Gdy kobieta zarabia więcej

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Tradycyjny podział ról w związku zanika – coraz częściej to kobiety zapewniają rodzinie utrzymanie, podejmują decyzje i poświęcają się pracy, podczas gdy na mężczyzn spadają typowo domowe obowiązki. Co taka zamiana ról oznacza dla związku? Jak partnerzy mogą radzić sobie w nowej rzeczywistości?

Wspólnie podejmijcie decyzję, jak podzielicie się obowiązkami.
Wspólnie podejmijcie decyzję, jak podzielicie się obowiązkami.

Według danych GUS już nawet co czwarta kobieta w Polsce pełni rolę głowy rodziny, a więc przynosi do domu więcej pieniędzy i rozwija karierę zawodową, co wiąże się też z lepszym - od partnera - wykształceniem i wyższą pozycją społeczną.

W przeszłość odchodzi więc dawny i wciąż dość mocno zakorzeniony w społeczeństwie stereotyp, zgodnie z którym to mężczyzna miał lepiej płatną albo - w przeciwieństwie do partnerki - w ogóle jakąkolwiek pracę, jego głos był decydujący, a od wszelkich prac domowych, czyli domeny kobiety, trzymał się z daleka. Coraz częściej pary stają w obliczu całkowicie nowej sytuacji, z którą muszą sobie w jakiś sposób poradzić: zamiana ról nie jest prostą sprawą, stanowi nie lada wyzwanie i na pewno będzie sprawdzianem dla nie jednego związku. Jak wyjść zwycięsko z tej próby?

Co wam grozi?

Jeśli robisz karierę, awansujesz, uczysz się, sporo zarabiasz, a do tego fascynuje cię to, co robisz, jasnym jest, że wracasz do domu wieczorami, czasem przenosisz pracę do domu albo nawet zarywasz noce. Nie masz czasu na porządki, gotowanie obiadu, czy tak przyziemne, choć niezbędne czynności, jak pranie i prasowanie. Czujesz się przeciążona, a jedyne, o czym marzysz, to odpoczynek.

"Fakt, że zarabiam dwa razy więcej niż mąż, okupiony jest moim wielkim wysiłkiem. Ja naprawdę nie mam siły, żeby nawet pozmywać, kładę się do łóżka i momentalnie zasypiam, o seksie mogę pomarzyć" - zwierza się ~yolka na internetowym forum.

Do tego dochodzi też obciążenie psychiczne, kobieta czuje się odpowiedzialna za kondycję finansową całej rodziny; dobrze, jeśli spełnia się w tej roli, gorzej, jeżeli brak jej poczucia bezpieczeństwa i oparcia w partnerze - wtedy zamiana ról może oznaczać kryzys w związku.

Kiedy jedna ze stron jest wyczerpana fizycznie i psychicznie, łatwo o konflikty. Wracasz zmęczona z pracy i musisz jeszcze zająć się obiadem? Nie możesz doprosić się, by mąż naprawił kran, wyniósł śmieci albo zaczął po sobie sprzątać? Trzeba wykąpać dziecko, więc oczekujesz, że on cię odciąży, a tymczasem partnera bardziej interesuje gra komputerowa? Przecież się nie rozdwoisz, to oczywiste. Niestety, w wielu związkach zawodzi komunikacja, partnerzy nie ustalają wspólnych zasad i w efekcie oboje czują się pokrzywdzeni.

"Mam wrażenie, że wszystko jest na mojej głowie: utrzymuję dom i mojego narzeczonego, który uczy się i nie pracuje, więc dlaczego mam jeszcze prowadzić dom? I kiedy miałabym to robić, w nocy?" - pyta Agnieszka, pracownica dużego banku, która na pracę poświęca codziennie przynajmniej 12 godzin.

Sytuację utrudnia też często urażona duma mężczyzny, który traci dotychczasową pozycję, może czuć się mniej wartościowy i musi na nowo zdefiniować swoją męskość. Nie jest to łatwe, zwłaszcza jeśli - w konfrontacji ze społecznymi oczekiwaniami - rola "kury domowej" jest niemęska albo wręcz upokarzająca.

