zbyt później ciąży przekonała się Gosia. "Długo odkładałam moment powiększenia rodziny, ciągle nie czułam się gotowa, miałam tyle rzeczy do zrobienia, myślałam, że mam jeszcze czas. Aż wreszcie w wieku 37 lat zaszłam w pierwszą ciążę. Od początku były problemy, w drugim miesiącu straciłam dziecko. Nie wiem, czy odważę się jeszcze raz spróbować".

Asia zaczęła się starać o poczęcie, gdy oboje z mężem mieli po 35 lat. Po roku lekarze orzekli niepłodność małżeńską, czyli spowodowaną przez oboje partnerów. "Leczenie niepłodności rozpoczyna się dopiero po roku bezskutecznych starań o ciążę i wymaga czasu, w naszym przypadku trwa to już 3 lata - bez rezultatów. Coraz bardziej pogrążamy się w rozpaczy. Gdybyśmy zaczęli kilka lat wcześniej, nasze szanse na urodzenie zdrowego dziecka byłyby o wiele większe".

Czytaj też: Ciąża 20-latki


... albo później

Problem jednak tkwi w tym, że posiadanie dziecka nie jest jedynie kwestią dojrzałości fizycznej, ale i uwarunkowań społecznych oraz przygotowania psychicznego. Jednym z najczęstszych argumentów, przemawiających za odkładaniem decyzji o poczęciu, jest brak odpowiedniego zaplecza finansowego, chęć odłożenia większej sumy pieniędzy i w ten sposób zapewnienie dziecku lepszych warunków życia. Luiza (23 lata) wie, co to strach przed biedą: "Nie stać nas na kupno mieszkania, nie zarabiamy kokosów, a nie uśmiecha nam się tułanie z maleństwem po stancjach". Do tego dochodzą lęki o przyszłą gotowość do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za dziecko. "Zanim odłożymy trochę pieniędzy, weźmiemy kredyt, minie pewnie kilka lat, a my nie będziemy już tacy młodzi i silni jak teraz. Na pewno pojawią sie problemy ze zdrowiem, a i cierpliwość do dzieci będzie mniejsza. Nie wiem, co robić: pchać się w macierzyństwo teraz, gdy jestem młoda, silna i pełna zapału, ale bez grosza przy duszy i z nikłymi perspektywami, czy odczekać kilka lat? Tylko jakim kosztem?"

Takich rozterek nie miała Gabrysia, która dla dziecka przerwała studia, a teraz zajmuje się jego wychowaniem: "Jestem mamą od 5 miesięcy i mimo że czasem jest ciężko, nie zamieniłabym tego czasu na żaden inny. Rynek pracy daje nam teraz więcej możliwości, więc po co czekać? Mam 24 lata, mój mąż 23. Decyzja o dziecku była natychmiastowa, zaskoczyło za pierwszym razem. Mieszkamy z maleństwem w malutkim pokoiku. Mąż pracuje, ja nie, jest ciężko, nieraz brakuje pieniążków, mamy mało wsparcia ze strony rodziny, a mimo to jesteśmy szczęśliwi".

Niektóre kobiety uznałyby jednak postępowanie Gabrysi za nieodpowiedzialne. "Nie wystarczy sama miłość, miłością nie nakarmisz dziecka, nie dasz mu wykształcenia i dobrego startu w dorosłe życie. Jak widzę dookoła pełno nastoletnich dziewcząt z małymi dziećmi, to tylko im współczuję! Gdzie tu odrobina rozsądku?" - oburzają się dziewczyny na jednym z popularnych forów dla mam.

Z kolei kobiety po 30-tce często chwalą sobie dojrzałe macierzyństwo. Aga ma 32 lata i właśnie urodziła córeczkę. "Nie planowaliśmy tego, ale w 5. miesiącu mojej ciąży wzięliśmy ślub. Ja czułam się rewelacyjnie w ciąży, poród był szybki, naturalny. Nic nie straciłam ze swojej figury. Mąż pracuje, mamy własne mieszkania, skończyliśmy studia, ja robię jeszcze podyplomowe. Czujemy się fantastycznie jako rodzice i para. Jesteśmy dojrzali i świadomi, ale jednocześnie młodzi, mamy ten komfort, że nie musimy bać się jutra. A co mogliśmy dać naszemu dziecku 10 lat wcześniej oprócz miłości? Życie na koszt rodziców i kredytu studenckiego, rzeczy dla dziecka z ciucholandu lub komisu? Do tego nici ze studiów, wakacji, znajomych. Nie wystarczy urodzić, trzeba jeszcze wykarmić, wychować i zapewnić przyszłość". Podobnie myśli wiele kobiet, które decyzję o ciąży wiążą przede wszystkim z uzyskaniem bezpieczeństwa finansowego. Ewa: "Urodziłam dziecko (planowane), mając 30 lat, skończone studia, dobrą pracę i spore mieszkanie. Umeblowany, dziecięcy pokój czekał na córeczkę".

