;

Dziecko nigdzie nie rusza się bez przytulanki. Czy to normalne?

Ocena: 4.8/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Ukochany miś, zajączek czy nawet tetrowa pieluszka często bywa nieodłącznym towarzyszem kilkulatka. Dziecko zasypia z nim, zmęczone lub zdenerwowane - przytula (czasem także ssie). Przytulanka zwykle pojawia się, gdy maluch zaczyna zdawać sobie sprawę, że mama nie zawsze może przy nim być. Szuka więc obiektu "zastępczego", który daje poczucie bezpieczeństwa i stałości. Nie warto na siłę zabierać czy chować przytulanki - zaakceptujmy, że na tym etapie jest ważna (bywa, że potrzebuje jej jeszcze nawet sześciolatek). Starajmy się raczej utrzymywać ją w czystości, dbać, by nie zapomnieć o niej wychodząc z domu i nie zgubić - taka strata może być małym  dramatem (dobrze jest kupić identycznego pluszaka i trzymać go w szafie "na wszelki wypadek"). W pewnym momencie dziecko samo dojrzeje do rozstania.

Sprawdź, jak czyścić pluszaki

Tematy: przytulanka, zabawki, poczucie bezpieczeństwa

Komentarze