Zmartwienia kilkulatków – co trapi twoje dziecko

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

„Mamo, ja się martwię” – mówi twoja córka. Czy dzieci mają swoje zmartwienia? Z jakich powodów się smucą? Jak pomóc małemu człowiekowi, gdy jego głowę zajmują troski?

Nie uciekaj od trudnych rozmów z dzieckiem.
Nie uciekaj od trudnych rozmów z dzieckiem.

Każde dziecko ma własne zmartwienia, tak jak osoba dorosła. Różnica między człowiekiem dorosłym a małym dzieckiem polega na tym, że kilkulatek nie potrafi zmartwień racjonalizować. Cztero-, pięciolatek kłótnię z kolegą traktuje jak koniec świata, a brak ulubionego jogurtu urasta do rangi wielkiego problemu. Co trapi dziecko w wieku przedszkolnym?

Nieszczęśliwe zdarzenie

Wyobraźnia kilkulatków pracuje bardzo intensywnie podczas każdej czynności. Mały człowiek wymyśla różne sytuacje, np. malutkiego siebie, zgubionego w wielkim lesie, stawiającego czoła czyhającym nań zagrożeniom. Wyobraża sobie także pożar, śmierć rodziców, atak stada słoni i potwora pod łóżkiem. Kilkulatek martwi się na zasadzie "co by było, gdyby…"

Jak reagować? Nie wyśmiewaj wyobrażeń malucha, on naprawdę wierzy, że pod jego łóżkiem mieszka okropny potwór. Tłumacz mu, że to, co powstaje w jego głowie, nie musi się spełnić - w waszym domu jest ochrona przeciwpożarowa, są strażacy zawsze gotowi wam pomóc, słonie mieszkają daleko. Przytulaj swoje dziecko, mów mu, że jesteś przy nim i nic mu nie grozi.

Obarczanie się winą za sytuację rodzinną

Kiedy rodzice się kłócą, dochodzi w domu do przemocy psychicznej i fizycznej, dzieci nawet do szóstego roku życia potrafią siebie obarczać winą za kłótnie domowe. Dzieje się tak dlatego, że kilkulatki myślą, że mają wielką moc sprawczą. Mały człowiek uważa, że właściwie wszystko, co dzieje się wokół, ma miejsce z jego powodu lub przez niego - wydarzenia dobre, jak i złe. Zatem jeżeli dzieje się źle w małżeństwie rodziców, to ich dziecko być może myśli: "To przeze mnie się kłócą, bo nie chciałem posprzątać samochodów." Stąd zmartwienie, że mama i tata się rozejdą.

Jak reagować? Jako rodzice starajcie się nie kłócić przy dziecku, nawet o tak prozaiczne rzeczy jak sprzątanie. Jeżeli jednak wasze dziecko było świadkiem ostrej wymiany zdań między wami, pogódźcie się także przy nim, by widziało, że jesteście w stanie być w jedności i umiecie sobie wybaczyć. Biorąc dziecko na kolana, wytłumaczcie mu, że czasem tak się zdarza, że trudno wam się porozumieć, ale nadal się kochacie. Powiedzcie też, że wasze sprzeczki nie są winą dziecka.

Uszkodzenie ciała

Kilkulatek postrzegając siebie jako odrębną osobę, bardzo boi się wszelkich zadrapań, ugryzień, ran. Widok krwi go przeraża. To charakterystyczne, że przy dzieciach w wieku przedszkolnym zużywa się więcej różnego rodzaju opatrunków, plastrów (koniecznie z postaciami z bajek) niż przy dziecku w jakimkolwiek innym wieku. Mały człowiek martwi się zatem, że ugryzienie urośnie do rozmiarów monstrualnych, a zdarte kolano będzie krwawić i do wesela na pewno się nie zagoi.

Jak reagować? Po urazie przytul dziecko, otrzyj łzy. Nie bagatelizuj jego problemu, nie śmiejcie się, że to przecież tylko ugryzienie komara albo maleńka zadra w małym palcu. Wyraź zrozumienie: "Rozumiem, że cię boli, takie upadki na pewno nie są przyjemne. Wybierzmy razem plaster na tę ranę, może ten z Kubusiem Puchatkiem będzie odpowiedni?"

Nowi koledzy

Dzieci często martwią się, że na wakacjach czy w nowym przedszkolu lub szkole nie znajdą na pewno żadnego kolegi lub przyjaciela. Po pobycie w nowym miejscu rodzice często zasypują swą pociechę pytaniami typu: - Z kim się bawiłeś? A dlaczego sam układałeś puzzle? Zbytnie przywiązanie do przedszkolnego towarzystwa może być przez dziecko odebrane jako powątpiewanie w jego umiejętność nawiązywania kontaktów towarzyskich.

Jak reagować? Nie skupiaj się na kolegach swego dziecka, raczej jak najczęściej podkreślaj jego zalety, mądrze go chwal, dostrzegaj sukcesy i osiągnięcia. Dziecko w ten sposób nabierze pewności siebie i wiary we własne siły oraz możliwość nawiązania ciekawych relacji koleżeńskich.

Śmierć i co po niej

Dziecko w wieku przedszkolnym zaczyna zadawać pytania o śmierć i wydarzenia z nią związane. Martwi się, że umrze i że go nie będzie. Boi się, że po śmierci straci swoje ukochane zabawki, ksiązki, pokój, a przede wszystkim rodziców i rodzeństwo. Jeżeli zaś maluch przeżył śmierć kogoś bliskiego, np. babci, wujka, brata, może teraz się martwić, co z bliskimi osobami się teraz dzieje (np. leżą w grobie i jest im zimno).

Jak reagować? Nie uciekaj od rozmów na temat śmierci krótkim: "Porozmawiamy o tym później", gdyż dziecko będzie żyło w jeszcze większym strachu. Jeżeli jesteście rodziną katolicką, można odwołać się do wiary w życie wieczne, zmartwychwstanie i świętych obcowanie. A w grobie na cmentarzu leży tylko ciało, które po śmierci nie jest już potrzebne. Jeśli nie jesteście wierzący, dziecko uspokoi świadomość, że babci/dziadkowi jest lepiej tam, gdzie jest, nic go już nie boli i nie cierpi.

Jak rozmawiać z dziećmi o śmierci.

Pamiętaj! Wasza rola jako rodziców jest bezcenna w przezwyciężaniu zmartwień i przeżywaniu ich wraz z dzieckiem. Gdy dziecko się czegoś boi, coś je trapi, nie żałujcie wysiłku, by je uspokoić. Poświęcaj maluchowi dużo czasu i przytulaj - kochający dotyk może zdziałać cuda, doda pewności siebie. Nie da się uniknąć zmartwień - możesz jednak towarzyszyć dziecku, by miał świadomość, że nie jest sam.

 

Sprawdź, co robić, kiedy dziecku jest źle.

Komentarze