A co z dojrzałością emocjonalną? Trudno dokładnie określić wiek, w którym kobieta jest psychicznie gotowa do zostania matką. Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce, jednak decyzja podjęta później jest zwykle bardziej świadoma i przemyślana, a rodzice dojrzalsi do nowej roli.

Aga nie ma wątpliwości: "Prawda jest taka, że dziewczyny zaraz po 20-tce  są zazwyczaj bardzo nieodpowiedzialne. Chcą dziecka, bo jest takie słodkie i kochane, a kiedy okazuje się, że dziecko to także zarwane noce, rezygnacja z imprez i oszczędzanie, to im się odechciewa".

Trzeba pamiętać, że dla młodego człowieka nagła, ogromna odpowiedzialność za dziecko, a także utrata swobody, są szokiem, z którym może on sobie nie poradzić. Opowiada Kaja: "Moja przyjaciółka i jej chłopak wpadli, gdy mieli po 20 lat. Pod presją rodziny wzięli ślub, ale wszystko szybko się rozpadło. On nie potrafił stanąć na wysokości zadania, a ona jest teraz nieszczęśliwą, sfrustrowaną rozwódką z dzieckiem."

 

Posłuchaj, co ginekolog położnik mówi na temat zależności między ciążą a wiekiem.

Czytaj też: Ciąża po 30-tce


Dojrzały partner

Psycholodzy podkreślają znaczenie zgodności obojga partnerów co do powiększenia rodziny. Zdrowy, pełen zrozumienia związek to gwarancja, że dziecko będzie wychowywać się w przyjaznych warunkach, a rodzice będą się wzajemnie wspierać i pomagać sobie na każdym etapie jego rozwoju.

Okazuje się, że wcale nie jest łatwo pogodzić optymalny, uwarunkowany przez biologię czas na zajście w ciążę ze stworzeniem dojrzałego związku. Rzadko kiedy zdarza się, żeby dziewczyna w wieku licealnym spotkała idealnego kandydata na ojca jej dziecka, albo była na tyle dojrzała, by dokonać właściwego wyboru. Mówi Ela (27 lat): "Większość moich koleżanek urodziła dzieci pod koniec liceum lub na studiach. Teraz te dziewczyny przeżywają dramaty! Mąż odchodzi albo okazuje się tyranem, a młode matki nie mają na chleb i błagają w sądach o alimenty! Jestem kobietą wykształconą, dobrze powodzi mi się w życiu dzięki nauce i pracy, i zakładanie rodziny planuję dopiero teraz!"

Potwierdza to Aga: "Która dwudziestolatka ma teraz dojrzałego, poważnie myślącego o życiu partnera? Myślę, że to odosobnione przypadki. Trwałe związki tworzą ludzie z pewnym doświadczeniem życiowym, starsi, nie nastolatki."

Współczesne kobiety nie mają łatwo. Biologia nie sprzyja ani długim poszukiwaniom idealnego mężczyzny, z którym założymy rodzinę, ani przedłużaniu na kolejne lata nauki, kariery i… niczym nieskrępowanej zabawy. Dlatego rozsądne przemyślenia o planowaniu ciąży warto podeprzeć niezawodną, kobiecą bronią: intuicją.

Czytaj też: Katalog mężczyzn cz. 1

Komentarze

Imię lub nick
Dodaj komentarz
01-12-2014

Dziewczyny poradźcie co robić, mam 29 lat, jestem ze swoim facetem 4 lata, on zarazie nie chce zakładać rodziny , jest ode mnie 3 lata młodszy... moje koleżanki już dawno powychodziły za mąż a ja jak długo mam jeszcze czekać?? jak próbuje z nim porozmawiać na ten temat to mówi ze jest jeszcze czas itp..może to nie jest facet dla mnie.. skoro nie chce mieć teraz rodziny, potem będzie za późno:( :( :(

27-05-2014

Lamia po co zagladasz na ta strone intertnetowa? Przeciez to MAMAZOME

26-04-2014

a ja nigdy nie chciałam mieć dzieci! mam 37 lat i nie chce nadal ich mieć!!!

