Dziecięce kłamstwa i dziecięce fantazje

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

To nie ono zjadło całą czekoladę. Pod łóżkiem mieszka słoń. Nie może posprzątać klocków, bo jest potwornie senne. Twojemu dziecku często zdarza się kłamstwo. Ale co ty powinnaś z nim zrobić?

Jeśli złapiesz dziecko na kłamstwie, poznaj jego prawdziwe przyczyny
Jeśli złapiesz dziecko na kłamstwie, poznaj jego prawdziwe przyczyny

Maluchy kłamią. Albo fantazjują. Lub unikają trudnej prawdy. Cała sztuka mądrego wychowania polega na tym, by rozszyfrować, dlaczego prawda tak trudno przechodzi dziecku przez usta i odpowiednio zareagować na rewelacje smyka. Nie każde kłamstwo trzeba od razu piętnować zakazem oglądania dobranocki.

 

Czasem warto wejść w świat fantazji przedszkolaka, by razem z nim się bawić a przede wszystkim lepiej poznać swoje dziecko. W małych kłamstewkach bowiem jest czasem spora dawka prawdy o lękach, pragnieniach, potrzebach i uczuciach malucha. Dlatego zanim powiesz: "Nie kłam!", wsłuchaj się uważnie w to, co chce ci powiedzieć twoje dziecko.

 

Wyobraźnia bez granic

Słyszysz jak twój malec bez mrugnięcia okiem opowiada koledze o pracy swojego taty kosmonauty, który właśnie wyleciał na Marsa i dlatego nie ma go jeszcze w domu. Skąd mu to przyszło do głowy? Dlaczego kłamie? Uwaga! Nie kłamie, tylko fantazjuje. Czasem dzieci koloryzują rzeczywistość, by móc zaistnieć w grupie w rówieśników, podbudować własne ego, sprawić, by świat choć na chwilę był ciekawszy. To naprawdę nic groźnego. Ale dziecięce fantazje są łatwe do rozszyfrowania przez inne maluchy. Dlatego porozmawiaj z dzieckiem o możliwych konsekwencjach jego opowieści. Powiedz np. "Byłoby super, gdyby tata był astronautą, prawda? Mógłby opowiadać nam o tym, co widział na odległych planetach i o czym rozmawiał z kosmitami. Ale Piotruś chyba wie, że twój tata pracuje w banku, jak myślisz?". Starszy przedszkolak powinien się zreflektować i zaprzestać opowiadania o krokodylu hodowanym w łazience i wczorajszej wyprawie do dżungli. Młodszy nie jest w stanie odróżnić tego, co wymyślił, od tego, co jest rzeczywiste. Dlatego pewnie niesamowitą historię o smoku zamieszkującym w szafie usłyszysz z pewnością nie raz. Zamiast ściągać małego fantastę na ziemię - wejdź w jego świat i udawaj przez moment, ze boisz się smoka. Przecież magia dzieciństwa polega na tym, że maluchy wymyślają większość fascynujących przygód - zamień się na chwilę w dziecko i baw się. To cudownie cię zrelaksuje.

 

Schowany za kłamstwem

Widzisz rozbitą doniczkę - malec zaprzecza, że zbliżał się do kwiatów. Widzisz, że złamał płytę CD, on zapewnia, że już była zepsuta. To ewidentne, że dziecko kłamie. Ważne jednak, by nie skupiać się wyłącznie na przewinieniu. Najpierw ustalcie, że malec kłamie - a potem spróbuj dowiedzieć się, dlaczego tak zrobił. Powiedz otwarcie: "Widziałam tę płytę wcześniej, nie była uszkodzona, więc chyba to jednak ty ją złamałeś". Gdy malec nadal idzie w zaparte, powiedz: "Ta płyta nie jest taka ważna. Ważniejsze dla mnie jest to, że nie jesteś ze mną szczery. Przykro mi z tego powodu". Jeśli dziecko się przyzna, doceń to, np. "Potrzeba odwagi, by przyznać się do błędu - jestem z ciebie dumna" i zastosuj łagodny wymiar kary - niech posprząta rozsypaną ziemię lub powie tacie, że zepsuł płytę. Potem postaraj się dociec dlaczego smyk posłużył się kłamstwem. Boi się, że go ukarzesz? Czy to może oznaczać, że bywasz wobec niego zbyt surowa? A może nie potrafi przyznać się do błędu? Jeśli tak, to potrzebne będzie mu kilka lekcji na temat "Człowiek, istota błądząca". Pokaż na własnym przykładzie, że nic się nie stanie, jeśli przyznasz, że się pomyliłaś, coś zrobiłaś źle, czegoś nie widziałaś. Dzięki temu dziecko nauczy się, że są prostsze sposoby na wybrnięcie z problemu niż kłamstwo.

 

Tysiąc usprawiedliwień

Nie zje surówki, bo już się najadł. Za moment prosi o deser. Nie może posprzątać zabawek, bo właśnie poczuł się bardzo senny. Złościsz się na malca, bo czujesz się manipulowana. Jedyny sposób na małego kombinatora to nie ulegać jego presji i konsekwentnie egzekwować narzucone zasady. Najadł się - widocznie deser też mu się nie zmieści. Kolejny posiłek za dwie godziny. Jest zbyt zmęczony, by sprzątać? To znaczy, że nie da rady także obejrzeć dobranocki i posłuchać, jak czytasz mu bajeczkę - musi czym prędzej położyć się spać. Gdy malec zacznie protestować, zapytaj czy rzeczywiście jest najedzony lub senny. Zwycięstwem będzie, gdy dojdziecie do tego, że skłamał, by coś ugrać - zezwolenie na zostawienie marchewki na talerzu i słodkie lenistwo zamiast porządkowania zabawek. Powiedz, jak bardzo nie lubisz być oszukiwana, cenisz, gdy mówi ci prawdę. Uczcijcie rozszyfrowanie kłamstwa serią całusów i przytuleń.

 

Gdy czujesz, że malec kłamie, by czegoś uniknąć lub coś zyskać - działaj natychmiast i bezlitośnie walcz z kłamstwami. Jeśli dziecko poczuje, że może manipulować światem poprzez kłamstwa, ta wygodna sztuczka zostanie z nim na całe życie. Gdy zobaczysz, że dziecko się stara, nagradzaj go chwilami luzu. Zróbcie sobie dzień dziecka i nie sprzątajcie wieczorem klocków, niech śpią na dywanie. Zjedzcie wielki budyń zamiast drugiego śniadania. Róbcie sobie małe święta bez kłamstw. Wtedy nie będą już potrzebne.

 

Nie daleko pada jabłko...

Jeśli chcesz, by twój malec wyrósł na prawdomównego człowieka, nie ma rady - tobie też nie wolno kłamać. Nie unikaj odpowiedzialności, szczerze odmawiaj, nie oszukuj. Gdy zbiłaś ulubiony kubek męża, powiedz mu o tym. Powiedz szczerze, że nie masz czasu spotkać się z koleżanką, zamiast machać znacząco do męża, gdy ta dzwoni, by się umówić. Zawsze oddawaj pieniądze, gdy kasjerka pomyli się na twoją korzyść. Nie ma lepszej metody, by wpoić dziecku mówienie prawdy. Powodzenia!

Tematy: dziecięce kłamstwa

Komentarze