Zanim stwierdzisz, że masz trudne dziecko

Ocena: 1.54/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

... czyli co warto wiedzieć o integracji sensorycznej.

Ocena integracji sensorycznej jest łatwiejsza u kilkulatków. fot. shutterstock
Ocena integracji sensorycznej jest łatwiejsza u kilkulatków.

Konsultacja: Izabella Tywonek, logopeda, pedagog, terapeuta integracji sensorycznej, Gabinet Terapii Dziecięcej PRAKSJA (www.integracjasensoryczna.pl)

Termin "integracja sensoryczna" (w skrócie SI) wywołuje w rodzicach mieszane uczucia. Stosunkowo często można usłyszeć takie opinie o niej: "Podobno jest ważna dla rozwoju dziecka, ale nasz pediatra o niej nie wspominał", "To kolejny wymysł psychologów, którzy najchętniej wysłaliby na terapię każdego", "Już nie można powiedzieć, że dziecko jest niegrzeczne, tylko trzeba wymyślać jakąś nową teorię".

Tę nieufność można do pewnego stopnia zrozumieć. Przede wszystkim teoria integracji sensorycznej jest stosunkowo młoda - powstała pod koniec lat 60., a w Polsce mówi się o niej szerzej dopiero od mniej więcej dekady. Wiedza o niej nie jest więc powszechna.

Dodatkowo niektóre zachowania mogące świadczyć o problemach z SI, jak np. drażliwość czy agresja, są często uważane za wynikające z temperamentu dziecka lub błędów wychowawczych. Inne z kolei, jak np. niechęć do jedzenia nowych potraw, bujania się na huśtawce czy mycia głowy, są uznawane za niezbyt ważne. Jeszcze inne - za problemy, z których się wyrasta. Ile jest prawdy w tych powszechnych opiniach? To zależy od konkretnego dziecka i konkretnej sytuacji. Żeby jednak móc ocenić, jak to wygląda w naszym przypadku, warto zdobyć pewną wiedzę na temat integracji sensorycznej. Oto pakiet podstawowych informacji:

Ty też masz szósty zmysł. A nawet siódmy...

Żeby zrozumieć, o co chodzi w integracji sensorycznej, trzeba zacząć od zmysłów. Większość z nas wymieni ich pięć:

  • wzroku
  • słuchu
  • dotyku
  • węchu
  • smaku

Specjaliści od integracji sensorycznej dorzucą jeszcze dwa:

  • zmysł przedsionkowy zwany także błędnikowym lub zmysłem równowagi. Znajduje się w uchu wewnętrznym. Dzięki niemu jesteś w stanie utrzymać równowagę. Nie tylko możesz iść prosto czy, poślizgnąwszy się na lodzie, złapać pion. Możesz też podnieść lub pochylić głowę, bez problemu przenosząc przy tym wzrok w wybrane miejsce. On informuje cię, gdzie jest dół, a gdzie góra. Odpowiada też za współpracę lewej i prawej części ciała. Dzięki niemu potrafisz np. podnieść oburącz dużą paczkę i przejść z nią kilka kroków. Zmysł równowagi pozwala więc odnaleźć się w przestrzeni.

 

  • zmysł czucia proprioceptywnego zwany też propriocepcją lub czuciem głębokim. On odbiera informacje płynące z naszych mięśni, więzadeł oraz stawów, a więc z wewnątrz. Dzięki propriocepcji wiemy, w jakim położeniu znajduje się nasze ciało, i możemy zmienić pozycję bez patrzenia na ręce czy nogi. Na przykład leżąc w łóżku z zamkniętymi oczami, jesteś w stanie przewrócić się na drugi bok. Albo jechać na rowerze - patrzeć przed siebie i jednocześnie pedałować. Dzięki temu zmysłowi wiesz, że twoje ręce spoczywają właśnie na kierownicy i masz świadomość, jak mocno ją ściskasz. Propriocepcja pozwala więc wykonywać różne, także bardzo precyzyjne czynności bez konieczności śledzenia swoich ruchów wzrokiem.

To właśnie te dwa zmysły (równowagi i czucia proprioceptywnego) plus zmysł dotyku zwany też zmysłem czucia powierzchniowego mają kluczowe znaczenie dla rozwoju małego dziecka. Nazywane są nawet bazowymi. Rozwijają się intensywnie już w życiu płodowym, są ze sobą ściśle związane i od nich wszystko się zaczyna.