12-01-2014

Ja już mam stracha. Chcemy z mężem postarać się o drugie dziecko. Za chwilę mam 28 lat. Boję się niepłodności wtórnej...

15-08-2013

Mam 23 lata, męża od 5 lat i zaplanowaną 4-letnią córkę. W przyszłym roku będę mieć tytuł mgr inż., więc nie studiuję zaocznie psychologii albo pedagogiki, ale ciężki, techniczny kierunek. Planuję powoli drugie dziecko. Wydaje mi się, że niektórzy czują instynkt macierzyński wcześniej inni później i już :)

27-07-2013

Myślę, że każdy uważa swoją decyzję o dziecku za słuszną. Ja nigdy nie chciałam dziecka a w wieku 34 lat nie myślałam o niczym innym. Urodziłam zdrowego, ślicznego synka. W ciąży czułam się rewelacyjnie. Teraz mam 39 lat i spodziewam się 2 dziecka. Może ktoś powie, że za późno ale to moja decyzja. Widocznie wcześniej nie byłam gotowa na dzieci. Jak ktoś się czuje gotowy do ciąży w liceum to jego sprawa. Prawda jest tylko taka, że gdyby nie pomoc rodziny żadna nastolatka nie dałaby sobie rady z dzieckiem sama, zwłaszcza, że najczęściej ojciec jest rówieśnikiem. Zamiast dyskutować o wieku zostawmy to intuicji kobiet.

01-11-2012

A ja mieszkam za granica od 8 lat. Mam lat 30, dobra prace... Razem z partnerem w tym roku kupilismy dom no i dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy... To byla nasza swiadoma decyzja. Jestem bardzo szczesliwa i to jest dla mnie wazniejsze niz pieniadze, kariera itd... Moj partner moze poswiecic sie badziej dla kariery, ja nie mam zamiaru. Moja Kruszynka jest wazniejsza...

27-04-2012

mam 26 lat, tyle co narzeczony. w tym roku bierzemy ślub po 5 latach związku. jesteśmy szczęśliwi, nasze kariery nabierają rozpędu, myślismy o kredycie hipotecznym. na razie nie ma w naszym życiu miejsca dla dziecka. nie czuję się gotowa. nie planuję dziecka przed 30tką.

22-02-2012

Hey Dziewczęta! Poczytałam parę komentarzy... Dziękuję zwłaszcza Kamie i mamie oli (pode mną). Mam zbliżony pogląd do waszych. A dzięki temu poczułam wsparcie. Dziękuję! Dodam tylko, że na nic nie ma reguły. Można zajść w ciąże wcześniej i wszystkiego się dorobić (praca, studia) i być szczęśliwym. Przecież małżeństwa zawierane później, też mogą się rozpaść...

15-11-2011

mam 24 lata, kończę studia, od ponad roku pracuje i postanowiliśmy z mężem, że chcielibyśmy już mieć dzidziusia. Wiem, że nie będzie łatwo, obawiam się o to czy podołam obowiązkom matki, ale tak bardzo tego chcę, że myślę że jakoś sobie poradzimy. Mam wspaniałego męża,starszego o 8 lat i myślę, że nie koniecznie trzeba mieć 30 lat, żeby mieć wszystko w miarę poukładane.

