Samodzielność dziecka - jak ją wspierać

Ocena: 4.75/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Samodzielność jest naturalną potrzebą każdego dziecka. Zdobywanie nowych umiejętności i różne doświadczenia przygotowują je na wyzwania stawiane przez życie. Samodzielność ma ogromne znaczenie dla samooceny dziecka, umiejętności radzenia sobie w ciężkich sytuacjach oraz zdolności do podejmowania decyzji.

Dzieci mają naturalną potrzebę samodzielności, a co za tym idzie - autonomii.
Dzieci mają naturalną potrzebę samodzielności, a co za tym idzie - autonomii.

Dlaczego trudno pozwolić na samodzielność dziecka?

Niedawno brałam udział w warsztatach o tej tematyce i chciałabym podzielić się wrażeniami. Rozmowy dotyczyły dzieci w wieku od 5 do 12 lat i choć rozpiętość wieku była duża, powody, dla których rodzice nie pozwalali na samodzielność, były podobne. Jednym z najczęściej przytaczanych były obawy o bezpieczeństwo naszych pociech, lęk, że albo same zrobią sobie krzywdę, albo zrobi to ktoś inny.

Często hamujemy ciekawość i chęć dzieci do zdobywania nowych doświadczeń, z tej prostej przyczyny, że znamy możliwe konsekwencje działania, a dziecko nie zdaje sobie z nich sprawy. Nie potrafi przewidzieć, co się stanie, gdy weźmie do ręki ostry nóż. Dziecko widzi nas, jak zręcznie operujemy nożem i samo chce spróbować. Od naszej reakcji zależy, co się dalej wydarzy. Jeśli w kontrolowanych przez nas warunkach pozwolimy na próbę, dziecko zdobędzie nowe doświadczenie, będzie dumne, że pomogło mamie, poczuje swoją sprawczość. Jeśli nasza reakcja będzie gwałtowna i negatywna, możemy przestraszyć dziecko, chwilowo je zniechęcić, ale nie powstrzymamy przed ponowną próbą z tą tylko różnicą, że dziecko ją podejmie, gdy nie będzie nas w pobliżu.

Żyjemy w świecie, w którym media kreują rzeczywistość, bardzo często przesadzoną i nieprawdziwą. Po bezkrytycznym przeczytaniu gazet, wysłuchaniu wiadomości w radio czy telewizji można odnieść wrażenie, że niebezpieczeństwo czyha za każdym rogiem. Chcąc ochronić nasze dzieci przed tym "złym światem", coraz bardziej ograniczamy ich swobodę, zaszczepiamy również nieufność i lęk. Nie tłumaczymy powodów takiego postępowania, kategorycznie zakazujemy. W rezultacie nasze dziecko nie może samo zostać w domu, nie może samo wyjść na podwórko, nie może samo pójść do osiedlowego sklepu po lizaka. Być może rozwiązaniem byłoby ustalenie z dzieckiem nieprzekraczalnych zasad, sprawdzenie czy je rozumie i wie, dlaczego zostały wprowadzone.

Kolejnym często powtarzającym się powodem, dla którego samodzielność naszego dziecka schodzi na dalszy plan, jest pośpiech i wygoda. Jak często robimy coś za nasze dziecko, bo jesteśmy już spóźnieni? A jak często wyręczamy je w czymś, co same chciało zrobić, ale my zrobimy to szybciej i lepiej? Cieszymy się, gdy nasze dziecko chce samo się umyć lub ubrać, dopingujemy je w tym zamiarze, podpowiadamy rozwiązania i najlepsze naszym zadaniem sposoby, nie zawsze dając dziecku szanse znalezienia własnej strategii. Często pozwalamy na te eksperymenty wtedy, gdy jest to nam na rękę, gdy dysponujemy czasem, jesteśmy wypoczęci i przez to bardziej cierpliwi albo gdy mamy okazję pochwalić się przed kimś, jakie zaradne jest nasze dziecko.  Pamiętajmy, "praktyka czyni mistrza" - im więcej sposobności na szlifowanie nowej umiejętności, tym lepszy efekt.

Jak zachęcać do samodzielności?

Jak wspomniano wcześniej, dzieci mają naturalną potrzebę samodzielności, a co za tym idzie autonomii. Jako rodzice możemy im w tym pomóc. Bycie przewodnikiem własnego dziecka po meandrach codzienności, daje dużo satysfakcji. Obejrzenie otaczającego nas świata z jego perspektywy może być dla nas odkrywcze. Pozwólmy naszym dzieciom dokonywać własnych wyborów nawet w tak błahej sprawie jak rodzaj płatków na śniadanie. Z pewnością zje chętniej te, które samo wybrało. Okazywanie szacunku dla wysiłków dziecka jest niezmiernie istotne, a często o tym zapominamy i krytykujemy. Doceńmy i pochwalmy ten element "zadania", który dziecko wykonało prawidłowo, jeśli akurat podlewało kwiaty i część wody znalazła się na podłodze skupmy naszą uwagę na podlanych kwiatach, a pomińmy mokrą podłogę, bo tę zawsze można wytrzeć, w dodatku nasze dziecko chętnie nam w tym pomoże.  Gdy nasze dziecko chce rozwiązać jakiś problem, nie śpieszmy się z podpowiedziami, zapytajmy, co samo na ten temat myśli, jakie widzi możliwe rozwiązania. Dajmy mu czas na sprawdzenie swoich strategii nawet wtedy, gdy przewidujemy porażkę. Nie odbierajmy dziecku nadziei na nowe doświadczenia, np. grania na jakimś instrumencie, niech samo spróbuje, pozna swoje możliwości, zaspokoi swoją ciekawość.

Zarówno rodzice, biorący udział w warsztatach, o których wspomniałam, jak i pozostali, marzą, by ich dziecko w przyszłości było zaradne, niezależne w myśleniu i podejmowaniu decyzji, by było odpowiedzialne, by odniosło sukces. Pamiętajmy zatem, że nauka samodzielności w dzieciństwie jest treningiem przed samodzielnością w dorosłym życiu.

Tematy: samodzielność, wychowanie

Komentarze