Przepis na urodzinową grę miejską

Ocena: 4.91/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Chcesz urządzić przedszkolakowi superimprezę, ale masz małe fundusze i ponad 20 osób do zaproszenia? Jest na to sposób.

Urodzinowych gości biorących udział w grze miejskiej najlepiej podzielić na kilkuosobowe grupy. Fot. Shutterstock.com
Urodzinowych gości biorących udział w grze miejskiej najlepiej podzielić na kilkuosobowe grupy.

Dzieciaki kochają przygody, tajemnice, konkursy i wyzwania, czyli dokładnie to, co jest nieodłącznym elementem gry miejskiej. Dlatego właśnie ta zabawa, porównywana często do podchodów albo planszówki (tutaj jednak pionkami są uczestnicy gry, a planszą fragment miasta), może być świetnym sposobem na urodziny. Takie, które na długo zapadną w pamięć, na które można zaprosić wiele osób i nie zbankrutować. Jak przygotować taką grę miejską? Oto przepis.

Pomysł

Jeśli nie brałaś nigdy udziału w grze miejskiej i nie masz pojęcia od czego zacząć, sięgnij po ulubioną książkę lub film twojego dziecka. Sprawdzi się zarówno klasyka np. "Piotruś Pan" czy "Czerwony kapturek" jak i współczesne produkcje np. "Bob Budowniczy" lub "Ratatuj" (Czytaj też: 10 najlepszych filmów dla dzieci). Nie chodzi jednak o to, by fabuła książki lub filmu stała się scenariuszem gry miejskiej. Ma być jedynie inspiracją, punktem wyjścia, który pomoże ci stworzyć szczegółowy plan gry. Jej cel, zadania stawiane przed uczestnikami i używane akcesoria mogą być jedynie w luźny sposób związane z główną historią.

Na przykład w grze inspirowanej "Czerwonym Kapturkiem" celem może być jak najszybsze dotarcie do babci po wykonaniu m.in. takich zadań jak przejście toru przeszkód z wypełnionym po brzegi koszyczkiem i odgadnięcie zagadek na temat zwierząt mieszkających w lesie.

Z kolei celem gry opartej na Bobie Budowniczym może być jak najszybsze zbudowanie domu z tektury. Kolejne jego elementy (dach, okno, drzwi itp.) będą nagrodą za poprawnie wykonane zadania np. rozwiązanie quizu dotyczącego filmu czy przeniesienie wielkich pudełek z jednego miejsca w drugie.

Dobrym pomysłem będzie też powiązanie scenariusza gry miejskiej z dziecięcymi zainteresowaniami np. kosmosem, dinozaurami czy Lego. W pierwszym przypadku celem może być jak najszybsze odwiedzenie przynajmniej 5 planet Układu Słonecznego i wykonanie na każdej z nich konkretnego zadania. W ostatnim z kolei zwycięży ta drużyna, która zbierze jak najwięcej ludzików Lego.

Teren gry

To ważne, by dokładanie określić, gdzie będzie toczyć się gra. Najlepiej wydrukować fragment mapy miasta np. z google maps i na nim zaznaczyć obszar zabawy. Każdy zawodnik lub każda drużyna (w zależności od tego, czy startujemy indywidualnie czy grupowo) powinien taką mapę otrzymać. Można na nim zaznaczyć punkty, które trzeba odwiedzić, by otrzymać kolejne zadania do wykonania. Większość dzieci, zwłaszcza starszych, woli jednak, by lokalizacja pozostała tajemnicą i trzeba było ją samodzielnie odkryć na podstawie wskazówek np. rozwiązać zagadkę lub rozpoznać dane miejsce na zdjęciu. Z tego powodu też lepiej, by plansza do gry była dość duża. Jeśli bowiem ograniczymy się np. do boiska szkolnego, to dzieci będą widzieć wszystkie punkty kontrolne jak na dłoni. Oczywiście teren gry nie może też być zbyt duży, żeby przechodzenie z jednego miejsca do drugiego nie zmęczyło i nie znużyło dzieci.

Jak rozmieścić punkty kontrolne? Wiele zależy od pogody. Jeśli jest spore ryzyko, że będzie padać, miejsca, w których dzieci będą wykonywać kolejne zadania powinny znaleźć się pod dachem np. w hali dworca, kawiarni, hallu centrum handlowego czy na klatce schodowej. Oczywiście wcześniej warto sprawdzić, czy w danym miejscu będzie możliwe rozegranie danej konkurencji, a czasem też przygotować odpowiedni grunt np. zamówić stolik w kawiarni, przy którym dzieciaki będą wykonywać portrety Czerwonego Kapturka. Nawet jeśli aż się prosi, by większość zadań rozgrywało się na dworze bo np. mamy piękną śnieżną zimę, a hasłem przewodnim urodzin jest Królowa Śniegu, to i tak zaplanujmy coś pod dachem, żeby dzieci miały szansę się trochę ogrzać.

Czytaj też: 17 zabaw ruchowych na dworze

Ile miejsc powinny odwiedzić dzieci podczas zabawy? W przypadku przedszkolaków wystarczy sześć i tyle samo zadań do wykonania.

Konkurencje

Zadania stawiane przed dzieciakami powinny być różnorodne, czyli m.in.:

  1. wykorzystujące zdolności manualne - lepienie z plasteliny, kolorowanie, rysowanie czy wyklejanie;
  2. wymagające sprawności ruchowej - rzuty do celu, bieg z przeszkodami, skoki w workach, przejście po linie;
  3. takie, w których trzeba popisać się wiedzą z danej dziedziny np. wymienić 3 gatunki dinozaurów;
  4. wymagające logicznego myślenia np. rozwiązywanie zagadek czy łamigłówek lub zabawa w detektywa;
  5. oparte na współpracy np. bieg dwójkami z balonem przytrzymywanym czołami zawodników;
  6. wykorzystujące wyobraźnię np. wymyślanie bajki czy przekazywanie wiadomości bez użycia słów itd.

Wymyślając zadania, warto wykorzystać to, co daje natura np. zimą zorganizować konkurencję polegającą na tym, by wszyscy z drużyny po kolei jak najszybciej wbiegli na górkę i zjechali z niej na sankach. Jesienią z kolei można zorganizować konkurencję polegającą na zebraniu 6 liści z 6 różnych drzew.

Wielką sztuką jest wymyślenie takich wyzwań, które nie będą ani zbyt duże (dzieciaki szybko się zniechęcą), ani zbyt małe (goście znudzą się i nie będą mieć satysfakcji). Postaraj się też ominąć pułapkę jaką jest opracowanie zadań, które są łatwe tylko dla solenizanta. Nie zapominaj, że nie wszystkie dzieci słuchają o Mikołajku tak często jak twoja córka i nie przygotowuj testów, które będą wymagały świetnej znajomości jego przygód. Już lepsza będzie np. konkurencja "Silny jak Euzebiusz (jeden z przyjaciół Mikołajka), czyli siłowanie się na rękę".(Poznaj inne kultowe serie książkowe dla dzieci)

Czytaj dalej na drugiej stronie: Przepis na urodzinową grę miejską

Tematy: urodziny, zabawy z dzieckiem, impreza dla dzieci, Zabawa na śniegu, zabawy na dworze

Komentarze