23-08-2011

mam dwoje cudnych dzieci... kochani !!! dzieci przede wszystkim muszą być chciane!!!! i to jest gwarancja szczęścia...no i biologia tego... nie przeskoczysz..zgadzam sie że przed 30 tka pierwsze dziecko to naprawdę dobry pomysł.a cała reszta ? nikt i nic nie gwarantuje nam szczęsliwego rodzicielstwa. TO piekne choc trudne dośiwadczenie niepodobne do żadnego innego.powiem Wam tyle,że chciane rodzicielstwo ma większe szanse na ODPOWIEDZIALNOŚC i wytrwałość...a mamom odkładającym na ekstra rzeczy dla dziecka powiem,że IM jest wszystko jedno czy markowe czy z drugiej ręki to my jako rodzice mamy z tym problem. Nie jestes lepsza mamą bo masz firomwe rzeczy. jestes Wystarczjąco dobra mamą bo odnajdujesz się w nowej roli bez względu na warunki zewnętrzne. i jeszcze jedno dzieciątko masz na całe życie a cała reszta się zmienia łącznie z pracą męzęm i jakością życia...pozdrawiam

31-03-2011

Jest duzo prawdy w tym artykule. Ja 5 lat temu nie zdecydowałabym sie na dziecko, nie wyobrażam sobie tez posiadania go na studiach - ileż zycia by mnie ominęło! ile szans bym zmarnowała. Juz abstrahuje od tego, że mojego męza poznałam gdy miałam prawie 25 lat - nie wyobrażam sobie dzis zycia, małżeństwa z którymkolwiek z moich wcześniejszych partnerów - dzielą ich lata świetlne od mojego męza. Dzis mam 29 lat i jestem gotowa na dziecko. Oboje mamy bardzo dobre wykształcenie (nie mogłabym wyjechac na studia gdybym jako nastolatka urodziła dziecko) własne mieszkanie dobrą pracę, zarobki (OBOJE - a nie tylko mąż) wakacje, wygodne zycie - możemy sobie pozwolic na dziecko i dac mu nie tylko miłośc (i kłótnie po nocach o to, jak wyżyć do pierwszego) ale odpowiedni start w przyszłe zycie. NIewiele moich koleżanek urodziło dzieci w liceum czy na poczatku studiów - ale te, ktore to zrobiły dzis wiodą zycie pełne goryczy. Narzekają na nieskończone studia, słaba pracę, zależność od meża, z ktorym najczęściej nic juz ich nie łączy, na brak tzw "studenckiej młodości, wolności radości", na stracone marzenia i plany, żałują, ze musiały z tego zrezygnować i maja poczucie winy wobec dziecka za ten żal... Są wplątane w niemoc zyciową - nie wiedzą jak coś osiągnąc, jak wyrwac się z niezdorwego układu, jak przestać zyc tylko dla dziecka, utraciły siebie. NIe życze nikomu takiego zycia - a ni rodzicom ani dziecku nie uwierze w to, ze ostaba, ktora koncyz liceum i ejst sama jescze dzieckiem czuje sie komfortowo gdy zachodzi w ciaze. NIe uwierze, że studentka 1 czy 2 roku jest wniebowzięta, gdy widzi dwie kreski na tescie a jej plany i marzenia rozsypują sie jak domek z kart pewnie ze potem sie dziecko kocha wychowuje i dba, ale nie uwierzę w to, ze nie pojawia się myśl : a co by było gdyby....

18-01-2011

Jestem naprawdę szczęśliwa!!! I życzę każdej dziewczynie by nie czekała po studiach, po odpowiednim strzu pracy.... Wszystko da się pogodzić... trzeba wierzyć oraz mieć chęci partnera jako ojca, męża i pomocy dla Ciebie...

18-01-2011

urodziłam dziecko w wieku 21 na 2-gim roku studiów (podczas ciąży byłam na stażu z urzędu gminy i pare groszy zarobiłam na wyprawkę) z moim mężem mieszkaliśmy 2lata bez ślubu; gdy byłam w 5 miesiącu pobraliśmy się. Moja ciąż był planowanana ostatnim roku studiów a nie na 2-gim; moj lekarz odkrył u mnie aka szyji macicy- stąd ten pośpiech. Zalecił na walkę z nim ciąże (by proces rozprzestrzeniania zanikł albo zmalał) decyzja była trudna: albo operacja i nigdy nie urodzenie dziecka albo dziecko. Obawaiłam się że nie damy rady. Myliłam się... Godzimy (z trudem) studia i pracę mojego meża. Co prawda babcie mieszkają ponad 100 km od nas ale mają urlopy gdy mamy oboje zajęcia :) Kończymy studiamoże nie ze średnimi 4,8 ale nie jest najgorzej. Teraz małyma rok więc uczymy się po nockach. Udaje nam się odłaożyć kilka złotych na konto oszczędnościowe. Myślimyo rodzeństwie dla synka na wakacje 2012 roku. Mąż akurat zkończy II stopień studiów, a ja zmieszcze się w wieku 20-25 roku życia jako mama :)

