Gdy ojciec dziecka za mało się stara – jak mówić o swoich potrzebach?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dzieci potrzebują obecności obojga rodziców. Często jednak ojcowie, chociaż wcześniej deklarowali chęć posiadania dzieci, nie chcą się nimi zajmować. I choć psycholodzy podkreślają, jak ważny jest dla dzieci czas spędzony z tatą, to w ciągu tygodnia ojcowie widują dzieci zazwyczaj tylko wcześnie rano i późnym wieczorem, kiedy te najczęściej już śpią. W weekendy natomiast unikają zajmowania się dziećmi, zasłaniając się zmęczeniem, pracą czy twierdząc, że partnerka zrobi to lepiej. W ten sposób cała opieka nad dziećmi pozostaje na głowie mamy.

Brak zaangażowania ze strony ojca – jak się objawia?

Ojciec, który nie jest zaangażowany:

  • unika spędzania wspólnego czasu z dzieckiem;
  • większość czasu spędza w pracy;
  • nie interesuje się postępami dziecka;
  • nie wie, co dziecko lubi, a czego nie lubi;
  • nie zna przyjaciół dziecka;
  • nie wie, w co dziecko lubi się bawić;
  • nie organizuje wycieczek ani wspólnych wyjść z dzieckiem;
  • nie rozmawia z partnerką na temat dzieci;
  • wszystkie decyzje dotyczące dzieci pozostawia partnerce;
  • czas po pracy spędza tylko przed telewizorem.

Jakie mogą być przyczyny braku zaangażowania ze strony ojca?

Psycholodzy wymieniają kilka czynników wpływających na brak zaangażowania ze strony ojca.

1.    Potrzeba sukcesu i obawa przed porażką

Mężczyźni mają dużą potrzebę odnoszenia zawodowych sukcesów i spędzają w pracy sporo czasu. Chętnie pochwaliliby się też udanym życiem rodzinnym, jednak z racji swoich obowiązków zawodowych rzadko widują się z dziećmi, przez co czują się przy nich po prostu nieswojo. Zamiast próbować znaleźć jakąś pierwszą nić porozumienia, uciekają przed poczuciem porażki, przed tym, co jest dla nich trudne i nieznane. Nie pomaga fakt, że wychowywane przez matki dzieci początkowo buntują się przeciwko obecności ojca.

2.    Brak odpowiednich wzorców

Współcześni ojcowie wychowywali się zazwyczaj w rodzinach, w których głównie matka zajmowała się pociechami, a ojciec był zazwyczaj tym, który chodził do pracy i czasem przywoływał dzieci do porządku krzykiem. Nie mając odpowiednich wzorców, mężczyźni nie umieją nawiązać kontaktu z dzieckiem, choć jest już ono z czasem na tyle duże, że można z nim zagrać w piłkę, poczytać książkę, czy poukładać klocki. Są to dla nich sprawy nudne i/lub zupełnie nowe.

3.    Zbyt późno nawiązany kontakt z dzieckiem

Wielu mężczyzn uważa, że dzieciństwo to czas spędzany głównie z matką. Nie chcą się wtrącać, a w rezultacie tracą możliwość poznania dzieci i nawiązania z nimi bliskiej więzi. Kiedy nabierają ochoty na kontakt, często jest już za późno – każda próba wydaje się nienaturalna i trudna. Im starsze dziecko, tym bardziej jego obecność wydaje się niekomfortowa.

4.    Niechęć matek

Zniechęcanie ojców do opieki nad dziećmi to jedno z destrukcyjnych zachowań stosowanych przez kobiety. Krytykują one parterów, poprawiają, nie potrafią zaufać, uważają, że one zrobią wszystko lepiej, szybciej, sprawniej. Zrezygnowany ojciec powoli odsuwa się coraz dalej, zostawiając wszystko matce. Czas mija, ona jest coraz bardziej zmęczona, narzeka, że jest ze wszystkim sama. On jednak nie wie jak pomóc, bo nie miał okazji się tego nauczyć.

5.    Stres i zmęczenie

Praca w korporacji, czy na odpowiedzialnym stanowisku, często przez więcej niż 8 godzin w ciągu dnia, okazuje się bardzo kosztowna emocjonalnie i stanowi obciążenie ponad możliwości, praktycznie brak już sił na realizowanie się w ojcostwie czy małżeństwie. Uczucie, że się zawodzi, nie jest mobilizujące, tylko jeszcze bardziej dołujące. Warto się także wówczas zastanowić, czy nasz partner nie ma depresji.

Konsekwencje braku zaangażowania ze strony ojca

Brak zaangażowania ojca w opiekę nad dziećmi ma negatywny wpływ na relacje rodzinne oraz na rozwój i umiejętności społeczne maluchów.

  • Skutki dla partnerów

Matki, pozostawione same ze wszystkimi sprawami, czują się coraz bardziej samotne, sfrustrowane i zmęczone. Często krzyczą i wybuchają złością, a w domu wszyscy odczuwają skutki coraz większego napięcia. Nadmiar obowiązków je przerasta. Nie mają siły na bliskość z mężem, wspólne wyjścia, rozmowy czy seks. Mężowie nie interesują się ich problemami, uważają, że same powinny sobie radzić, skupiają się na pracy zawodowej, a nie na rodzinie. W końcu partnerzy oddalają się od siebie.

