Dziecięce lęki

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Strach jest czymś, czego wszyscy potrzebujemy. To sygnał o niebezpieczeństwie, ostrzeżenie, bez którego nasi przodkowie nie przetrwaliby zapewne jednego dnia w zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Dlatego również nasze dzieci powinny wiedzieć, czym jest strach i jak się z nim obchodzić.

Większość lęków to tzw. lęki rozwojowe, z których dziecko wyrasta z czasem
Większość lęków to tzw. lęki rozwojowe, z których dziecko wyrasta z czasem

Z ewolucyjnego punktu widzenia strach ma przynajmniej dwa "zastosowania". Po pierwsze: skupia uwagę, po drugie - mobilizuje do ucieczki. Przestraszony człowiek biegnie szybciej niż zwykle, skacze wyżej niż normalnie. Nie można jednak dopuścić do tego, by codzienne życie upływało w niepokoju i strachu. Aż tak niebezpiecznie na tym świecie przecież nie jest. Wprost przeciwnie.

 

Czego się bać?

Trzeba bać się obcych, dziwnych ludzi, pędzących samochodów, dzikich zwierząt.

Można biegać, skakać, pływać, odkrywać i poznawać - o to przecież chodzi, nie tylko wtedy, kiedy jest się dzieckiem. Dobrze zatem nauczyć się zarządzania strachem. Pierwszy krok polega na nazwaniu samej emocji, kolejny na rozpoznaniu jej przyczyny, a następny na ocenie tego, czy rzeczywiście jest się czego bać. Czasem strach wiąże się z realnym zagrożeniem, czasem jest tylko prostym skojarzeniem, nie przekładającym się na rzeczywistość. Warto odróżniać jedno od drugiego.

Tzw. lęki rozwojowe rozwojowe przychodzą i odchodzą wraz z wiekiem - na próżno walczyć. Będą się pojawiać, bez względu na charakter i osobowość dziecka.

 

Strachy dwulatków

Pierwsze strachy i lęki pojawiają się już u dzieci dwuletnich. Dwulatek najczęściej boi się głośnych lub nieznanych mu dźwięków. Niepokoją go zmiany położenia mebli i znanych mu przedmiotów w mieszkaniu, przeprowadzki, ciemność, zwierzęta i ich odgłosy. Nade wszystko jednak niepokoi go nieobecność najbliższych osób, czyli rodziców.
Dziecięcych strachów, będących normalnymi zjawiskami rozwojowymi, nie należy wyśmiewać, potępiać, przełamywać, choćby wydawały się nie wiadomo jak absurdalne. Dziecka bojącego się ciemności nie należy na siłę wpychać do ciemnego pokoju, nie można go zawstydzać - patrzcie taki duży, a boi się ciemności. Najlepsza jest strategia małych kroków, czułej rozmowy, stopniowego oswajania. Można wziąć malca na ręce i razem z nim wejść na chwilę do ciemnego pokoju, albo posiedzieć w nim chwilę przy malej lampce i po kilku próbach lampkę zgasić. Przede wszystkim jednak warto pamiętać, że dziecko ze swoich lęków wyrośnie. Do tego momentu warto towarzyszyć dziecku w ich przeżywaniu, uspokajając i troszcząc się.

 

Lęki trzylatków

Trzylatki boją się dziadów, czarownic, policjantów, włamywaczy, złodziei, ciemności, samotności, zwierząt. Charakterystyczny dla tego wieku jest tzw. lek separacyjny związany z pójściem do przedszkola. Nie wolno przełamywać go na siłę. Pierwsza separacja, w razie wystąpienia leków, powinna być przeprowadzona stopniowo i łagodnie. Lęki powoli przeminą, a dziecko samo z siebie będzie czuło coraz większą potrzebę kontaktu z rówieśnikami.

 

Czego się boją starsze dzieci?

Czterolatki nie są specjalnie lękliwe. Boją się ciemności, dzikich zwierząt ukrytych w pokoju i wieczornych wyjść rodziców. Pojawiają się tzw. lęki nocne i koszmarne sny związane prawdopodobnie z rozwojem wyobraźni i fantazji.

Pięciolatki boją się już rzeczy bardziej realnych - złych ludzi, ugryzienia psa, zadrapania przez kota. Niektórym zostaje jeszcze strach przed ciemnością.


Powrót w krainę strachów następuje w wieku sześciu lat. Rozbudzona fantazja produkuje świat pełen pułapek i niebezpieczeństw. Duchy, upiory, kościotrupy, lek przed samotnym zasypianiem lub zostawaniem w mieszkaniu, włamywacze - to dla sześciolatka codzienność.

Pojawiać mogą się również lęki absurdalne i dziwaczne, trudne do wytłumaczenia. Dziecko może bać się schodów, konkretnej sąsiadki, starego zegara. Na tego rodzaju lękach, podobnie jak na żadnych innych, nie należy się nadmiernie koncentrować gdyż zazwyczaj znikają tak samo szybko i niespodziewanie jak się pojawiły.

Sprawdź, co psycholog mówi o dziecięcych lękach.

Komentarze