05-08-2010

zgodzę się z przedmówcami, ja jestem w pierwszej ciąży (mam już 28 lat) i żałuję, że nie poznałam mojego męża wcześniej, bo teraz choć mam dopiero co skończony dom (na kredyt oczywiście) to nasza sytuacja finansowa jest identyczna jak 4 lata temu kiedy pi półtora roku znajomości się pobraliśmy, a zdrowie już nie to. przed nami jeszcze prawie 3 miesiące do rozwiązania a ja już muszę leżeć przez większość dnia. I jak to już ktoś napisał cierpliwość do dzieci już nie ta (widzę po półtora rocznym siostrzeńcu) i sił mniej. Co z tego, że studia skończone, zarabiam nawet mniej nuż na studiach (bo wtedy składek nikt za mnie nie musiał odprowadzać) a mąż ma stałą pracę i pensję na średnio niskim poziomie. Za to oboje pochodzimy z biednych rodzin, ale żadne z nas nie miało problemu problemu ze zdobyciem wykształcenia i startem w życie, ja pracuję od 16 roku życia, mąż zaczął jeszcze wcześniej, rodzice dali nam to co mogli, czyli dach nad głową i w miarę możliwości miskę strawy oraz to co najcenniejsze, miłość i wsparcie i to dzięki temu mamy wykształcenie, pracę, dom i oczekujemy nasze długo wyczekiwanego skarbu.

25-04-2010

ja także urodzłam w wieku 17lat i także mam odpowiedzialnego faceta! jesteśmy małżeństwem dopiero 2 lata ale zanim zaszłam w ciążę byliśmy ze sobą od 4lat, mimo tego że pracuje tylko mąż nie mamy kłopotów finansowych wręcz przeciwnie co miesiąc odkładamy kilka stówek, jesteśmy mega szczęśliwi ze sobą i bardzo się kochamy, nasz synek jest w pełni szczęśliwym, żywiołowym 2 latkiem któremu nie brakuje ani miłości ani nowych zabawek, ja teraz kontynuuje naukę a za jakieś lata chcemy starać się o 2 dziecko. Więc nie wiek jest istotny za odpowiedzialność, finanse itp tylko właśnie instynkt... mówicie w artykule że nastolatka jest nieodpowiedzialna... ile dziewczyn w wieku 16-19lat zabiło swoje dziecko?? ja jeszcze o tym nie słyszałam, zawsze jest że kobieta mająca 21 w wzwyż jest sprawczynią strasznego mordu....

31-03-2010

Chciałam powiedzieć ze nie zgadzam sie z tym ze dwudziestoletnia dziewczyna która ma dziecko jest nieodpowiedzialna do tego zeby sie nim zająć sama mam dziecko które urodziłam w wieku 17 lat i jestem szczęśliwą mamą i żoną kochającego faceta.Sama znam pary które w młodym wieku (19-22),które są szczęsliwe i nie narzekaja na brak pieniędzy ja osobiście tez nie narzekam.Nieraz młoda dziewczyna jest bardziej odpowiedzialna od starszej kobiety.

30-01-2010

chciałem dodać tyle że nie wiek i stan konta świadczy o dojrzałości. Czasem dwudziestolatek z wielkim bagazem doświadczeń myśli powazniej niż czterdziestolatek któremu zycie zawsze szło po myśli. ale to nie istotne

25-11-2009

do autorki poniżej: masz rację, nie ma reguł, tylko ile jest takich szczęśliwych, nastoletnich par??

18-11-2009

witam, musze stwierdzic ze nie moge sie zgdozic z tym ze "Trwałe związki tworzą ludzie z pewnym doświadczeniem życiowym, starsi, nie nastolatki." moja najlepsza kolezanka wyszla za maz w wieku 19 lat urodzila slicznego synka i teraz jest drugi raz w ciazy bardzo sie ciesza z mezem i dobrze im sie powodzi mimo tego ze tylko on pracuje za kazdym razem jak ich spotykam sa coraz szczesliwsi.... pozdrawiam


CHCE BYĆ MAMĄ
- NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE


Znajdź miejsca przyjazne rodzicom i dzieciom. Pomóż innym mamom i dodaj miejsca, które ty lubisz.