Dziecko - samotnik

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dzieci zazwyczaj są ruchliwe, przebojowe, towarzyskie, otwarte, wesołe, zabawne. Na tym polega dzieciństwo i radość z niego. Czasem jednak zdarza się, że dziecko jest zamknięte w sobie, nie lubi się bawić z innymi, woli samo zająć się sobą, siedzi zamknięte w swoim pokoju.

Dzieci-samotnicy często wymyślają sobie swoich przyjaciół.
Dzieci-samotnicy często wymyślają sobie swoich przyjaciół.

W wielu przypadkach takie zachowania wynikają z osobowości dziecka, a tego nie zmienimy. Zdarza się jednak, że to czynniki zewnętrzne przyczyniają się do takich zachowań i postaw.

Samotnik z wyboru

Jeśli dziecko ma osobowość samotnika, objawia się to od najmłodszych lat. Możemy je wtedy tylko zachęcać do przebywania wśród innych, ale raczej nie uda się trwale zmienić tych zachowań.

Dziecko na pewno zrozumie i nauczy się, że przebywanie z innym ludźmi daje wiele radości, można razem spędzić czas, pobawić się, pośmiać, wymienić doświadczeniami. Jeśli jednak maluch zmienia się w samotnika z powodu jakichś czynników zewnętrznych, należy się temu bliżej przyjrzeć.

Własny świat

Dzieci nieśmiałe często mają trudności z tym, by nawiązać kontakty z innymi. Nie są otwarte, gadatliwe, niechętnie uczestniczą w zabawach, spotkaniach. Na pewno trzeba je do tego zachęcać, pokazywać dobre strony bycia w grupie, przekonywać  do tego, by przełamywały swoją nieśmiałość. To zazwyczaj udaje się dopiero po jakimś czasie, choć cecha, jaką jest nieśmiałość, pozostaje i czasem ujawnia się w różnych sytuacjach życiowych.

Dzieci-samotnicy najczęściej zamykają się w swoim świecie, nie domagają się uwagi, nie inicjują zabaw, same potrafią się sobą zająć, są małomówne.

Zarówno rodzice, jak i wychowawcy oraz nauczyciele starają się to zmienić, nakłonić dziecko do większej aktywności i otwartości na innych. Często się to udaje poprzez indywidualną pracę z dzieckiem. W relacjach "jeden na jeden"  takie dziecko zupełnie inaczej się zachowuje, staje się bardziej otwarte, a jeśli czuje się już pewniej, samo zaczyna opowiadać o pewnych rzeczach, samo wychodzi ze swoimi pomysłami.

To, że dziecko samodzielnie organizuje sobie zabawę, nie jest niczym złym, ale warto zachęcać je do tego, by zapraszało inne dzieci do zabawy, by uczyło się współdziałać w grupie, bo ta umiejętność będzie przydatna w dalszym życiu.

Z dzieckiem-samotnikiem, które nie umie informować o swoich potrzebach, nic o nich nie mówi, trzeba pracować, by zmienić jego postawę.

Sygnalizowanie potrzeby wyjścia do toalety, pragnienia, głodu itp. jest ważne, bo jeśli dziecko tego nie robi, nie mówi również o takich rzeczach, jak ból czy niewygoda. Dorosły będzie się musiał wtedy wszystkiego domyślać. Jeśli więc pojawia się podejrzenie, że dziecko jest małomówne i nieśmiałe, od początku uczmy je mówienia o tym, czego potrzebuje i co się z nim dzieje.

Lęk przed nieznanym

Może się też zdarzyć, że dziecko sprawia wrażenie, jakby bało się świata, ludzi, wszystkiego, co je otacza. Wtedy małymi kroczkami trzeba je do tego wszystkiego przekonywać, uczyć, ze wszystkim zapoznawać.

Dzieci często z powodu jednego niepowodzenia przestają wierzyć we własne siły i szybko się wycofują. Wycofanie się jest dla nich lepsze niż przegrana. W przypadku przegranej w ogóle nie podejmują działania.

W takiej sytuacji trzeba spowodować, by kilka razy dziecku udało się wygrać, np. w prostej grze planszowej. Chodzi o to, żeby nabrało ono wiary we własne działania, w to, że może mu się udać, ze może wygrać.

Wzrasta wtedy także poczucie własnej wartości, dziecko staje się pewniejsze siebie, nie boi się już podejmować działań, a z wiekiem zaczyna rozumieć, że czasem się także przegrywa i można to jakoś przyjąć i zaakceptować.

Dzieci-samotnicy bojące się innych dzieci często wymyślają sobie swoich przyjaciół, rozmawiają z nimi, bawią się. W takich sytuacjach warto mimo wszystko zachęcać dziecko do obcowania z prawdziwymi kolegami, a nie wyimaginowanymi przyjaciółmi.

Czasem u dzieci-samotników pojawia się lęk emocjonalny. Jest to lęk przed czymś nowym, np. przed przedszkolem, szkołą, pojawia się często w momencie zmiany sytuacji życiowej dziecka. Zmienia się plan dnia, pojawiają się nowe zadania, nowe panie, koledzy, zajęcia, na które uczęszcza się z innymi dziećmi z grupy. Dziecko może to wszystko znacznie bardziej przeżywać niż człowiek dorosły. W takich sytuacjach trzeba pamiętać, że powinniśmy być dla malucha oparciem, wspierać go, tłumaczyć. Nie można się wyśmiewać, drwić, bagatelizować sytuacji. Wtedy najlepiej sprawdza się metoda małych kroków i duża cierpliwość. Dzieci często boją się tego, czego jeszcze nie znają, Gdy już to poznają, znika również lęk.

Jeśli dziecko będzie wychowywane na samodzielnego przedszkolaka, powoli zniknie również jego nieśmiałość. W dużej mierze zależy to od nas - dorosłych, w jaki sposób będziemy je przekonywać do bycia otwartym i współdziałania z innymi dziećmi. Można pracować z dzieckiem nas przełamywaniem jego nieśmiałości i uczyć je funkcjonowania w grupie.

Czego najczęściej boją się dzieci? Mówi psycholog:

Tematy: nieśmiałość, dziecięce lęki

Komentarze