Czym jest integracja sensoryczna?

Nasze zmysły przypominają bramy, przez które napływają informacje zarówno z otoczenia, jak i z ciała. Wyobraź sobie, że np. gotujesz obiad. Zmysł wzroku pobiera informacje o wyglądzie poszczególnych produktów, zmysł dotyku alarmuje: "uwaga gorące", a zmysł równowagi podpowiada, gdzie góra, a gdzie dół. Propriocepcja informuje, że trzymasz w ręce łyżkę, a zmysł smaku mówi: "słone". Węch krzyczy "przypala się", a zmysł słuchu wyłapuje skwierczenie. Takie informacje w ogromnych ilościach odbierasz nieustannie. Jesteś nimi wręcz bombardowana.

Na szczęście twój układ nerwowy potrafi nie tylko odebrać bodźce, ale też je przetworzyć i właściwie zinterpretować. To właśnie ten proces nazywa się integracją sensoryczną. Dzięki niemu np. pod wpływem gorąca cofasz rękę. Albo, co jest bardziej skomplikowane, realizujesz swój zamiar i mieszasz zupę. Taka umiejętność wykonania planowanego ruchu nazywana jest przez psychologów praksją.

Rozwój SI

Integracja sensoryczna zaczyna się rozwijać już w pierwszych tygodniach życia płodowego, a kończy (przynajmniej jeśli chodzi o podstawowy rozwój) mniej więcej w 9. roku życia. Wystarczy jeden rzut oka na noworodka, by przekonać się, jak słabo przetwarza bodźce. Ma niewielką świadomość swego ciała. Nawet nie bardzo wie, gdzie ono się kończy. Nie jest w stanie trafić palcem do buzi. Jeśli mu się to uda, to przez przypadek. Nie może też poradzić sobie z odbiorem i przetworzeniem kilku silnych bodźców na raz. Czasem wystarczy głośna muzyka i bujająca się kołyska, by doszło do tzw. przestymulowania, przeciwko któremu dziecko będzie protestować, np. płacząc, ulewając, kichając czy zamykając oczy.

Oczywiście z każdym kolejnym miesiącem niemowlę będzie robić ogromne postępy. To właśnie także dzięki prawidłowemu rozwojowi integracji sensorycznej nauczy się brać do ręki grzechotkę, przekładać ją z ręki do ręki, przewracać z pleców na brzuch, siadać, stawać i stawiać pierwsze kroki. Zdobędzie też większą świadomość swego ciała i nauczy się lepiej znosić dużą liczbę bodźców. Będzie też umiał zrobić to, czego zapragnie, np. włożyć klocek do pudełka.

Ewentualne problemy i opóźnienia w rozwoju integracji sensorycznej można zaobserwować na każdym etapie życia dziecka. Im młodsze dziecko, tym jest to trudniejsze do wyłapania. Nie warto jednak zbyt długo czekać z interwencją, ponieważ szybko powstaną zaległości, które mogą pogorszyć jakość życia malca.

U niemowlaka można podejrzewać zaburzenia w przetwarzaniu bodźców, jeśli:

  • źle reaguje na jakiekolwiek zmiany położenia, np. podnoszenie czy układanie na plecach. Może wtedy wyginać się, odpychać lub płakać;
  • źle znosi czynności pielęgnacyjne, np. smarowanie kremem czy kąpiel;
  • słabo śpi, czyli m.in. z trudem zasypia i często się budzi (nierzadko z płaczem);
  • bardzo dużo płacze, niewielki dyskomfort wywołuje u niego prawdziwą rozpacz, nie jest w stanie sam się uspokoić, ukojenie go przychodzi rodzicom z trudem;
  • silne bodźce, jak np. głośny dźwięk, mocny zapach czy intensywne światło, wywołują u niego o wiele silniejsze negatywne reakcje niż u rówieśników;
  • później niż rówieśnicy opanowuje umiejętności z zakresu motoryki dużej, np. siadanie czy stawanie, oraz motoryki małej, np. chwytanie zabawki;
  • pediatra zwraca uwagę na niedostateczne napięcie mięśniowe lub tzw. sztywność.

Czytaj dalej na drugiej stronie: Zanim stwierdzisz, że masz trudne dziecko czyli co warto wiedzieć o integracji sensorycznej

Tematy: rozwój, integracja sensoryczna, SI

Komentarze