Pozwólmy dziecku na chwilę samotności

Ocena: 4.78/5 Głosów: 15
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Większość dzieci nie narzeka na brak towarzystwa. Rodzeństwo, przyjaciele, rodzice – wszyscy oni starają się zapewnić dziecku stałą asystę podczas zabawy. Choć przyjaciele i rodzina są ważni, dziecku jednak potrzebna jest równowaga pomiędzy przebywaniem wśród innych a czasem spędzonym w samotności. Tylko w ten sposób będzie mogło nauczyć się samodzielnie radzić sobie z emocjami i stawiać czoła problemom.

Fotolia

Cenne sam na sam ze sobą 

 

Dr David Whitebread, wykładowca psychologii na Uniwersytecie Cambridge, zauważa, że dzieci coraz rzadziej mają szansę bawić się w samotności. Tezę Whitebreada potwierdza badanie, w którym wzięło udział 1 100 rodziców. Wykazało ono, że dorośli czują się zobowiązani do zabawy z dziećmi i organizowania im czasu. 63 proc. badanych sądziło, że wspólne spędzanie czasu z dzieckiem wspomaga jego rozwój, a 66 proc. martwiło się, że nie poświęca mu wystarczająco czasu na zabawę – mimo że tak naprawdę spędzali na niej prawie 2,5 godziny dziennie.

Efekt? Dzieci są przyzwyczajone do życia w pełni kontrolowanego przez rodziców, czego nie doświadczały wcześniejsze pokolenia. Dr Whitebread ostrzega, że dorośli, którzy próbują wesprzeć rozwój dziecka poprzez ciągłe angażowanie go w różne aktywności, tak naprawdę doprowadzają go do spowolnienia. Uczony podkreśla, że choć wskazówki dorosłych są ważnym elementem rozwojowych zabaw, czasami powinny na chwilę zniknąć z dziecięcego placu zabaw.

Choć rodzicom często wydaje się, że dziecko nie wymyśli nic mądrego, bawiąc się samotnie, w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Dr Whitebread przekonuje, że podczas każdej zabawy malec ma swój własny cel. Psycholog zachęca, by rodzice zapewnili swoim dzieciom jak największy wachlarz doświadczeń – zarówno w samotności, jak i z rówieśnikami czy rodzicami.

 

5 korzyści, które daje dziecku zabawa w samotności

 

Badania pokazują, że dzieci, które stosunkowo często spędzają czas we własnym towarzystwie, rozwijają większe zdolności samoregulacji. Przekłada się to na lepsze wyniki w szkole oraz lepsze radzenie sobie z emocjami. Samotna zabawa niesie za sobą wiele innych pozytywnych efektów.

Nauka niezależności

Z jednej strony warto zachęcać dziecko do interakcji z innymi, ale z drugiej warto je też uczyć, że nie zawsze będzie ktoś, kto dotrzyma mu towarzystwa. Samodzielna zabawa pozwoli mu zyskać czas, kiedy nie musi polegać na innych. Dzięki temu wzmocni się jego poczucie niezależności, a dodatkowo będzie rzadziej się nudzić, bo nauczy się samodzielnie znajdywać sobie rozrywkę.

Uspokojenie

Czas spędzony w samotności koi wszelkie intensywne emocje – zarówno zbytnie pobudzenie po zabawie z rówieśnikami, jak i złość po intensywnym dniu. Podczas samotnej zabawy dziecko ma trochę własnej przestrzeni i może się uspokoić. Kiedy przez chwilę nikt nie wpływa na jego emocje, potrafi szybciej je opanować.

Rozwój wyobraźni

Choć telewizja i gry na telefonie są ekscytujące, wyobraźnia nie ma sobie równych. Dzięki niej dziecko może wymyślić własny magiczny świat, w którym wszystko jest możliwe. Podczas samodzielnej zabawy nie tylko odkrywa nowe rzeczy i tworzy ekscytujące scenariusze zabaw, ale także uczy się kreatywności – umiejętności, która przyda mu się w dorosłym życiu.

Nauka uczenia się

Dzieci, które od czasu do czasu spędzają czas samotnie, lepiej radzą sobie z emocjami, cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym i odnoszą większe sukcesy w szkole. Dodatkowo maluchy szybciej się uczą, co pozwala im w krótszym czasie opanować nowe umiejętności.

Budowanie pewności siebie

Dzięki samotnej zabawie dzieci chętniej podejmują wyzwania i próbują nowych rzeczy. Mają również lepiej rozwiniętą umiejętność rozwiązywania problemów w sytuacjach, gdy coś idzie nie po ich myśli. Pewność siebie to jedna z tych cech, dzięki której dzieci mogą naprawdę daleko zajść. Dlatego im szybciej ją w sobie rozwiną, tym lepiej.

 

Jak dać dziecku przestrzeń do samodzielnej zabawy?

 

Każdy rodzic doskonale wie, że gdy próbujemy oddalić się od dziecka, ono jeszcze bardziej do nas lgnie. Zazwyczaj dzieje się tak, kiedy jesteśmy fizycznie obecni, ale emocjonalnie niedostępni – na przykład gdy rozmawiamy przez telefon albo sprawdzamy pocztę. Jeśli chcemy, żeby dziecko potrafiło nas zignorować, powinniśmy zadziałać odwrotnie: wydawać się fizycznie zajęci, ale emocjonalnie dostępni. Istnieje kilka sprawdzonych strategii, które pozwolą nam się tego nauczyć.

  1. Stańmy się niewidoczni dla dziecka – zacznijmy robić pranie, zmywać naczynia albo gotować. Nawet jeśli dotychczas wypełnianie obowiązków domowych z plączącym się pod nogami dzieckiem było dla nas utrapieniem, zmieńmy strategię. Nie spieszmy się, bo przez pośpiech wszystko jest zrobione, zanim dziecko zauważy, że coś robimy. Zamiast tego spróbujmy sprzątać i jednocześnie być dostępni. Kiedy dziecko będzie nalegać na zabawę, powiedzmy, że jesteśmy zajęci i zaprośmy do pomocy. Dziecko na chwilę się zaangażuje, a później grzecznie pomaszeruje do pokoju.
  2. Stwórzmy przestrzeń przyjazną do zabawy – gdy już dziecko zajmie się sobą, zostanie w pokoju na dłużej, jeśli przestrzeń będzie angażowała jego wyobraźnię. Dlatego pozbądźmy się 70 proc. zabawek (dosłownie!), a resztę ciekawie zaaranżujmy, żeby dziecko miało możliwość kreatywnej zabawy. Im mniej rzeczy w zasięgu wzroku, tym lepiej.
  3. Wyłączmy elektronikę – nawet jeśli wydaje się to nieintuicyjne, a ulubiona kreskówka malucha to jedyny sposób, by choć na chwilę go zająć. Lepiej zrobić to jak najszybciej, bo elektroniczna rozrywka upośledza twórcze myślenie, tak bardzo potrzebne w aranżowaniu zabaw. Zaprowadźmy lepiej dziecko do łazienki, ustawmy obok umywalki z ciepłą wodą i dajmy do ręki gąbkę. Albo jeśli gotujemy, podajmy dziecku nożyk, żeby samo pokroiło warzywa. Naprawdę da radę to zrobić!

Komentarze