Jak nie zbankrutować na wakacjach z dzieckiem

Ocena: 4.84/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Twoje dziecko kategorycznie domaga się kolejnej bransoletki z muszelek i przejażdżki na kucyku? Czujesz, że wakacyjny budżet wymyka ci się spod kontroli? Sprawdź, jak nie dać się naciągnąć na niepotrzebne wydatki.

Uzgodnijcie, że w czasie urlopu każdego dnia zapłacisz za jedną atrakcję.
Uzgodnijcie, że w czasie urlopu każdego dnia zapłacisz za jedną atrakcję.

- Przechodzimy obok stoiska z tandetnymi pamiątkami. A córka prosi, obraża się, szantażuje mnie krzykiem i płaczem. Bo przecież musi mieć pluszową foczkę i naszyjnik z cukierków - opowiada Jola, mama 4-letniej Tosi.

Tegoroczny urlop, spędzony w Jastarni, kosztował ją mnóstwo nerwów. Niestety, dla rodziców kilkulatka spacer po nadmorskiej promenadzie czy przechadzka po górskim kurorcie często stają się prawdziwą udręką. Czy w ogóle jest szansa, by na wakacjach z dzieckiem nie wydać wszystkich oszczędności i jednocześnie dobrze się razem bawić?

 

Nie myśl źle o sobie

- Techniki stosowane przez dzieci nie są szczególnie skomplikowane ani trudne do rozpracowania - mówi Marta Pałuba, psycholog dziecięcy i terapeutka, założycielka Pracowni NINTU, a prywatnie mama 12-letniej Klary i 2-letniej Laury. Maluchy, gdy czegoś chcą, zwykle zaczynają płakać. I orientują się, że to działa, szczególnie w miejscach publicznych. Dlaczego rodzice tak ochoczo spełniają ich roszczenia? - Robimy to dla świętego spokoju. Chcemy jak najszybciej zakończyć kompromitującą w naszym mniemaniu sytuację. Nie potrafimy poradzić sobie z poczuciem wstydu. Wyobrażamy sobie, że inni ludzie, widząc naszą bezradność, źle nas oceniają - mówi Marta Pałuba.

Jej zdaniem kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie, dlaczego dziecko zachowuje się w określony sposób i powiedzenie tego na głos. Nie ignorujmy więc płaczu czy krzyku, udając, że nie rozumiemy, o co chodzi. - Wyjaśnijmy całą sytuację, mówiąc: "Wiem, że płaczesz, bo te klocki bardzo ci się spodobały i chciałbyś je dostać. Ale dziś ci ich nie kupię" i dla siebie dodajmy: "Co nie znaczy, że jestem złym rodzicem" - radzi Marta Pałuba. Sama zastosowała tę metodę, kiedy jej młodsza córka z płaczem rzuciła się na podłogę w sklepie. Przez 15 minut czekała, aż Laura się uspokoi. - Ludzie podchodzili i pytali, czy wszystko w porządku i czy nie potrzebuję pomocy. To było dla mnie trudne doświadczenie, choć ja przecież i tak mam sporą wprawę w tym, by nie myśleć o sobie negatywnie w takich sytuacjach - mówi Marta. Jej córce jedna taka lekcja wystarczyła. Ale może się okazać, że twoje dziecko wielokrotnie będzie próbowało wymusić coś na tobie, urządzając awantury i histeryzując. Jeśli będziesz konsekwentna, zrozumie w końcu, że nic takim zachowaniem nie wskóra.

Sprawdź, jak odpocząć na wakacjach z dzieckiem.

