Włączanie dzieci w prace domowe

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dzieci angażuje się w prace domowe po to aby uczyły się odpowiedzialności i samodzielności. To jeden z podstawowych celów wychowawczych dobrych rodziców.

Pomoc mamie to dla dzieci często świetna zabawa
Pomoc mamie to dla dzieci często świetna zabawa

Płynne przejście ze świata dzieci do świata dorosłych obserwuje się w społecznościach, w których dzieciństwo nie polega przede wszystkim na zabawie. Od Nepalu po Nikaraguę dzieci są za coś odpowiedzialne, czasem mają na głowie kilka obowiązków, z których muszą wywiązywać się dla dobra swojego i swojej rodziny. To daje im poczucie ważności, jest swego rodzaju nobilitacją. Przecież tylko osoby godne zaufania obarcza się ważnymi sprawami.

 

Dlaczego to takie ważne?

Nie chodzi o to, aby obciążać dzieci nadmiernie lub zrzucać na nie obowiązki należące z definicji do dorosłych. Raczej o to, aby stopniowo, od najmłodszych lat wdrażać je w życie społeczne, pełne zależności i obowiązków, wzajemnej wymianie dóbr i usług. Reguła wzajemności, jedno z podstawowych praw rządzących kontaktami społecznymi, mówi wprost - jeśli ktoś zrobi coś dla ciebie, powinieneś mu się odwdzięczyć. I dotyczy ona wszystkich poziomów naszej egzystencji, od emocji po codzienne sprawy życiowe. Dlatego od najmłodszych lat powinno się włączać dzieci w obowiązki domowe i uczyć je praktycznych umiejętności jak np. sprzątania.

Z badań wynika, że izolowanie dzieci od problemów czy trudnych sytuacji życiowych nie zawsze jest korzystne. Takie sytuacje mają w sobie ogromny potencjał edukacyjny, kształcący. Warto objaśniać je dzieciom, pozwalać obserwować i uczestniczyć w miarę umiejętności i możliwości. Zrobienie śniadania chorej mamie lub tacie może dać dziecku radość i satysfakcję jakiej nie da mu żadna zabawa, co z kolei także mamie albo tacie poprawi humor.

 

Kiedy zacząć?

Uczyć odpowiedzialności można już dwulatki. Wystarczy wyznaczyć im zadanie, które będzie ich codziennym zadaniem i będzie należało tylko do nich. Na przykład przyniesienie smyczy dla psa, który idzie na spacer. Albo zapalanie w domu światła o zmierzchu. Nakręcanie zegara, odnoszenie talerza do kuchni, nocnika do łazienki. Pomysłów i możliwości jest wbrew pozorom mnóstwo. Systematycznie, co roku, obowiązków powinno przybywać. Mogą one być nawet czymś w rodzaju "prezentu urodzinowego" -jako nobilitacja, kolejny krok do świata ludzi dorosłych. Wśród obowiązków mogą znajdować się zarówno rzeczy przyjemne, jak i mniej przyjemne. Dobrze jeśli będą one różnorodne i dotyczyć będą różnych sfer domowego życia - sprzątania, gotowania, robienia zakupów, opieki nad zwierzętami. Im wcześniej dzieci zaczną być przyzwyczajane do odpowiedzialności, tym będzie ona dla nich łatwiejsza. Za prawidłowe wykonanie powierzonych zadań można pochwalić czy podziękować, ale bez przesady. To przecież normalna sprawa, że ktoś wynosi śmieci. Ktoś musi je wynieść.

 

Co z innymi obowiązkami?

Odrabianie lekcji, nauka nie zwalniają z odpowiedzialności i z wykonywania obowiązków. Nawet jeśli dziecko ma ograniczoną ilość czasu, a na pewno jest ona ograniczona - musi zorganizować sobie wszystko tak, aby się wywiązać z wszelkich powinności. W organizowaniu warto dziecku pomóc, bo przecież nawet dla dorosłych zarządzanie czasem to sprawa dość trudna. Można poradzić - od czego zacząć, co zrobić na końcu, zależnie od sytuacji.

 

W miarę upływu lat rodzice muszą stawać się zbędni w życiu swoich dzieci. Ich samodzielność nie oznacza jednak zerwania więzi rodzinnych, lecz raczej ich transformację. Dziecięca zależność przeradza się w zaufanie i bliskość, potrzeba opieki w umiejętność dawania wsparcia.

Komentarze