Czy posłać sześciolatka do szkoły?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

7 rzeczy, które pomogą ci podjąć decyzję.

Wybierając między szkołą a przedszkolem, trzeba wziąć pod uwagę także odczucia naszego sześciolatka. Fot. Shutterstock
Wybierając między szkołą a przedszkolem, trzeba wziąć pod uwagę także odczucia naszego sześciolatka.

Popowiadamy co jeszcze, poza gotowością szkolną, warto wziąć pod uwagę, zastanawiając się nad posłaniem sześciolatka do szkoły (zarówno do zerówki jak i pierwszej klasy).

1. Dzieci sześcioletnie nadal mają tzw. niepokój ruchowy. Ważne więc, by miały możliwość wybiegać się, wyszaleć i wyskakać. A do tego potrzebne jest miejsce. Jeśli więc szkoła nie ma boiska ani placu zabaw, a nauczycielki niezbyt chętnie prowadzą gimnastykę czy wychodzą z dziećmi na dwór, to malec, zwłaszcza aktywny, może się tam męczyć.

2 Jeśli twoje dziecko należy do niejadków, pobyt w szkole może być dla niego trochę trudny. W przedszkolu wychowawca zna już jego upodobania kulinarne i wie ile czasu potrzebuje na obiad. Zwykle potrafi też zachęcić dziecko do jedzenia. W szkole malec będzie musiał sam poradzić sobie podczas obiadu i zjeść prowiant zabrany z domu na drugie śniadanie lub podwieczorek;

3. Rodzice maluchów, które nie lubią zmian i trudno adaptują się do nowych sytuacji, powinni rozważyć pozostawienie dziecka w przedszkolnej zerówce. Jest szansa, że przez rok dziecko na tyle dojrzeje, że łatwiej mu będzie poradzić sobie w nowych warunkach (zwłaszcza jeśli przez te miesiące trochę je do tego przygotujemy). Są jednak osoby, które uważają, że dla takiego dziecka łatwiejsze będzie przejście w wieku sześciu lat do szkolnej zerówki niż potem z przedszkola od razu do pierwszej klasy.

4. Stosunek dziecka do szkoły też się liczy. Mimo, że nie wie jeszcze dokładnie na czym nauka w podstawówce ma polegać, to jednak ma już jakieś wyobrażenia, z którymi wiążą się określone emocje. Dlatego zanim podejmiesz decyzję dużo rozmawiaj z dzieckiem jego potrzebach i oczekiwaniach związane ze szkołą. Nie sugeruj mu odpowiedzi. Może okazać się, że malec - wbrew temu, co ci się wydaje - chciałby już chodzić do szkoły tak jak jego koledzy z podwórka. Albo wręcz przeciwnie - w tym momencie zupełnie nie wyobraża sobie rozstania z przedszkolem i zgraną grupą dzieci oraz ukochaną panią wychowawczynią;

5. Świetlica to nie to samo, co przedszkole. W szkolnej świetlicy sześciolatek musi być o wiele bardziej samodzielny. Zwłaszcza jeśli chodzą do niej także starsze dzieci - warto o to zapytać. Dobrze też dowiedzieć się, jakie zajęcia są tam organizowane (czy przeważa zabawa swobodna czy moderowana) i jak często dzieci wychodzą na podwórko. Warto mieć świadomość, że na początku pozostawianie aż do 17.00 w świetlicy może być dla dziecka trudne. Trzeba więc liczyć się z tym, że na pierwsze tygodnie trzeba będzie znaleźć jakiś sposób na wcześniejsze odbieranie dziecka;

6. W szkole jest o wiele więcej wolnych dni niż w przeciętnym przedszkolu. Są ferii świątecznych i zimowe oraz wakacje letnie. I wtedy trzeba samemu zapewnić dziecku opiekę. W przedszkolu nie ma tego problemu.

7. Słaba oferta zajęć dodatkowych w szkole może oznaczać problemy logistyczne dla tych rodziców, którzy chcą np. by dziecko kontynuowało naukę gry na pianinie lub lekcje rysunku. Jeśli oczywiście wcześniej takie zajęcia były organizowane w przedszkolu. Czasem to oznacza także większe wydatki.

 

Jak wybrać szkołę dla dziecka.

Tematy: szkoła, pierwsza klasa, zerówka, sześciolatek w szkole, gotowość szkolna

Komentarze