Dziecko samotnie podróżujące samolotem

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dzieci to wyjątkowo ważni pasażerowie i linie lotnicze chcą, by lot był dla nich przyjemny przeżyciem. Zwłaszcza, gdy podróżują same. W takiej sytuacji najważniejsze jest, by nie narażać dziecka na przesiadki, które mogą wywołać u niego poczucie zagubienia.

Dzieci to wyjątkowo ważni pasażerowie, zwłaszcza gdy podróżują same.
Dzieci to wyjątkowo ważni pasażerowie, zwłaszcza gdy podróżują same.

Gwarantują to linie rejsowe, które, za odpowiednią opłatą, oferują opiekę stewardessy. Wymagane jest jedynie pisemne potwierdzenie, że w porcie docelowym będzie na nasze dziecko czekać osoba dorosła, która przejmie nad nim opiekę. W potwierdzeniu tym należy podać dokładne dane tej osoby.

 

Przygotowanie dziecka do samotnego lotu

Jeśli dziecko ma podróżować samo trzeba mu dokładnie opowiedzieć, jak będzie wyglądała odprawa, sam przelot i lądowanie oraz uświadomić, jak ważne jest, by stosowało się do poleceń, opiekującego się nim pracownika linii lotniczych i całej reszty załogi samolotu. A oto podstawowe rzeczy i zabezpieczenia, zapewniające samotnie podróżującemu dziecku spokojne dotarcie do miejsca docelowego:

  • telefon komórkowy - najwygodniej na kartę, by mogło po wylądowaniu skontaktować się z rodzicami;

  • wiadomości, co zrobić w razie odwołania lub opóźnienia rejsu;

  • lista kontaktów do rodziny lub znajomych na trasie podróży i w miejscu docelowym;

  • niezbędne informacje o osobie, która odbierze je z lotniska;

  • zapewnienie mu lotu porannego, by w razie opóźnień lub jego odwołania mieć czas w ciągu dnia na zmianę planów;

  • zadbanie o anonimowość dziecka wobec obcych - nie powinno mieć nazwiska i imienia wypisanego w miejscu ogólnie dostępnym np. na bagażu lub ubraniu, by osoby postronne nie mogły tego wykorzystać, chcąc zdobyć jego zaufanie;

  • ubezpieczenie na czas podróży, nawet kosztem droższego biletu lotniczego - odpowiednia polisa ubezpieczeniowa jest bardzo ważna.

Czytaj też: Przygotuj malucha do drogi


Limit wiekowy

Dziecko podróżujące samotnie musi mieć skończone 4-5 lat. Na ogół nie może korzystać z tanich linii, gdyż nie oferują one opieki nad takimi pasażerami. Ale i w tym zakresie coś się zmienia i np. tanie linie Wizzair zezwalają już na samotny przelot dziecka w wieku od 14. roku życia. Natomiast wybrane linie rejsowe od dawna oferują opiekę nad samotnymi nieletnimi podróżnikami. Jest ona dodatkowo płatna, a wysokość opłaty jest uzależniona od taryfy rezerwacyjnej, w jakiej wykupywany jest bilet. Może być to kwota stała lub określony procent z kwoty taryfy. Rodzice lub opiekunowie prawni muszą wypełnić odpowiedni formularz, który otrzymują w czasie odprawy bagażowo-biletowej. Zawiera on deklarację zlecenia przewozu dziecka przez konkretną linię lotniczą oraz upoważnienie do jego odbioru na lotnisku docelowym przez wskazaną osobę. Specjalnie wyznaczony spośród załogi samolotu pracownik, zajmuje się dzieckiem od odprawy bagażowo-biletowej aż do oddania go w ręce osoby wskazanej przez rodziców w upoważnieniu. Jeśli lot jest z przesiadką, dzieci samotnie podróżujące czekają na kolejne połączenia w specjalnych pomieszczeniach na lotniskach transferowych. W pokojach oczekiwania mają dostęp do gier, zabawek, muzyki i programów telewizyjnych. Jeśli dziecko będzie podróżowało pod opieką obsługi lotu, należy to zgłosić wcześniej, podczas rezerwacji, gdyż może być potrzebny jego tymczasowy dokument tożsamości. Rezerwacji można dokonać przez Telefon Biura Obsługi Klienta i przy okazji dowiedzieć się o koszt usługi dla danego przelotu. Trzeba pamiętać, że ograniczona jest liczba dzieci podróżujących samotnie na konkretnym przelocie i linie mogą odmówić rezerwacji, gdy taki limit jest już wyczerpany. Dziecko musi mieć przy sobie: ważny tymczasowy paszport lub dowód osobisty ze swoim zdjęciem, wydruk z potwierdzenia rezerwacji oraz odpowiednią wizę, jeśli taka jest potrzebna.

Czytaj też: Dieta w podróży, czyli co dziecko będzie jadło

 

Tematy: wakacje, podróże, samolot, dziecko samo w samolocie, dziecko w podróży, lotnisko

Komentarze