Etykiety pod lupą

Ocena: 4.85/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Zanim położysz produkt na kuchennym stole, przeanalizuj dokładanie jego etykietę. Przypomina zaszyfrowaną wiadomość? Spokojnie, podpowiemy ci jak ją odczytać.

Warto dokładnie przyglądać się etykietom spożywanych produktów. Fot. Shutterstock.com
Warto dokładnie przyglądać się etykietom spożywanych produktów.

Co to jest GDA i RDA

GDA (Guideline Daily Amounts) i RDA (Recommended Daily Allowances) informują o tym, ile istotnych dla zdrowia składników (cukrów, tłuszczy, białek, minerałów) znajduje się w danym produkcie. Pierwszy jest stosowany w krajach Unii Europejskiej, drugi - w Stanach Zjednoczonych.  Na etykietach zwykle podaje się ile procent zapotrzebowania na dany składnik pokrywa porcja produktu.

Uwaga: wartości GDA i RDA dotyczą najczęściej 100 g danego produktu, a nie jednego (całego) opakowania. 

Podejrzane E-lementy

Dodatki do jedzenia są stosowane powszechnie: w ciągu roku każdy z nas zjada około 2 kg chemikaliów (!). Co najczęściej dodaje się do produktów? Barwniki, środki konserwujące, przeciwutleniacze, zagęstniki, wzmacniacze smaku i zapachu. Każdy z nich ma swój numer poprzedzony literą E. Ale nie martw się, ­wiele tych substancji ma pozytywny wpływ na zdrowie (np. witaminy), lub hamuje namnażanie bakterii i powstawanie rakotwórczych pleśni. Przepisy Unii Europejskiej zabraniają dodawania do żywności tego, co może być szkodliwe. Mimo to niektóre z dozwolonych prawnie substancji mogą mieć negatywny wpływ na organizm (powodują np. problemy trawienne). Inne, mimo że zakazane, są dodawane do jedzenia przez nieuczciwych producentów. A jeszcze inne substancje, stają się szkodliwe, gdy zje się ich zbyt dużo.

Trudno jest znaleźć produkt zupełnie pozbawiony dodatków. Warto jednak wykreślić z menu te, które zawierają następujące składniki:

E 210 (kwas benzoesowy) - konserwant. Znajdziesz go w napojach, dipach, ciastach czy margarynach. Może powodować podrażnienie śluzówki żołądka i jelit. W nadmiernych ilościach może zaostrzać alergie i astmę, a nawet być toksyczny dla układu nerwowego.

E211 (benzoesan sodu) - konserwant. Dodaje się go do napojów, soków, dżemów, marynat, wypieków, przypraw. Czasami zaostrza objawy alergii i działa drażniąco na śluzówkę żołądka.

E 252 (azotan potasu), E 250 (azotan sodu) - konserwanty. Dodaje się je do wędlin i mięsa. Spożywane w nadmiarze mogą upośledzać transport tlenu przez krew. Uwaga! Nie wolno podgrzewać artykułów, które mają w sobie te konserwanty do temperatury powyżej 150 stopni C, ponieważ to może spowodować wytworzenie się substancji rakotwórczych.

E220 (dwutlenek siarki) - konserwant. Dodaje się go do napojów, wina, octu winnego, soków, galaretek. Niszczy witaminy B w pożywieniu, zaostrza astmę i alergie.

E950 (acesulfam K), E951(aspartam) - słodziki. Dodaje się je np. do napojów, czy słodyczy. Mogą powodować m.in. migreny, zaburzenia nastroju i zmęczenie. Ich wpływ na człowieka nie do końca został poznany (wciąż są prowadzone badania).

E621 (glutaminian sodu) - polepszacz smaku. Dodaje się go głównie do produktów w torebkach i w proszku, sosów, kostek rosołowych, przypraw. Może powodować niestrawność, migreny, a nawet palpitacje serca.

E 127 (erytrozyna), E 131 (błękit patentowy), E 142 (zieleń S) - barwniki. Znajdziesz je np. w owocach z puszki, ciastach, herbatnikach, żelkach. Mogą powodować zaburzenia pracy wątroby, serca czy tarczycy. Powodują reakcje alergiczne.

Sprawdź, jakich produktów nie powinien jeść przedszkolak

Data przydatności do spożycia

Unikaj nie tylko produktów przeterminowanych, ale też takich, których data ważności wkrótce minie. Pamiętaj również, że na ogół im bardziej odległy termin przydatności, tym więcej konserwantów znajduje się w środku. Spotkasz się z dwoma typami oznaczeń:

"Zużyć do" - ten napis pojawia się na szybko psującej się żywności. Zjedzenie takiego produktu po wskazanej dacie, może zaszkodzić.

"Najlepiej spożyć przed" - ten napis pojawia się na żywności, która może być przechowywana dłużej (np. ryż). Spożycie produktu po upływie terminu teoretycznie nie powinno być niebezpieczne, ale trzeba mieć świadomość, że produkt może wyschnąć, zwietrzeć (np. kawa traci aromat) lub zmieniać konsystencję (np. serek zrobi się wodnisty, lub pojawią się grudki).

Czytaj dalej na następnej stronie: Etykiety pod lupą

Tematy: kalorie, etykiety produktów, zdrowa dieta, konserwanty

Komentarze