 

Nie daj się zwieść

Starsze dzieci już trochę bardziej kombinują. Zauważyły, że jeśli zrobią coś dobrego, mogą liczyć na nagrodę. Dlatego przychodzą i mówią: "Posprzątałem po śniadaniu i chciałbym, żebyś kupiła mi ten breloczek". - W pierwszej chwili głupio nam odmówić - przyznaje Marta Pałuba. Kilkulatki składają też przeróżne obietnice, zwykle dobrze wiedząc, jakie zachowania najbardziej przeszkadzają rodzicom. Przyrzekają więc, że jak dostaną dziś ten dmuchany stateczek upatrzony w sklepiku przy plaży, bez narzekania będą wcześnie chodzić spać, sprzątać swoje zabawki czy jeść surówki. O ile dorośli przywiązują dużą wagę do takich obietnic, dzieci szybko o nich zapominają i stąd tylko krok do następnego konfliktu. I znów - warto uświadomić sobie, jaki mechanizm wykorzystał syn czy córka i wprowadzić w życie proste zasady, które pomogą podejmować konsekwentne decyzje.

Sprawdź, jak być konsekwentnym rodzicem.

 

Znajdź prosty sposób

Najważniejsze jest ustalenie wakacyjnych priorytetów i przeliczenie, ile pieniędzy możesz i chcesz przeznaczyć na dodatkowe przyjemności. Nawet jeśli twój urlopowy budżet jest bardzo skromny, wygospodaruj specjalną pulę oszczędności z myślą o zachciankach malucha - zabawkach, pamiątkach, słodkościach i rozrywkach. Dziecko pewnie będzie chciało dostać więcej, niż zaplanowałaś, ale ty będziesz wiedzieć, kiedy powiedzieć "stop".

  • Ustal sama ze sobą, ile razy i w jakich sytuacjach ulegniesz prośbom dziecka i trzymaj się planu.

 

  • Przygotuj się na to, co się wydarzy, kiedy odmówisz. Ponieważ domyślasz się, jak twoje dziecko może zareagować, przemyśl różne scenariusze i nie daj się zaskoczyć. Kiedy zacznie się awanturować, wyjaśnij mu, że rozumiesz, o co chodzi, ale nie ustępuj, bo to prosta droga do eskalacji żądań.
  • Ustal z dzieckiem "zakupowe" zasady, by w trudnej sytuacji móc się na nie powołać. Możecie wspólnie narysować wakacyjny kalendarz i zaznaczyć w nim dni, w które coś mu zafundujesz. Albo uzgodnijcie, że w czasie urlopu każdego dnia zapłacisz za jedną atrakcję - gofra z bitą śmietaną, kolorowankę, wejście na dmuchaną zjeżdżalnię. Przywołaj umowę, gdy syn lub córka będzie cię naciągać na nadprogramowe wydatki.
  • Sama nie łam umów zawartych z dzieckiem. Jeśli ustaliliście, że w czasie całego pobytu w górach będzie sobie mogło wybrać jedną, dowolną zabawkę, kiedy znajdzie tę wymarzoną, nie próbuj go przekonać, że inna będzie lepsza. Nawet jeśli lalka w stroju krakowskim wygląda wyjątkowo tandetnie i - wiesz to na pewno - wkrótce odpadnie jej ręka. Uszanuj decyzję dziecka i pozwól, by doświadczyło na własnej skórze, jakie bywają konsekwencje nierozważnych zakupów.
  • Daj dziecku kieszonkowe i wspieraj je w podejmowaniu decyzji. Już przedszkolaki, a na pewno pierwszaki, warto uczyć samodzielnego gospodarowania pieniędzmi. Ważne, by doradzać i tłumaczyć im konsekwencje różnych działań, ale nie chronić na siłę. Mają prawo popełniać błędy i się na nich uczyć.

 

Nie unikaj

- Ważne, byśmy świadomie ustalali zasady, uwzględniając potrzeby dziecka i współpracowali z nim, wprowadzając je w życie - podkreśla Marta Pałuba. I przypomina, że konsekwentne omijanie szerokim łukiem deptaków, promenad i pasaży handlowych to tylko pozornie dobra metoda. - Dziecko może sobie w ten sposób wyrobić nawyk unikania tego, co trudne. Nie nauczy się, że z problemami trzeba sobie jakoś radzić - dodaje.

Czytaj też: To nam się marzy na wakacje

Tematy: wakacje z dzieckiem, kieszonkowe dla dziecka, wydatki na wakacjach z dzieckiem

Komentarze