Odważna jak dziewczynka, wrażliwy jak chłopiec

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Zdarza ci się powiedzieć synkowi, że chłopaki nie bawią się lalkami? A może zwracasz uwagę córce, że dziewczynki nie powinny wspinać się na drzewa? Zamiast utrwalać stereotypy, lepiej skupić się na indywidualnych cechach i potrzebach dziecka.

Warto przyjrzeć się obowiązkom, jakie przydzielamy dzieciom. / fot. shutterstock
Warto przyjrzeć się obowiązkom, jakie przydzielamy dzieciom. / fot. shutterstock

-  Poznałam 3-latka, którego tata pracował w innym mieście i w każdą niedzielę wieczorem na pięć dni wyjeżdżał z domu. Zawsze na pożegnanie mówił: "Opiekuj się mamą!". Zupełnie nie zdawał sobie sprawy z wagi swoich słów. I z kłopotów, jakie sprowadza na chłopca, który czuł, że musi zastąpić ojca w roli głowy rodziny - opowiada Marta Pałuba, psycholog dziecięcy i terapeutka, założycielka Pracowni NINTU.

- To przykład, który pokazuje, że warto się pilnować, "stawać z boku" i słuchać samych siebie, zwracając uwagę na to, jaki przekaz kierujemy do dzieci. Także po to, by nie wtłaczać do ich głów, w sposób całkiem niezamierzony, niepotrzebnych stereotypów - dodaje psycholożka.

Chłopaki nie płaczą

Na początku możesz sobie zrobić krótki rachunek sumienia. Jak często w sytuacjach, gdy za coś karcisz swoje dziecko albo czegoś mu zabraniasz, używasz sformułowań: "chłopcy się tak nie zachowują", "nie wypada, żeby dziewczynka tak robiła" albo: "nie bądź babą". Często stoją za tym stereotypowe przekonania, że każdy chłopiec ma być odważny, aktywny, silny i zdecydowany, a każda dziewczynka - delikatna, opiekuńcza, grzeczna i miła dla wszystkich. On może być łobuziakiem włażącym na drzewa, ona powinna uważać, żeby się nie spocić i nie pobrudzić sukienki.

Najpowszechniejszy stereotyp jest chyba taki, że "chłopaki nie płaczą". - A przecież to nie jest prawdą, bo płaczą wszyscy! - mówi Marta Pałuba. Więc to żaden wstyd, jeśli twój syn po rowerowym upadku przybiegnie ze łzami na policzkach i wzruszy się na "Królu Lwie". Jeżeli ma przyzwolenie na otwarte wyrażanie uczuć, nie będzie ich tłumić.

Księżniczka w kaloszach

Małe dziewczynki często słyszą, że wyglądają jak śliczne księżniczki. Zastanów się, czy za ładną buzię i strój chwalisz też chłopców? A jeśli nie, to dlaczego? - Warto zwracać uwagę na takie elementy wyglądu dziecka, które są od niego zależne i tym samym doceniać przydatne umiejętności, które stopniowo zdobywa. I chłopcu, i dziewczynce można więc powiedzieć: "Świetnie potrafisz dobrać strój do pogody" albo: "Podoba mi się, jak dopasowujesz do siebie kolory ubrań" - mówi Marta Pałuba. I radzi, by maluchowi, bez względu na jego płeć, pozwalać na eksperymentowanie. - Moja dwuipółletnia córka jest teraz na takim etapie, że chce o wszystkim sama decydować. Zgadzam się, by wybierała sobie ubrania, choć czasem powstają z tego przedziwne kompozycje. Jej otoczenie przyjmuje to ze spokojem, a ja mam nadzieję, że Laura szybciej niż moja starsza córka, której długo narzucałam swoją opinię, stanie się pewna swoich umiejętności związanych z dobieraniem garderoby - dodaje psycholożka.

