Dysleksja, czyli kiedy nauka nie przynosi rezultatów

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Pierwsze symptomy nadciągających kłopotów można zauważyć już u przedszkolaków. Problemy z koncentracją uwagi, nauką pisania, liczenia i czytania, niechęć do zabaw manualnych – to najczęstsze pierwsze objawy trudności, jakie mogą pojawić się już niebawem. Jak sobie z nimi radzić?

Problemy z pisaniem i czytaniem dużo częściej pojawiają się u chłopców, niż u dziewczynek
Problemy z pisaniem i czytaniem dużo częściej pojawiają się u chłopców, niż u dziewczynek

Co to jest dysleksja?

Dysleksja to szerokie zagadnienie obejmujące problemy związane z czytaniem i pisaniem.

W ramach dysleksji wyróżnia się jeszcze dysgrafię, dysortografię i dyskalkulię. Dysgrafia przejawia się u dzieci w "brzydkim", nieczytelnym charakterze pisma - dziecko dotknięte dysgrafią ma problemy z pisaniem ze słuchu, często pomija litery w wyrazach, "zjada" końcówki. Dysortografia polega na trudnościach związanych ze stosowaniem zasad ortografii w praktyce. Dzieci cierpiące na dysortografię - pomimo teoretycznej znajomości zasad pisowni (czasami wręcz bardzo dobrej) - popełniają błędy ortograficzne (i interpunkcyjne). Z kolei dyskalkulia to problemy, które przejawiają się w trudnościach z opanowaniem matematyki - nawet najprostszych działań związanych z dodawaniem i mnożeniem.

Badania dowiodły, że dysleksja ma podłoże genetyczne (do takich wniosków doszedł Gerd Schulte-Körne). Okazuje się, że częściej na dysleksję cierpią chłopcy - przyczyny nie zostały jednak do końca poznane. Część badaczy dziedziczność dysleksji w linii męskiej łączy z chromosomem Y. Inni wskazują na fakt, że wykazujący trudności wychowawcze chłopcy częściej są obejmowani specjalistyczną opieką psychologa i - co się z tym wiąże - ich problemy szybciej są diagnozowane.

 

Pierwsze sygnały

Dysleksja i inne dysfunkcje (dysortografia, dysgrafia i dyskalkulia) mogą być rozpoznane dopiero u dzieci szkolnych. U przedszkolaków, które dopiero uczą się pisać pierwsze litery, poznają cyfry i zaczynają czytać, wykrycie dysleksji jest niemożliwe - w początkach nauki problemy z opanowaniem nowych umiejętności mogą mieć także dzieci, które w szkole będą prymusami.

Pewne symptomy objawiające się w wiek niemowlęcym i przedszkolnym pozwalają jednak z mniejszym lub większym sukcesem przewidzieć pojawienie się dysleksji w przyszłości. Część badaczy do bardzo wczesnych symptomów dysleksji zalicza brak raczkowania w okresie niemowlęcym. Okazuje się, że dzieci, które w nauce chodzenia pomijają etap raczkowania, dużo częściej wykazują w przyszłości problemy z prawidłowym czytaniem i pisaniem. Brak raczkowania nie powinien być jednak powodem do wpadania w panikę. To, że dziecko nie raczkuje nie znaczy, że w przyszłości z całą pewnością będzie dyslektykiem.

Ponieważ dysleksja uważana jest za zaburzenie dziedziczne (przekazywane zwłaszcza w męskiej linii), pewne zachowania dziecka powinny zwrócić twoją uwagę. Jeśli ojciec dziecka jest dyslektykiem, niepokojące mogą się okazać:

  • Trudności z rysowaniem, niechęć do zajęć plastycznych
  • Problemy w motoryce małej (niska sprawność manualna - trudności z zapinaniem guzików, zawiązywaniem sznurówek, posługiwaniem się sztućcami)
  • Opóźniony rozwój mowy, kłopoty z mówieniem
  • Problemy z koncentracją uwagi i zapamiętywaniem

 

Wyleczyć z dysleksji?

Rozpoznanie dysleksji nie oznacza, że nic nie da się już zrobić. Duże nadzieje są obecnie pokładane w tzw. kinezjologii edukacyjnej, czyli metodzie terapii zaburzeń za pomocą ruchu fizycznego. Twórca metody kinezjologii edukacyjnej - dr Paul E. Denninson - zauważył, że swobodny ruch fizyczny może poprawić współpracę półkul mózgowych, co z kolei ma prowadzić do możliwości doskonalenia każdej wybranej umiejętności (czytanie, pisanie, liczenie). W oparciu o wyniki swoich badań Denninson stworzył program "Gimnastyki Mózgu" - oparty na systematycznym, codziennym powtarzaniu krótkich ćwiczeń fizycznych. Systematyczne ćwiczenia mają przynieść rezultaty już po 4 tygodniach! W programie Denninsona znajdują się specjalne ćwiczenia poprawiające umiejętność czytania (np. kreślenie głową w powietrzu tzw. leniwych ósemek), pisania i leczenia. Co ważne - ćwiczenia przynoszą rezultaty niezależnie od wieku! Okazują się być równie skuteczne dla dzieci, jak i dla dorosłych dyslektyków.

W przypadku dzieci cierpiących na dysleksję równie ważne co regularne ćwiczenia, jest regularny i stały rytm dnia. Dzieci, które mają dokładnie zaplanowane zajęcia i czas wolny, mają mniejsze problemy z koncentracją uwagi, co jest niezwykle ważne w przypadku małych dyslektyków.

 

Gdzie szukać pomocy?

Na pogłębiające się problemy związane z opanowaniem umiejętności poprawnego pisania, czytania i liczenia z pewnością zwrócą uwagę nauczyciele. Jeśli sama podejrzewasz, że długotrwałe starania dziecka nie przynoszą odpowiednich rezultatów, skonsultuj się najpierw z nauczycielami. Dysleksję może stwierdzić tylko psycholog, dlatego konieczne jest udanie się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Skierowanie na badania możesz uzyskać w szkole lub samodzielnie zapisać dziecko na wizytę. Tylko pisemne potwierdzenie zaburzenia może zagwarantować dziecku korzystanie z przysługujących mu praw - opinia psychologa musi być dostarczona do szkoły!

Zdiagnozowanie dysleksji nie oznacza jednak, że dziecko nie musi już podejmować żadnych działań mających na celu poprawienie umiejętności poprawnego czytania i pisania. Dysleksja wymaga długotrwałej terapii w postaci systematycznych ćwiczeń, przeprowadzanych z pomocą rodziców i nauczycieli.

 

Problematyką zaburzeń czytania i pisania w Polsce zajmuje się Polskie Towarzystwo Dysleksji, które posiada 70 placówek na terenie całej Polski. Dysleksji - jako zaburzeniu diagnozowanemu u coraz większej liczby dzieci - poświęcona jest również spora literatura fachowa, w tym poradniki dotyczące tego, w jaki sposób dzieciom z dysleksją mogą pomagać rodzice.


Tematy: dysleksja, nauka pisania, nauka liczenia

Komentarze