Dziecko i telewizja

Ocena: 2.65/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Oglądanie bajek w telewizji to przywilej dzieciństwa – jedno z ulubionych zajęć maluchów. Ile jednak czasu dziennie malec może spędzać przy telewizorze, by nie wpłynęło to negatywnie na jego rozwój emocjonalny i fizyczny?

Oglądajcie telewizję wspólnie!
Oglądajcie telewizję wspólnie!

Świat jak z bajki

Bajki uczą i umilają dziecku czas - maluchy mają ulubione programy i ulubionych bohaterów, z którymi przeżywają przygody.

Dzięki umiejętnemu doborowi skierowanych do dzieci programów edukacyjnych oraz przyrodniczych czy podróżniczych, dzieci mogą rozwijać swoją wiedzę, zobaczyć zupełnie nowe, nieznane dotąd rzeczy, poznawać świat z innej perspektywy. Do tego niezbędna jest jednak kontrola i wsparcie rodziców.

Ręka na pilocie

Telewizja sama w sobie nie jest zła - trzeba jednak umiejętnie korzystać z możliwości, jakie daje. To rodzice mają (i powinni mieć) największy wpływ na telewizyjny repertuar kilkulatka. Podobnie ma się rzecz z oglądaniem programów telewizyjnych przez dzieci - kluczowe znaczenie ma to, co maluch ogląda i ile godzin dziennie spędza przed telewizorem. Bezwzględnie rolę "filtra" telewizyjnych treści powinni spełniać rodzice. A najlepiej rodzice, którzy sami nie spędzają zbyt dużo czasu z pilotem w ręce. Z pewnością każdemu rodzicowi zdarzyło się nieraz posadzić dziecko przed telewizorem, w nadziei na chwilę wytchnienia lub z powodu innej, nie cierpiącej zwłoki sprawy. Gorzej, gdy maluch dorasta w domu, w którym szum telewizora wypełnia mieszkanie od rana do wieczora, a telewizja towarzyszy rodzinnym posiłkom, uroczystościom i wszelkim aktywnościom. W takiej sytuacji rodzice mają niewielką kontrolę nad tym, co ogląda ich pociecha. Dlatego zmiany najlepiej zacząć od siebie i podejść do problemu kompleksowo.

Czytaj też: Dziecko i reklamy

 

Złoty środek

Najlepiej oglądać telewizję razem z dzieckiem, a po skończonej bajce po prostu wyłączyć telewizor i podyskutować z dzieckiem o tym, co przed chwilą zobaczyło. Jest to o tyle ważne, że najmłodsze dzieci często nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji telewizyjnej - dlatego może im się wydawać, że tak jak w bajce, tak i w realnym życiu można latać, a upadek z dużej wysokości wcale nie jest groźny. Nie wolno zapominać o tym, że maluchy naśladują to co, widzą. Ponadto nieodpowiednie, zbyt brutalne treści mogą wywołać u dzieci stany lękowe, a nawet problemy z zasypianiem i senne koszmary. Dobrym rozwiązaniem jest spisanie wszystkich bajek i programów oglądanych przez pociechy. Przynajmniej raz na jakiś czas rodzice powinni oglądać ulubione programy malucha razem z nim - w ten sposób będą mogli sprawdzić, czy aby filmy, które pozwalają im oglądać bez przeszkód, nie zmieniły swojej formuły. Jako alternatywę dla telewizji, można również wybrać bajki na DVD, które chyba najlepiej umożliwia kontrolę nad oglądanymi treściami. W ostateczności, gdy dziecko siedzi samo przed telewizorem, można zablokować możliwość zmiany kanału za pomocą specjalnego guzika na pilocie. A może najprościej będzie w ogóle pozbyć się telewizora?

Czytaj też: Mniej telewizji - zdrowsze serce dziecka

 

Kiedy i ile?

Liczy się nie tylko jakość oglądanych programów, ale również czas spędzony przed telewizorem (zazwyczaj nieruchomo, ze wzrokiem wbitym w ekran). Niemowlęta i dwulatki w ogóle nie powinny oglądać telewizji - telewizja nie jest im w tym czasie do niczego potrzebna, nie przyniesie im żadnych korzyści, są również zbyt małe, by odkryć, że telewizja zabija nudę. Roczne dzieci nie powinny oglądać nawet programów specjalnie dla nich przeznaczonych. Dostęp do telewizji można umożliwić dopiero około 3. roku życia. Trzylatki mogą oglądać programy telewizyjne około pół godziny dziennie. Pięciolatki można już bez obaw zabrać do kina film animowany, zaś sześciolatki mogą posiedzieć przed telewizorem godzinę dziennie.

 

Co w zamian?

Nie wystarczy wyłączyć telewizora i powiedzieć maluchowi, żeby zajął się czym innym - dzieci zazwyczaj oglądają telewizję z nudów i braku ciekawych zajęć. Dlatego trzeba dziecku pokazać, że rzeczywistość jest równie ciekawa, jak telewizyjne programy. Bardziej od telewizji, która nie zostawia pola dla inwencji, wyobraźnię rozwijają książeczki dla dzieci. Czytanie dziecku jest o tyle cenne, że jest to jednocześnie czas spędzony wyłącznie z maluchem, kiedy dziecko czuje, że mama skupia się tylko na nim. Warto docenić również spacery i zabawy na świeżym powietrzu - nie tylko oderwą dziecko od telewizora, ale także poprawią jego kondycję i ogólne samopoczucie. Warunek jest jeden - bez zaangażowania rodziców się nie obejdzie.

 

 

Kanały telewizyjne skierowane do dzieci

Czasem warto pozwolić dziecku na oglądanie dziecięcych kanałów telewizyjnych. Dlaczego? Głównie dlatego, że z całą pewnością gdy skończy się bajka, dziecko nie będzie przez przypadek oglądało brutalnych scen pojawiających się w późniejszych serwisach informacyjnych. Ale uwaga - na kanałach dziecięcych wszystkie programy skierowane są do dzieci, więc tutaj również w odpowiednim momencie rodzice muszą zadecydować o końcu oglądania. Do najpopularniejszych kanałów przeznaczonych dla dzieci należą: Cartoon Network i Minimax (ten ostatni oferuje również polskie bajki, takie jak np. "Bolek i Lolek").

Czytaj też: Telewizja a dziecko

Tematy: telewizja, czas wolny

Komentarze