Ciąża a praca zawodowa - raport

Kobiety w ciąży najbardziej liczą na zrozumienie i wsparcie ze strony pracodawców i współpracowników.
Przedstawione poniżej dane są wynikiem badania wykonanego przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie Fundacji Św. Mikołaja
Lęk, niepokój, niepewność - takie uczucia towarzyszą aż co trzeciej pracującej kobiecie w wieku 18-45 lat, kiedy myśli o zajściu w ciążę. Co wywołuje ten strach? Przede wszystkim obawy co do przyszłości kariery zawodowej: wysokości zarobków, zmiany stanowiska na gorsze, a nawet utraty pracy - ponad 20% badanych kobiet jest przekonanych, że reakcja pracodawcy na wiadomość o ciąży będzie nieprzychylna.
Mama kontra pracodawca
Dla większości kobiet decyzja o ciąży jest bezpośrednio związana z sytuacją materialną i zawodową, a brak poczucia bezpieczeństwa i strach przed kłopotami w pracy to najczęstsze przyczyny odkładania planów macierzyńskich na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Lek przed reakcją pracodawcy jest tak duży, że aż co siódma kobieta odwleka moment poinformowania go o ciąży. Czy kobiety mają podstawy, by tak bardzo obawiać się o swoją pozycję w firmie? Okazuje się, że tak.
Pytania o plany macierzyńskie w trakcie rozmów kwalifikacyjnych przytrafiły się co piątej kobiecie, 4% z nich spotkało się z wymogiem podpisania deklaracji o nie planowaniu ciąży w najbliższym czasie, a 3% musiało dostarczyć pracodawcy aktualne badania ginekologiczne.
Nie jest również rzadką praktyka publicznego komentowania postępowania, a także rzekomo niższych kompetencji zawodowych kobiet, które zaszły w ciążę: aż 16% pracodawców przyznaje, że kobieta w ciąży staje się gorszym pracownikiem, niektórzy pozwalają sobie nawet na jawne faworyzowanie mężczyzn, którzy przecież "nie wykręcą takiego numeru". Znacznie lepiej sytuacja wygląda w przedsiębiorstwach sfeminizowanych.
Co ciekawe, sami pracodawcy oceniają się nadzwyczaj dobrze w porównaniu z doświadczeniami ciężarnych kobiet - tylko 6% potwierdza, że źle reaguje na ciążę pracownicy, a aż 56% chwali się pozytywnym stosunkiem do macierzyństwa.
Zły moment na ciążę
Strach przed pogorszeniem warunków pracy i utratą źródła dochodu to nie jedyny powód do stresu dla kobiet w ciąży. Większość z nich obawia się także zepsucia atmosfery w pracy, złośliwych uwag pod swoim adresem, negatywnej reakcji współpracowników. Niewiarygodne, że ciężarne kobiety często bardziej martwią się o sposób, w jaki będą odbierane przez innych, niż o własne dobro i zdrowie.
Z czego wynikają te lęki? Okazuje się, że wiele kobiet po zajściu w ciążę spotyka się z przykrymi uwagami ze strony współpracowników sugerujących, że kobieta zawiodła, zaszła w ciążę w wyjątkowo złym momencie, jest niepełnowartościowa czy wręcz niepotrzebna w firmie. Pocieszające, że pozytywne reakcje otoczenia, jak przydzielanie lżejszych zadań czy choćby okazywanie serdeczności i zainteresowania, zdarzają się równie często.
Komfort psychiczny mogą z kolei dać zapewnienia, jakie otrzymało aż 57% kobiet ciąży - pracodawcy przekonywali je, że ich stanowisko nie zostanie zlikwidowane i będzie czekało na ich powrót do pracy; co ważne, aż 15% z tych kobiet i tak straciło potem pracę.
Niestety, bardzo rzadkie, a wręcz marginalne, są przypadki, kiedy pracodawca wykazuje żywe zainteresowanie zdrowiem, komfortem pracy i rozwojem kariery zawodowej przyszłej mamy.
Niewiele do szczęścia
Znamienne, że kobiety w ciąży nie mają wcale wielkich wymagań, jeśli chodzi o sytuację zawodową: tylko 10% z nich prosi o poprawę warunków pracy, a 8% o skrócenie czasu pracy. Zdecydowana większość natomiast oczekuje jedynie przyjaznej atmosfery, zrozumienia i zachowania status quo.
Jak trudny jest kompromis, pokazują liczby: podczas gdy 40% kobiet jest niezadowolonych ze sposobu traktowania ich w czasie ciąży, tylko 4% pracodawców przyznaje, że kobiety w ciąży nie otrzymują od nich należnej pomocy.














Komentarze