Na przekór ponurym porankom

Ocena: 4.98/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Niewyspanie, deszcz dudniący o szyby, ciemność i dziecko, które ani myśli wyjść z łóżka. Czy jesienno-zimowe poranki mogą przebiegać sprawnie i budzić uśmiech na twarzach dzieci? Wszystko zależy od organizacji.

Rano cenna jest każda minuta snu. / fot. shutterstock
Rano cenna jest każda minuta snu. / fot. shutterstock

Ciemno, cicho, chłodno i smutno. Oczy się kleją, a ciało odmawia posłuszeństwa. W głowie kłócą się dwie myśli: "trzeba wstawać" i "jeszcze chwilę poleżę". Tak się czujesz, gdy w jesienny poranek dzwoni budzik? Ale to dopiero początek. Trzeba jeszcze obudzić dzieci, by zdążyły do przedszkola i szkoły. A potem przygotować śniadanie i wyszykować wszystkich (także siebie) do wyjścia. To nie jest sytuacja nadzwyczajna, lecz codzienność.

Jeśli poranki bywają w waszym domu trudne, warto nieco nad nimi popracować, wprowadzając pewne uproszczenia i umilacze. Bo jak wiadomo, "jaki ranek, taki cały dzień". Dobrze więc wstać z uśmiechem i zadowolonym wyruszyć z domu.

10 sposobów na jesienną chandrę.

Perfekcjonizm schowaj na potem

Na początek najważniejsza zasada: jesienne poranki są trudne, staraj się więc je sobie jak najbardziej ułatwić. Zapomnij o czasochłonnych posiłkach (naleśniki równie pyszne będą na kolację), odpytywaniu z zadanych lekcji (przecież i tak byście teraz nie nadrobili zaległości) czy nauce wiązania sznurowadeł (załóż maluchowi inne buty). Naprawdę nic się nie stanie, jeśli zostawisz niezaścielone łóżka lub naczynia w zlewie. Nie patrz na domowy nieporządek, tylko zamknij drzwi na klucz i wyjdź. Jeśli weźmiesz na siebie za dużo obowiązków, możesz wpaść w panikę. A twój stres szybko udzieli się dziecku.

Najtrudniejszy pierwszy dźwięk

Budzik - oto znienawidzony przedmiot w każdym domu. Ma też swoich milszych zamienników - dźwięk alarmu z komórki, zaprogramowane na pobudkę radio. I chyba te dwie ostatnie opcje są najlepsze. Wybierz miły dźwięk lub ulubione radio, byś nie wstała wystraszona nagłym dudnieniem w uszy.

Odradzamy ustawianie budzika w pokoju dziecka. Najlepiej, by budziło się ono naturalnie wraz z dźwiękami płynącymi z domu. Kiedy więc uznasz, że malec powinien już wstać, otwórz drzwi od jego pokoju. Stań w progu i szeptem powtarzaj, że jest poranek i trzeba szykować się do przedszkola lub szkoły. Dziecko nie zamierza podnieść głowy z poduszki? Wejdź do jego pokoju - odsłoń okna, by wpadło do niego naturalne światło, a gdy jest ciemno, zapal lampkę nocną. Daj dziecku kilka minut na to, by samo wstało. Nadal leży otulone kołdrą? To delikatnie je odkryj, szeptem tłumacząc, że czas już wstawać. Małego przedszkolaka możesz podnieść sama, starszaka zmobilizuj, by choć usiadł. Zapytaj dziecko, co mu się śniło, ale gdy widzisz, że nie chce rozmawiać, nie ciągnij tematu. I zaproponuj, że przeniesiecie się na kanapę w pokoju, w którym dzień już się zaczął. Tam powinno być jasno, z radia niech płynie muzyka, a na kuchence może gotować się mleko na ciepłe kakao. Ale kto to wszystko przygotował? Tutaj przechodzimy do sedna. Aby ranek z dzieckiem przebiegał miło i sprawnie, rodzice powinni wstać wcześniej.

Rodzice skowronkami

Jeśli nie musicie oboje rano być w pracy, wyznaczcie sobie poranne dyżury. Kiedy jedno z was będzie wstawało o świcie razem z dziećmi, drugie może jeszcze słodko spać, by kolejnego dnia przejąć pałeczkę i zająć się pociechami. Wstajecie oboje? Też wyznaczcie sobie zadania i ustalcie, jaka jest ich kolejność, np. kiedy ty bierzesz prysznic, mąż szykuje herbatę. Ważne jest, byście ubrani i kompletnie wyszykowani wkroczyli do dziecięcego pokoju. Rano cenna jest każda minuta snu, warto więc na tyle odwlec moment pobudki malca, by na wyszykowanie się został mu tylko konieczny czas (zwykle wystarcza ok. 45 minut). Dlatego nie witaj dziecka w piżamie, bo potem ono i tak będzie musiało czekać, aż ty się wyszykujesz.

