Najlepszy czas na ciążę

Ocena: /5 Głosów: 0
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Czy wiesz, kiedy powinnaś urodzić swoje pierwsze dziecko? Jak wybrać najlepszy czas na zajście w ciążę i czy to w ogóle jest możliwe?

Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce.
Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce.

Kiedyś wszystko było prostsze. Ala (19 lat): "Moja babcia wyszła za mąż w wieku 18 lat, zaraz potem na świat przyszła moja mama, a później jeszcze trójka rodzeństwa. Właściwie nie było innego scenariusza". Scenariusz, owszem, był - zostanie "starą panną" albo, co gorsza, panną z dzieckiem - oba skutkujące napiętnowaniem społecznym.

Pokolenie naszych mam też nie miało takich dylematów. Mówi mama 20-latki: "Za mojej młodości część dziewczyn rodziła dzieci zaraz po zawodówce, część zaraz po studiach, tych, co odkładali albo "się starali", mogłabym policzyć na palcach jednej ręki".

Dzisiaj decyzja o ciąży jest dużo bardziej skomplikowana. Młodzi ludzie pobierają się (o ile w ogóle) średnio 10 lat później niż ich dziadkowie, a kobiety mają mnóstwo możliwości, o jakich ich babcie bałyby się nawet pomyśleć: nauka, praca, szkolenia, wyjazdy, podróże, rozrywki… Bycie matką nie jest już jedyną rolą społeczną, w którą może wejść dwudziestolatka.

Natalia ma 28 lat, jest mężatką z 2-letnim stażem, niedawno zaczęła odpowiedzialną pracę w międzynarodowym wydawnictwie. "Oboje z mężem chcemy być rodzicami, ale dopiero, kiedy przyjdzie na to odpowiedni moment. Mieszkamy za granicą. Mąż ma świetnie płatną pracę, jeździ po kraju, a ja właśnie rozpoczęłam pracę w swoim zawodzie, o co walczyłam prawie 2 lata! Przede mną perspektywy rozwoju i awansu, nie wiem, kiedy będziemy gotowi do zmiany tempa życia". Współczesne młode kobiety przyznają, że na ciążę planowaną ciężko się zdecydować. "Bardzo łatwo dziś o poważnie brzmiące wymówki: praca, studia, kredyty… Ja mam 29 lat, od 1,5 roku jestem mężatką, ale nie myślę o dziecku. Wzięliśmy kredyt na budowę domu, dopiero rozpoczynamy swoje kariery zawodowe. Czasami chciałabym, żeby los zdecydował za nas, żebyśmy po prostu wpadli. Tak byłoby łatwiej" - wyznaje Marta.

Psychotest: Czy jesteś gotowa na dziecko?

 

Lepiej wcześniej...

Kiedy jest więc najlepszy czas na zajście w ciążę? Medycyna zna prostą odpowiedź: optymalny wiek rozrodu człowieka przypada na okres między 20. a 25. rokiem życia. Niektórzy lekarze ujmują sprawę bardziej brutalnie: "Położnictwo w naszej szerokości geograficznej kobietę rodzącą po raz pierwszy w wieku powyżej 27 lat nazywa starą pierwiastką" - nie ukrywa położna. Późniejsze macierzyństwo wiąże się z ryzykiem poronienia, wad rozwojowych płodu, również kobieta gorzej znosi ciążę. Sylwia doradza na kobiecym forum internetowym: "Mówię z doświadczenia: rodzić wszystkie dzieciaki przed 30-tką. Z prostej przyczyny: nasz organizm się starzeje i ciąża po 30-tce jest naprawdę "ciążąca", tzn. cierpi się na różne dolegliwości. Uwierzcie doświadczonym! Jestem w 9. miesiącu z drugim dzieckiem, mam 37 lat - katastrofa! Pierwsze urodziłam w 25. roku - ciąża była sielanką mimo podłych warunków w akademiku, jazdy tramwajami na uczelnię, pociągami do domu, dźwigania waliz...".