Ale takie umiejętności przydadzą się też chłopcu, więc nie ma powodu, by niszczyć jego inwencję uwagami typu: "Nie marudź, tylko zakładaj te spodnie, mężczyźnie nie wypada się stroić". - Z drugiej strony są też mamy, które na siłę próbują uciec od pewnych stereotypowych wyobrażeń związanych z wyglądem dziewczynki czy chłopca. A warto swoje dziecko obserwować i dawać mu sporo wolności w tym obszarze. Czasem brak różowej sukienki w szafie potrafi prawdziwie unieszczęśliwić kilkulatkę - dodaje Marta Pałuba.

Kucharz i majsterkowiczka

- Brawa dla mam, które mają odwagę wyłamać się ze schematu i jeśli ich syn marzy o wózku dla lalek, to mu go kupują i pozwalają zabierać na plac zabaw - mówi Marta Pałuba. W najlepszym przypadku będą uważnie obserwowane przez innych, ale mogą usłyszeć też kilka nieprzychylnych komentarzy.

- Dość często zaniepokojeni rodzice pytają mnie, czy to normalne, że chłopiec chce się bawić lalkami. Łatwiej im zaakceptować sytuację, że dziewczynka ma kilka samochodzików - tłumaczy psycholożka. A co w tym złego? Przecież zabawy pozwalają kilkulatkowi na odtwarzanie na swój sposób tego, czego doświadcza i co obserwuje wokół siebie. Im są różnorodniejsze, tym lepiej. Wystarczy przyjrzeć się dzieciom w przedszkolu. - Jeśli mają swobodny dostęp do misiów, klocków, koparek, plastikowych dinozaurów, laleczek, to korzystają ze wszystkiego. Przedszkolny "kącik majsterkowicza" jest często oblegany przez dziewczynki, a "kącik kuchenny" - przez chłopców.Dzieci uczą się w ten sposób różnych zachowań i przymierzają się do różnych ról - dodaje Marta Pałuba.

Zmywanie jest męskie

- Nie ma przepisu na to, jak wychowywać chłopca, a jak dziewczynkę. Warto po prostu swoje dziecko uważnie obserwować, pozwalać mu na eksperymentowanie i szanować jego indywidualność - dodaje psycholożka. Kluczem do sukcesu jest otwartość, z jaką rodzice proponują maluchom udział w różnych aktywnościach. Jeśli zakładasz z góry, że dziewczynce nie spodoba się naprawianie roweru, a chłopcu lepienie pierogów, nie dajesz im szansy na zdobycie nowych doświadczeń i odkrywanie tego, co sprawia im przyjemność. - A przecież np. wspólne pieczenie ciastek czy mecz piłki nożnej może sprawić frajdę każdemu kilkulatkowi, bez względu na jego płeć - dodaje Marta Pałuba.

Z drugiej strony dobrze się też przyjrzeć obowiązkom, jakie przydzielamy dzieciom. Mamy tendencję, by do sprzątania mobilizować przede wszystkim dziewczynki, a przecież i chłopców trzeba do takich zachowań przyzwyczajać. - Ale pamiętajmy, że około 4.-5. roku życia pojawia się potrzeba identyfikacji z płcią. Dzieci zaczynają wtedy szukać wzorców - osób, które mogłoby naśladować. Tak więc, jeśli tata chłopca uznaje np., że zmywanie jest czynnością "niemęską" i nigdy tego nie robi, a mama zacznie syna do tego przymuszać, pojawi się konflikt- ostrzega Marta Pałuba. Jaki z tego wniosek? - Jeśli sami funkcjonujemy tak, że odchodzimy od schematycznego podziału na role kobiece i męskie, mamy większe szanse, by dziecka nie wtłoczyć w stereotypy związane z płcią. Jeśli co innego mówimy, co innego robimy, łatwo nie będzie -mówi psycholożka.

Sprawdź 10 zdań, których nie wolno mówić dziecku.

Tematy: wychowanie

Komentarze