Menu na dobry początek

Śniadanie to podstawa. Najbardziej pożywnym i najmniej czasochłonnym posiłkiem dla dziecka będzie:

  • ciepłe kakao lub mleko albo owocowa herbata z cytryną i miodem,
  • jogurt z dodatkiem muesli,
  • muesli lub płatki śniadaniowe z mlekiem,
  • ciasteczka owsiane z dodatkiem domowego dżemu,
  • banan,
  • ciepły tost z dżemem lub masłem orzechowym.

sniadanie

Te produkty zawierają sporo węglowodanów - niezbędnego paliwa, dzięki któremu organizm dziecka otrzyma sporą dawkę energii. Jeśli dziecku śniadanie idzie wyjątkowo opornie, zadbaj, by choć wypiło ciepły napój. Gdy zaś będziecie już wychodzili z domu, do ręki daj np. ciasteczka owsiane lub pieczywo chrupkie (zje je w drodze).

Ważne! Nie zostawiaj telewizora włączonego na cały ranek, bo dziecko będzie non stop zerkało na ekran, co wydłuży czas szykowania się do wyjścia.

Najpierw toaleta, potem garderoba

Po śniadaniu czas na obowiązkowe mycie buzi i szorowanie zębów, dopiero potem na ubieranie. Ta kolejność jest ważna, by uniknąć plam z pasty oraz zamoczonych rękawów bluzy. Dziecko nie radzi sobie z zakładaniem rajstop? Przypomnij sobie własne zmagania z dzieciństwa z tym znienawidzonym elementem garderoby. Wąskie i szorstkie rajstopy to prawdziwa zmora maluchów. Możesz je oswoić, sekundując dziecku i pomagając mu (uwierz nam, przyjdzie czas, że samo będzie robiło to sprawnie!).

Klucz do sukcesu znajdziesz... dzień wcześniej

Udało się? Wszystko przebiegło sprawnie? To wielka zasługa odpowiedniej organizacji i wcześniejszego przygotowania. Jeśli codziennie czekają was wczesne pobudki, działaj w myśl zasady: "Co masz zrobić jutro, zrób dziś". Czyli dzień wcześniej:

  • przygotuj pełen zastaw ubrań dla siebie i dzieci. Pogoda jesienią jest w Polsce dość przewidywalna, ale warto też sprawdzić prognozę. Uprasowane, ułożone w jednym miejscu (codziennie tym samym, by nie szukać ich po całym domu) będą gotowe do szybkiego założenia;
  • spakuj razem z dzieckiem torbę do przedszkola (jeśli jest taka konieczność) i plecak do szkoły (rano dopakujesz jedynie drugie śniadanie);
  • zawieś kartkę na drzwiach wyjściowych z informacją, jeśli musicie wziąć ze sobą coś ekstra, np. kalosze (gdy przedszkolaki idą do parku);
  • sprawdź, czy masz wszystko, co niezbędne do przygotowania śniadania i prowiantu do szkoły. Jeśli nie, zrób zakupy.
  • punktualnie przeprowadź wieczorny rytuał zasypiania. Godzina powinna być stała, obliczona tak, by zagwarantować dziecku ok. 10-12 godzin snu.

Zaspaliście? Oto plan awaryjny

To zdarza się nawet najbardziej zdyscyplinowanym. Co wtedy robić? Cały dom na "hurra" powinien zacząć żyć: zapalcie światła, włączcie głośniej radio. Zaproponuj dziecku wyścigi: jedzenie, mycie, ubieranie - to wszystko ma być na czas. Nagrodę na wypadek takiej "wpadki" możesz mieć przygotowaną wcześniej i ukrytą na dnie swojej szuflady (własnoręcznie zrobiony medal dla "szybciora" albo naklejkę dla "świetnego sportowca"). Dziecko ucieszy się również z łakoci albo tysięcy buziaków od zadowolonych rodziców.

Trzy triki na marudnych małych śpiochów:

Rozmowny miś. Do śpiącego malca zamiast rodziców podchodzi pluszak i zaczyna opowiadać, co mu się śniło, jakie ma plany na dzień. Kiedy dziecko otworzy oczy, powinno zobaczyć tylko misia i usłyszeć jego miły głos; rodzice wkroczą do akcji dopiero później.

Pobudka z piosenką lub wierszykiem. Każde dziecko ma swój ulubiony utwór (zwykle to ten, który ostatnio poznał w przedszkolu) - naucz się go i odśpiewaj lub zadeklamuj na progu pokoju dziecka. Malec w pewnym momencie powinien do ciebie dołączyć, zwłaszcza jeśli zauważy, że sobie nie radzisz i mylisz słowa.

Latające prześcieradło. Razem z mężem szeptem uprzedźcie malca, że "zamawiał sobie podniebny transport na kanapę", a następnie chwyćcie za rogi prześcieradła i polećcie z dzieckiem na jego pokładzie do pokoju, w którym przygotowaliście śniadanie.

Tematy: przedszkole, poranne nudności, szkoła

Komentarze