O przykrych konsekwencjach zbyt później ciąży przekonała się Gosia. "Długo odkładałam moment powiększenia rodziny, ciągle nie czułam się gotowa, miałam tyle rzeczy do zrobienia, myślałam, że mam jeszcze czas. Aż wreszcie w wieku 37 lat zaszłam w pierwszą ciążę. Od początku były problemy, w drugim miesiącu straciłam dziecko. Nie wiem, czy odważę się jeszcze raz spróbować".

Asia zaczęła się starać o poczęcie, gdy oboje z mężem mieli po 35 lat. Po roku lekarze orzekli niepłodność małżeńską, czyli spowodowaną przez oboje partnerów. "Leczenie niepłodności rozpoczyna się dopiero po roku bezskutecznych starań o ciążę i wymaga czasu, w naszym przypadku trwa to już 3 lata - bez rezultatów. Coraz bardziej pogrążamy się w rozpaczy. Gdybyśmy zaczęli kilka lat wcześniej, nasze szanse na urodzenie zdrowego dziecka byłyby o wiele większe".

Czytaj też: Ciąża 20-latki


... albo później

Problem jednak tkwi w tym, że posiadanie dziecka nie jest jedynie kwestią dojrzałości fizycznej, ale i uwarunkowań społecznych oraz przygotowania psychicznego. Jednym z najczęstszych argumentów, przemawiających za odkładaniem decyzji o poczęciu, jest brak odpowiedniego zaplecza finansowego, chęć odłożenia większej sumy pieniędzy i w ten sposób zapewnienie dziecku lepszych warunków życia. Luiza (23 lata) wie, co to strach przed biedą: "Nie stać nas na kupno mieszkania, nie zarabiamy kokosów, a nie uśmiecha nam się tułanie z maleństwem po stancjach". Do tego dochodzą lęki o przyszłą gotowość do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za dziecko. "Zanim odłożymy trochę pieniędzy, weźmiemy kredyt, minie pewnie kilka lat, a my nie będziemy już tacy młodzi i silni jak teraz. Na pewno pojawią sie problemy ze zdrowiem, a i cierpliwość do dzieci będzie mniejsza. Nie wiem, co robić: pchać się w macierzyństwo teraz, gdy jestem młoda, silna i pełna zapału, ale bez grosza przy duszy i z nikłymi perspektywami, czy odczekać kilka lat? Tylko jakim kosztem?"

Takich rozterek nie miała Gabrysia, która dla dziecka przerwała studia, a teraz zajmuje się jego wychowaniem: "Jestem mamą od 5 miesięcy i mimo że czasem jest ciężko, nie zamieniłabym tego czasu na żaden inny. Rynek pracy daje nam teraz więcej możliwości, więc po co czekać? Mam 24 lata, mój mąż 23. Decyzja o dziecku była natychmiastowa, zaskoczyło za pierwszym razem. Mieszkamy z maleństwem w malutkim pokoiku. Mąż pracuje, ja nie, jest ciężko, nieraz brakuje pieniążków, mamy mało wsparcia ze strony rodziny, a mimo to jesteśmy szczęśliwi".

Niektóre kobiety uznałyby jednak postępowanie Gabrysi za nieodpowiedzialne. "Nie wystarczy sama miłość, miłością nie nakarmisz dziecka, nie dasz mu wykształcenia i dobrego startu w dorosłe życie. Jak widzę dookoła pełno nastoletnich dziewcząt z małymi dziećmi, to tylko im współczuję! Gdzie tu odrobina rozsądku?" - oburzają się dziewczyny na jednym z popularnych forów dla mam.

Z kolei kobiety po 30-tce często chwalą sobie dojrzałe macierzyństwo. Aga ma 32 lata i właśnie urodziła córeczkę. "Nie planowaliśmy tego, ale w 5. miesiącu mojej ciąży wzięliśmy ślub. Ja czułam się rewelacyjnie w ciąży, poród był szybki, naturalny. Nic nie straciłam ze swojej figury. Mąż pracuje, mamy własne mieszkania, skończyliśmy studia, ja robię jeszcze podyplomowe. Czujemy się fantastycznie jako rodzice i para. Jesteśmy dojrzali i świadomi, ale jednocześnie młodzi, mamy ten komfort, że nie musimy bać się jutra. A co mogliśmy dać naszemu dziecku 10 lat wcześniej oprócz miłości? Życie na koszt rodziców i kredytu studenckiego, rzeczy dla dziecka z ciucholandu lub komisu? Do tego nici ze studiów, wakacji, znajomych. Nie wystarczy urodzić, trzeba jeszcze wykarmić, wychować i zapewnić przyszłość". Podobnie myśli wiele kobiet, które decyzję o ciąży wiążą przede wszystkim z uzyskaniem bezpieczeństwa finansowego. Ewa: "Urodziłam dziecko (planowane), mając 30 lat, skończone studia, dobrą pracę i spore mieszkanie. Umeblowany, dziecięcy pokój czekał na córeczkę".