  • Skutki dla dzieci

Pociechy uczą się modelu rodziny, w której tata jest od zarabiania pieniędzy, a mama jest rodzicem od wszystkiego. U dzieci rośnie poczucie odrzucenia przez ojców. Wpływa to negatywnie na kształtowanie się ich emocji i uczuć, pozbawia je wzorca męskiego, a to natomiast znacząco wpływa na zdolności poznawcze, osobowość, psychikę. Skutkuje też utratą poczucia bezpieczeństwa i pojawieniem się niepokoju, a często także poczucia winy. Dzieci czują się gorsze i niewarte akceptacji oraz miłości. Są to uczucia, które wpływają destrukcyjnie na kształtowanie się samooceny i własnej wartości oraz na to, jak dziecko poradzi sobie w dorosłym życiu. Dodatkowo różnice między kobietą i mężczyzną, które maluch widzi na przykładzie swoich rodziców, pozwalają mu określić siebie i zbudować swoją tożsamość. Bez zaangażowania taty jest to bardzo trudne.

Przeczytaj również: Jak porozumiewać się bez przemocy?

Jak zachęcić ojca dziecka do zaangażowania?

  • Ważne są ustalenia na początku związku. Jeśli partner od początku zostanie wciągnięty w domowe obowiązki, z chwilą, kiedy pojawią się dzieci, udział w opiece nad nimi będzie dla niego bardziej naturalny.
  • Nie należy krytykować poczynań taty, nawet jeśli mu coś nie wychodzi. Każdy robił coś w życiu pierwszy raz i różnie mu to wychodziło. Z czasem tata nabierze wprawy, musi mieć jednak szansę, by praktykować.
  • Nie należy bronić kontaktu z dzieckiem na podstawie przekonania: ja wiem lepiej. Dopóki tata nie spróbuje, nie wie się tego na 100%.
  • Nie należy wydawać rozkazów: „przynieś wanienkę, podaj oliwkę.” Lepiej zachęcić partnera do wspólnej opieki, np. kąpieli: „chodź, zrobimy to razem, z tobą jest dużo przyjemniej i nasz maluch bardzo lubi, gdy jesteśmy wszyscy razem”.
  • To nieprawda, że tylko mama i dziecko potrzebują opieki. Tata też jest członkiem rodziny. Pojawienie się dziecka to dla niego nowa sytuacja, w której ciężko mu się odnaleźć. Tata też potrzebuje wsparcia.
  • Trzeba być dobrą dla siebie, dostrzegać swoje potrzeby i jasno je wyrażać. Zamiast robić aluzje typu: „ach, jaka jestem zmęczona!”, lepiej powiedzieć spokojnie i wprost, że potrzebuje się pomocy. Mężczyzna doceni fakt, że zamiast narzekać cały dzień, powie się mu raz jasno i wprost: „Zrób proszę kolację, bo ja naprawdę nie mam siły i marzę tylko o tym, żeby poleżeć w wannie”.
  • Dobrze jest wymieniać się obowiązkami i czasem tylko dla siebie. Zamiast informować: „Wychodzę. Zostań z dziećmi”, powiedzmy: „Chcę mieć teraz godzinę dla siebie. Czy możesz zająć się dzieckiem? Później Cię zmienię”. Pokazujemy w ten sposób, że mamy swoje potrzeby, ale wiemy, że partner również je ma. Nie zachowujemy się roszczeniowo, nie oczekujemy, że od teraz partner będzie robił wszystko. Bo raz robimy my, raz robi on, a innym razem robimy coś razem.

Przeczytaj również: Nadopiekuńczy rodzice

Kiedy skorzystać z pomocy psychologa i terapii małżeńskiej?

Czasem sytuacja w domu jest już tak napięta i partnerzy tak bardzo oddalili się od siebie, że ich relacja i wspólne rodzicielstwo wisi na włosku. Nie potrafią ze sobą spokojnie rozmawiać, dzieci w domu są uczestnikami ciągłych kłótni. Rodzice są nerwowi, wydają tylko dzieciom nakazy i rozkazy, nie znajdują czasu na rozmowy z dziećmi. Są ciągle zniecierpliwieni i działają w pośpiechu. Albo jeszcze gorzej, nie odzywają się do siebie, traktują się jak powietrze, ale w powietrzu wisi duże napięcie. Wtedy najlepiej skorzystać z pomocy psychologa lub terapii małżeńskiej.

 

 

 

BIBLIOGRAFIA:

  1. Jesper Juul, „Być mężem i ojcem”, 2013.
  2. Piotr Krupa, „Dylematy Taty. Subiektywny poradnik rodzica”, 2017.
  3. Jacek Pulikowski, „Warto być ojcem. Najważniejsza kariera mężczyzny”, 2017.

Komentarze