Nie chcę bo nie znam

Ocena: 3.36/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Co robić, gdy dziecko bardzo boi się tego co nowe?

Jeśli twoje dziecko boi się tego, co nowe i inne - wspieraj je, stawiaj wyzwania na jego miarę i wierz, że sobie poradzi. Fot. Shutterstock
Jeśli twoje dziecko boi się tego, co nowe i inne - wspieraj je, stawiaj wyzwania na jego miarę i wierz, że sobie poradzi.

Chyba już żadnego rodzica nie trzeba przekonywać, że dzieci potrzebują stałego rytmu dnia. Przewidywalność daje im poczucie bezpieczeństwa. Co jednak robić jeśli owa stałość jest dla malca tak ważna, że to aż utrudnia życie? Jak radzić sobie, jeśli dziecko wręcz nie znosi zmian i nowości, a wszelkie nowe propozycje budzą w nim lęk i opór? Oto podpowiedzi.

Temperament twojego dziecka

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że kiedy dziecko się rodzi, jego temperament jest już do pewnego stopnia określony. Łatwo można zauważyć, że różne niemowlaki często w bardzo różny sposób reagują na te same sytuacje. Jedne dzieci są bardzo wrażliwe, często płaczą i trudno je uspokoić. Nie lubią zmian, nie chcą podjąć nowych aktywności, źle się czują w nieznanych miejscach, a próba nawiązania kontaktu przez nieznaną osobę je paraliżuje. Inne maluchy uwielbiają nowości, łatwo adoptują się do zmian, mogą zasnąć wszędzie i w każdych warunkach, są towarzyskie. Wydaje się, że niczego się nie boją, szybko się uspokajają. U starszych dzieci te różnice są często jeszcze łatwiejsze do zauważenia.

Warto więc mieć na uwadze, że na zachowanie dziecka ma wpływ nie tylko wychowanie, ale także jego natura. Nie ma więc sensu porównywać nieśmiałego malca do jego przebojowego rówieśnika, a tym bardziej próbować go zmienić - sprawić, by pokochał nowe wyzwania i stał się duszą towarzystwa. Takie działania nie tylko nic dobrego nie przyniosą, ale wręcz zaszkodzą, bo dziecko może poczuć się nieakceptowane. Tymczasem to, co jest dla każdego malca najważniejsze to poczucie, że jest przez rodziców kochany, doceniany i akceptowany taki jaki jest, że nie musi nic robić, by zasłużyć na uczucie.

Trzeba też uświadomić sobie, że delikatność, wrażliwość, spokój, nieśmiałość, czy introwertyzm to cechy, które nie muszą utrudniać życia, czego obawiają się często rodzice. Wręcz przeciwnie - może okazać się, że to właśnie dzięki tym cechom będą tworzyć udane relacje. Będą lubiane, postrzegane jako godne zaufania i lojalne.

Dlatego nie staraj się zmienić swojego niechętnego nowościom dziecka, tylko skup się na zrozumieniu jego potrzeb i możliwości. Wspieraj go, zachęcaj, oswajaj i stawiaj przed nim wyzwania, które nie będą go paraliżować.

2 częste sposoby pomocy lękliwemu dziecku - oba nietrafione

Dzieci, które nie lubią wszelkich nowych sytuacji, a zmiany budzą w nich niepokój, za wszelką cenę chcą unikać takich sytuacji. Jeśli już nie mają wyjścia, to znalezienie się w nowej sytuacji powoduje u nich silny stres: może to być płacz, zagubienie, "paraliż", wycofanie, silne napięcie. W takich sytuacjach rodzice, chcą pomóc swoim maluchom, reagują często na dwa sposoby:

  1. Starają się ochronić dziecko przed tym, co budzi w nim lęk - Dochodzą do wniosku, że jeśli malec tak niechętnie reaguje na nowości, to lepiej będzie ich unikać. Uważają, że dziecko "w końcu z tego wyrośnie, a na razie nie ma sensu fundować mu dodatkowego stresu".

    Efekt? Niestety odwrotny od zamierzonego. Takie działanie jedynie podtrzymuje lęk dziecka. Utwierdza je w przekonaniu, że jeśli rodzice starają się je chronić przed tymi wszystkimi nowymi sytuacjami, to rzeczywiście jest się czego bać. Trzeba poczuć na własnej skórze, że lęk można oswoić i poradzić sobie w trudnej sytuacji. Dojść do wniosku: już to kiedyś przeżyłem, wytrzymałem, więc może teraz też dam radę. Spróbuję.
     
  2. Starają się "przełamać" lęk dziecka i zmusić je do wchodzenia w nowe sytuacje. Chcą, aby było bardziej przebojowe, zaradne i wytrwałe.

    Efekt? Takie oczekiwania zwykle przerastają możliwości dziecka. Próbując sprostać wyzwaniu, dziecko zwykle ponosi ogromny koszt. Czasem traci zaufanie do rodziców, jest rozgoryczone i złe na nich. Ma do nich pretensje, że nie biorą jego uczuć i potrzeb pod uwagę (chociaż nie zawsze potrafi to nazwać). Może stać się zamknięte w sobie i nie chcieć mówić, co czuje, bo żyje w przekonaniu, że to i tak nie ma sensu. W rezultacie zostaje same z silnym napięciem, jakie przeżywa.

Dopasowanie do dziecka i oswajanie lęku - jak znaleźć złoty środek

Jak więc rodzice mogą pomóc dziecku radzić sobie z nowymi sytuacjami i wyzwaniami, które przecież są nieodłączną częścią naszego życia?

1. Ważne jest, aby wyraźnie rozróżnić, co jest potrzebą rodzica, a co dziecka. Może się zdarzyć, że np. rodzice chcą, by dziecko było pewne siebie i odważne, dlatego wysyłają je na różnorodne zajęcia. A dla niego jest to niekończącym się koszmarem, bo nie lubi nowości, męczy je to i czuje się tym przytłoczone. Jemu wystarczą zajęcia w przedszkolu, a potem chciałoby pobawić się spokojnie w domu. Jeśli spojrzymy na to z boku, to możemy dojść do wniosku, że dziecko wcale nie ma jakichś szczególnych problemów z nowymi sytuacjami czy wyzwaniami pod warunkiem, że nie jest ich zbyt dużo i nie są zbyt wielkie. Jeśli więc zauważymy, że np. z jednym średnim wyzwaniem dobrze sobie radzi, to zastanówmy się, czy rzeczywiście jest sens dążyć do tego, by radziło sobie z trzema większymi jednocześnie? 

Czytaj dalej na drugiej stronie: Nie chcę bo nie znam

Tematy: lęk, wychowanie dziecka, nieśmiałość, zasady wychowawcze

Komentarze