;

Dlaczego dzieci budzą się w nocy z płaczem?

Ocena: 2.56/5 Głosów: 46
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Odpowiada Marlena Trąbińska-Haduch, psycholog, założycielka Ośrodka Terapeutyczno - Edukacyjnego MaterPater (http://materpater.pl/):

Małe dzieci budzą się z płaczem i w nocy, i w dzień - to naturalne i rozwojowe. Powodem jest niedojrzały układ nerwowy - chłonny jak gąbka, nastawiony na odbiór wszystkimi zmysłami, nieumiejący jeszcze dobrze filtrować bodźców. Malutkie dzieci w przeciwieństwie do dorosłych nie potrafią np. wsłuchać się w coś tak mocno, by nie zauważyć jakiegoś obrazu, albo mniej intensywnie czuć jakiś zapach. One odbierają wszystko z niemal jednakową intensywnością. Dlatego często są, jak my to określamy, "przebodźcowane", czyli przeładowane bodźcami z zewnątrz. Sen jest dla nich okazją, by wszystko uporządkować i przetworzyć. Konsekwencją tego jest budzenie się dziecka z płaczem. Ta reakcja jest podobna do odczuwanego przez dorosłych wstrząsu całego ciała, do którego czasem dochodzi tuż przed rozpoczęciem fazy snu głębokiego. Najczęściej pojawia się u dzieci które nie skończyły jeszcze 1,5 roku, a potem znów po trzecich urodzinach, czyli w okresie barwnych marzeń sennych, dziecięcych lęków i mieszania się fantazji z rzeczywistością.

Czytaj też: Mamo, boję się

Rodzice często skarżą się, że kiedy dziecko obudzi się z płaczem, bardzo trudno jest je uspokoić. Kołysanie, noszenie, wożenie samochodem… - nic nie działa. A kiedy w końcu niemowlę przestaje płakać, nie wiadomo, co pomogło. Nie trzeba się jednak tym niepokoić, tylko być blisko dziecka. Można mówić, śpiewać, nosić, kołysać… Maluchy najczęściej płaczą w taki niekontrolowany sposób w godzinach kiedy jest w domu i mama, i tata, czyli ok. 17.00 i między 2.00 a 3.00. To dobrze, bo dzięki temu rodzice mogą się nawzajem wspierać. Ja zawsze namawiam, żeby zmieniać się w nocy przy dziecku, bo nie jest łatwo jednej osobie wytrzymać ten płacz. Warto także pamiętać, że towarzysząc niemowlęciu w trudnych chwilach, przekazujemy ważną informację "wiem, że jest ci ciężko, ale jestem przy tobie i ci pomogę". Dzieci, które otrzymują od rodziców takie wsparcie, rosną z przekonaniem, że kiedy dzieje się coś złego, mają do kogo się zwrócić, nie są same; wiedzą, że niezależnie od tego, co przeżywają, są przez rodziców akceptowane; żyją w poczuciu, że świat jest bezpiecznym miejscem.

Z kilkulatkami, które budzą się w nocy z płaczem i zachowują się tak, jakby wciąż spały, warto starać się złapać kontakt , powiedzieć np. "Jasiu, obudź się, mama tu jest". Kiedy malec dostrzeże rodzica, szybko się uspokoi i zaśnie.

Czytaj też: Ratunku, moje dziecko wciąż płacze!

Komentarze