Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

W naszej kulturze rodzice próbują osłonić dzieci przed świadomością śmierci. Śmierć jest swoistym tematem tabu, nie mówimy o niej, chociaż czujemy, że jest wszechobecna.

Badania wykazują, że dzieci wcześnie zaczynają zdawać sobie sprawę ze śmierci i boją się o życie własne oraz najbliższych
Badania wykazują, że dzieci wcześnie zaczynają zdawać sobie sprawę ze śmierci i boją się o życie własne oraz najbliższych

Omijamy słowa, które ją oznaczają, a naszym dzieciom udzielamy błędnej informacji; zaprzeczamy obecności śmierci, stosujemy eufemizmy mówiąc o niej. Opowiadamy dzieciom o niebie, aniołach, o odejściu, zaśnięciu. Czasem rodzice postanawiają zaprzestać samooszukiwania i nie chcą uczyć dziecka zaprzeczania rzeczywistości. Jednak zaniepokojonym lękiem dziecka i jego cierpieniem rodzicom, najłatwiej zaoferować  pocieszenie w postaci zapewnień negujących rzeczywistość np. że dzieci nie umierają, że po śmierci doświadczamy przemiany, że udajemy się w długą podróż.

Nasza kultura nie daje rodzicom właściwie żadnych wskazówek, którymi mogliby się kierować rozmawiając z dziećmi o śmierci. Rodzice są pozostawieni sami sobie i sami muszą zdecydować, czego uczyć swoje dzieci. Dziecko często otrzymuje informację niejasną, widzi i czuje niepewność i lęki rodziców i na dodatek informacja rodziców najprawdopodobniej jest sprzeczna z tą, którą otrzymuje od otoczenia.

 

Dzieci mają świadomość śmierci

Badania wykazują, że dzieci wcześnie zaczynają zdawać sobie sprawę ze śmierci i boją się o życie własne oraz najbliższych. Przeżywają silny lęk, a poradzenie sobie z nim jest ważnym zadaniem rozwojowym. Śmierć jest naturalną częścią życia i dzieci stykają się z nią widząc np. martwego owada czy ptaka, doświadczając śmierci domowego zwierzaka. Biegnąc do sklepu, aby podmienić naszemu dziecku kota czy świnkę morską, tworzymy dziecku nierealny świat i odbieramy mu okazję do obserwowania i zrozumienia zjawiska śmierci. Pozbawiamy je możliwości oswojenia się ze śmiercią.

Strata i śmierć zawsze są bolesne, a zniekształcając rzeczywistość i udając, że ona nie istnieje, nie zmniejszamy wcale dziecięcego bólu. Po śmierci zwierzaka maluch będzie odczuwał smutek, ale powoli wróci do równowagi i będzie w stanie pokochać nowego. Nie musimy oszukiwać go i wciskać na siłę inne zwierzę. Ta śmierć może być dla dziecka bolesnym, ale pouczającym doświadczeniem.

Podobnie jak dorosły, dziecko potrzebuje okresu smutku i żałoby po stracie kogoś bliskiego. Ważne jest, aby mogło wyrażać swoje uczucia i aby dorosły zapewnił mu poczucie bezpieczeństwa, pomagając zrozumieć to, co się stało.

 

Eufemizmy

Rozmawiając z dziećmi o śmierci nie można porównywać jej  do snu, bo małe dzieci mogą zacząć bać się zasypiania, obawiając się, że zasną "na śmierć". Najlepiej tłumaczyć śmierć w kategoriach niemożności wykonywania znanych dziecku funkcji życiowych np. że po śmierci nie można oddychać, poruszać się, patrzeć, myśleć ani czuć.

Warto podkreślać, że zwyczajne zachorowanie nie prowadzi do śmierci. Słowa "zachorował i umarł" mogą pozostawić wrażliwego malucha w przekonaniu, że każda choroba prowadzi do śmierci. Dziecko może być przerażone gdy samo zachoruje lub gdy choroba doświadczy kogoś z jego otoczenia.

Trzeba też podkreślać, że ludzie chorzy idą do szpitala, aby się wyleczyć. Mówienie "poszedł do szpitala, by umrzeć" może wywołać przerażające fantazje na temat funkcji i znaczenia szpitali.

Używając eufemizmów, opisując śmierć, wprowadzamy dzieci w błąd. Wyrażenia typu "odeszła", "opuściła nas", "straciliśmy ją" są niezrozumiałe i denerwujące dla dziecka, które sądzi, że skoro odeszła, to może wróci, może można jej poszukać.

Najlepiej używać jasnych i bezpośrednich wyrażeń i unikać eufemizmów.

 

Złość, smutek, poczucie winy

Dzieci mogą odczuwać poczucie winy w związku z czyjąś śmiercią. Zdarza się, że wcześniej kłóciły się ze zmarłym lub były na niego złe. Po jego śmierci mogą sądzić, że to ich gniew spowodował śmierć. Wierzą, że ich złe życzenia i złość mogą zabijać.

Potrzebują zapewnienia, że tak nie jest, że to nie była ich wina i że nic nie mogły na to poradzić.

Dzieci różnie przeżywają śmierć: mogą być bardzo smutne, mogą czuć złość do zmarłego, że je opuścił, miewają ataki rozpaczy a potem mogą się normalnie i wesoło bawić, moczą się w nocy albo mają koszmary nocne. Trzeba je zapewnić, że ich uczucia są jak najbardziej normalne i złagodzić ich poczucie winy.

 

Pożegnanie i wspomnienia

Dobrze, gdy dziecko może zobaczyć chorą osobę i pożegnać się z nią, gdy może coś dla niej zrobić. To może pomóc dziecku w okazaniu miłości i pozwolić oswoić się z realnością choroby i śmierci. Może to też mieć znaczenie i być pomocne w procesie opłakiwania czyjejś śmierci.

Wspominanie zmarłego po jego śmierci jest potrzebne także dziecku, gdyż w procesie żałoby, długo jeszcze odczuwamy potrzebę myślenia i rozmawiania o zmarłej osobie, zanim pogodzimy się z jej utratą. Warto dzielić z dziećmi te uczucia. Jeśli ukrywamy przed dziećmi nasze uczucia i rozmowy, może to przestraszyć dziecko i wywołać przerażające fantazje na ten temat.

Warto być z dzieckiem szczerym, na tyle, na ile to możliwe. Ono i tak wiele rzeczy zauważa i domyśla się, a więcej lęku czuje, gdy musi na ten temat fantazjować, niż gdy zapewniający wsparcie dorosły opiekun wszystko mu wyjaśni.

 

Na podstawie: Doris Brett, "Bajki, które leczą"

Tematy: choroba, śmierć, rozmowa z dzieckiem o śmierci

Komentarze