;

Na czym polega opieka naprzemienna nad dzieckiem po rozwodzie?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Opieka naprzemienna, nazywana też opieką wspólną, polega na tym, że rodzice po rozwodzie mniej więcej w równym stopniu opiekują się dzieckiem - spędzają z nim podobną ilość czasu, mają te same obowiązki i w równym stopniu towarzyszą mu w codziennym życiu. Rodzice sprawujący opiekę naprzemienną mogą na przykład wcielić w życie model, w którym dziecko mieszka tydzień u mamy i tydzień u taty. Może też być tak: tydzień mama, a potem tydzień tata mieszkają… u dziecka. Oczywiście to trzecie rozwiązanie jest najmniej popularne bo najtrudniejsze do realizacji i najbardziej kosztowne. Dlatego najczęściej to dziecko podróżuje pomiędzy domami rodziców.

Obecnie (po zmianach w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym) sąd udzielając rozwodu nie musi już ustalać jednego miejsca zamieszkania dziecka, co zwykle powodowało swego rodzaju "przypisanie" dziecka do jednego z rodziców, nawet w sytuacji, kiedy oboje zachowywali pełnię praw rodzicielskich. Teraz sądy mają możliwość ustalenia dwóch równoprawnych miejsc zamieszkania dziecka. Warunkiem przyznania opieki naprzemiennej jest oczywiście dobra współpraca rodziców, którzy muszą między innymi przedstawić szczegółowy plan opieki nad dziećmi, co do którego są w pełni zgodni. Często ustalany jest on we współpracy z mediatorem. Bardzo istotnym warunkiem uzyskania opieki naprzemiennej jest niewielka odległość między domami obojga rodziców.

Jeśli chodzi o wpływ opieki naprzemiennej na psychikę dziecka, zdania są podzielone, a w Polsce brak jeszcze badań, które pozwoliłyby wyciągnąć jednoznaczne wnioski na ten temat. Zwolennicy takiej opieki często podkreślają, że dzięki niej dziecko może utrzymać kontakt z obojgiem rodziców. Nie doświadcza bolesnej starty jednego z nich. Przeciwnicy zaś narzekają na brak stabilności i poczucia bezpieczeństwa, który może się pojawić w związku z częstą zmianą miejsca zamieszkania i różnicami w podejściu do wychowania, jakie można zobaczyć u rodziców. 

Komentarze