A co z dojrzałością emocjonalną? Trudno dokładnie określić wiek, w którym kobieta jest psychicznie gotowa do zostania matką. Instynkt macierzyński może obudzić się już u nastolatki, może też pojawić się dopiero po trzydziestce, jednak decyzja podjęta później jest zwykle bardziej świadoma i przemyślana, a rodzice dojrzalsi do nowej roli.

Aga nie ma wątpliwości: "Prawda jest taka, że dziewczyny zaraz po 20-tce  są zazwyczaj bardzo nieodpowiedzialne. Chcą dziecka, bo jest takie słodkie i kochane, a kiedy okazuje się, że dziecko to także zarwane noce, rezygnacja z imprez i oszczędzanie, to im się odechciewa".

Trzeba pamiętać, że dla młodego człowieka nagła, ogromna odpowiedzialność za dziecko, a także utrata swobody, są szokiem, z którym może on sobie nie poradzić. Opowiada Kaja: "Moja przyjaciółka i jej chłopak wpadli, gdy mieli po 20 lat. Pod presją rodziny wzięli ślub, ale wszystko szybko się rozpadło. On nie potrafił stanąć na wysokości zadania, a ona jest teraz nieszczęśliwą, sfrustrowaną rozwódką z dzieckiem."

 

Posłuchaj, co ginekolog położnik mówi na temat zależności między ciążą a wiekiem.

Czytaj też: Ciąża po 30-tce


Dojrzały partner

Psycholodzy podkreślają znaczenie zgodności obojga partnerów co do powiększenia rodziny. Zdrowy, pełen zrozumienia związek to gwarancja, że dziecko będzie wychowywać się w przyjaznych warunkach, a rodzice będą się wzajemnie wspierać i pomagać sobie na każdym etapie jego rozwoju.

Okazuje się, że wcale nie jest łatwo pogodzić optymalny, uwarunkowany przez biologię czas na zajście w ciążę ze stworzeniem dojrzałego związku. Rzadko kiedy zdarza się, żeby dziewczyna w wieku licealnym spotkała idealnego kandydata na ojca jej dziecka, albo była na tyle dojrzała, by dokonać właściwego wyboru. Mówi Ela (27 lat): "Większość moich koleżanek urodziła dzieci pod koniec liceum lub na studiach. Teraz te dziewczyny przeżywają dramaty! Mąż odchodzi albo okazuje się tyranem, a młode matki nie mają na chleb i błagają w sądach o alimenty! Jestem kobietą wykształconą, dobrze powodzi mi się w życiu dzięki nauce i pracy, i zakładanie rodziny planuję dopiero teraz!"

Potwierdza to Aga: "Która dwudziestolatka ma teraz dojrzałego, poważnie myślącego o życiu partnera? Myślę, że to odosobnione przypadki. Trwałe związki tworzą ludzie z pewnym doświadczeniem życiowym, starsi, nie nastolatki."

Współczesne kobiety nie mają łatwo. Biologia nie sprzyja ani długim poszukiwaniom idealnego mężczyzny, z którym założymy rodzinę, ani przedłużaniu na kolejne lata nauki, kariery i… niczym nieskrępowanej zabawy. Dlatego rozsądne przemyślenia o planowaniu ciąży warto podeprzeć niezawodną, kobiecą bronią: intuicją.

Czytaj też: Katalog mężczyzn cz. 1

Tematy: starania o dziecko, wiek kobiety a ciąża

Komentarze