Zakładając, że partner zareaguje właśnie w taki negatywny sposób na twoją zawodową i finansową dominację w związku, możesz spodziewać się dwóch scenariuszy zachowań:

Wycofanie. On całkowicie traci zainteresowanie domem i wszelkimi czynnościami, które kojarzą mu się z obowiązkami tradycyjnie przypisywanymi kobietom (sprzątanie, pranie, gotowanie, zakupy). Nie wyręczy cię w codziennych pracach i nie pomoże przy dzieciach. Zdarza się, że taki mężczyzna rezygnuje także z własnej pracy, wiedząc, że jego partnerka i tak zarabia wystarczająco dużo, by utrzymać cały dom.

Agresja. On czuje, że z nim rywalizujesz, traktuje cię jak wroga, a twoje sukcesy stają się jego porażkami. Im więcej osiągniesz, tym bardziej go to dotknie. Będzie umniejszał twoje dokonania, nigdy cię nie pochwali, jego głównym dążeniem stanie się przywrócenie "starego porządku".

Optymistycznie w przyszłość

Ale nie zawsze jest tak źle. Istnieją mężczyźni, którzy potrafią stawić czoła nowej rzeczywistości i co więcej - świetnie odnajdują się w nowych rolach. Jak im się to udaje? Kluczem jest postawienie na wzajemną pomoc i partnerski podział obowiązków, pozbycie się kompleksów i określenie wspólnych celów.

"Ustaliliśmy, że po urodzeniu dziecka wrócę do pracy, a mąż zostanie w domu. Zarabiam trzy razy więcej, więc to nam się po prostu bardziej opłaca. No i okazało się, że mąż wspaniale radzi sobie i z dzieckiem, i z domowymi zajęciami: nauczył się gotować, prasować, karmi i przewija córeczkę. I zawsze mogę na niego liczyć - to jest bezcenne i świadczy o jego męskości." - wyznaje Ala, mama rocznej dziewczynki i dyrektor marketingu w dużej firmie.

Rady dla was:

Wspólnie podejmijcie decyzję, jak podzielicie się obowiązkami, ustalcie, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla was obojga i co przyniesie wam, waszej rodzinie najwięcej korzyści. Niech każde z was ma poczucie, że działacie dla wspólnego dobra, że nie jesteście do niczego zmuszani ani nie robicie nic wbrew sobie.

Mobilizujcie się nawzajem. Starajcie się dbać o dobre samopoczucie partnera, w żadnym razie nie podcinajcie sobie skrzydeł, nie wyśmiewajcie, nie umniejszajcie swoich dokonań. Partner odniósł sukces w pracy? Ciesz się razem z nim, pokaż, że to dla ciebie ważne, nawet jeśli ty zajmujesz dużo wyższe stanowisko i masz na swoim koncie wiele podobnych lub nawet większych sukcesów.

Doceniajcie się. Partner ugotował ci obiad, odkurzył, zrobił pranie? Wydaje ci się, że to całkiem normalne i tak właśnie powinno być, ale… pochwal go. Doceniaj nawet najdrobniejsze gesty, zainteresowanie domem i wysiłki, by sprostać nowej roli "pana domu". Pomyśl, że czynność, która dla ciebie jest zwyczajna, dla niego może być czymś całkiem nowym - niech wie, że go doceniasz i potrzebujesz oraz że jego praca jest dla ciebie bardzo wartościowa.

Pamiętajcie o wspólnych celach. Ty zarabiasz dwa razy więcej, ale przecież i tak pieniądze przeznaczacie na wasz dom, na dzieci, na potrzeby całej rodziny. Nie rywalizujcie ze sobą, bo jesteście partnerami, a nie przeciwnikami w związku.

Pielęgnujcie swoje pasje. Tak naprawdę to nie pieniądze i zarobki są wyznacznikiem waszej wartości, ale charakter, zainteresowania, uczucia, jakimi możecie obdarzyć bliskich. Daj odczuć partnerowi, że to nie wysokość pensji określa jego męskość, ale to, jakim jest człowiekiem, jak cię wspiera i jak możesz na nim polegać w każdej sytuacji. Nawet w takiej, gdy całkowicie zamienicie się rolami.

Tematy: partnerstwo, zarobki, kariera

Komentarze