Gdy dziecko nie chce spać. Jak nauczyć kilkulatka trudnej sztuki zasypiania?

Ocena: 4.73/5 Głosów: 91
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Już dawno po kolacji, a malec nie chce oderwać się od zabawy? Dochodzi północ, a ty ciągle kursujesz do pokoju dziecka, które domaga się picia, przytulania i ani myśli zasnąć? Na naukę szybkiego, spokojnego zasypiania nie jest nigdy za późno. Podpowiemy ci, jak to zrobić.

Jeśli chcesz, żeby dziecko nie miało problemów z zasypianiem, pilnuj wieczornych rytuałów i stałej pory kładzenia go do łóżka. Fot. Shutterstock
Jeśli chcesz, żeby dziecko nie miało problemów z zasypianiem, pilnuj wieczornych rytuałów i stałej pory kładzenia go do łóżka.

Wbrew pozorom o problemach ze snem dziecka mówią nie tylko rodzice niemowląt. Wprawdzie ci drudzy cierpią z powodu nocnych pobudek na karmienie, przewijanie i przytulanie, ale za to rzadko mają kłopot z wieczornym usypianiem maleństwa. Niemowlę zwykle łatwo zapada w sen, jeśli tylko jest najedzone. Potrzebuje na to zaledwie kilku minut. Wraz z wiekiem malec musi mieć coraz więcej czasu, żeby zasnąć. Zasypianie dziecka dwuletniego i starszego trwa już nawet pół godziny, o ile… nic mu tego nie zakłóca.

No właśnie, postanowiliśmy sprawdzić, jak to się dzieje, że z pół godziny robi się nawet kilka godzin. I znaleźliśmy takich oto wrogów szybkiego zasypiania.

1. Nadmierne pobudzenie

Sądzisz, że im bardziej dziecko zmęczy się wieczorem fizycznie, tym chętniej położy się do łóżka? Często jest odwrotnie. Malec nie potrafi przerwać tego, w co się zaangażował. Nie dojdzie raczej do wniosku "już jestem zmęczony, więc jutro dokończę budowę zamku". Będzie się dalej bawić, nawet jeśli z wyczerpania pada na nos. Jeśli w tym momencie rodzic zaproponuje  pójście do łóżka, dziecko się zbuntuje i zacznie negocjować kolejne minuty na zabawę. Taka przepychanka będzie trwać aż w końcu rozkrzyczane dziecko znajdzie się w łóżku. Zaśnie dużo, dużo później... dopiero wtedy, gdy się uspokoi.

CO ROBIĆ?

Nie tylko niemowlę, ale i starsze dziecko potrzebuje stałego rytmu dnia. To daje maluchowi poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że jest spokojniejszy. Dla dziecka ważny jest zwłaszcza wieczorny porządek - żeby wszystkie czynności takie jak: kolacja, kąpiel, mycie zębów, czytanie bajki na dobranoc i położenie się spać, były wykonywane w tej samej kolejności i o tej samej porze.  Dlatego nie ulegaj namowom dziecka, które po kąpieli chce się jeszcze pobawić. W przeciwnym razie będzie ci trudno odciągnąć je potem od zabawy. Chyba że zabawę (ale wyciszającą!) wpiszesz w grafik wieczoru, czyli zaplanujesz, że zawsze po kolacji będzie układanie puzzli lub rysowanie, potem kąpiel, mycie zębów i sen. Z przedszkolakiem możecie wspólnie stworzyć wieczorny plan działań, a nawet go spisać i poprosić dziecko o przystawienie, na znak akceptacji planu, pieczątki dłonią. Potem pozostaje już tylko (!) się go trzymać.

Sprawdź, co zrobić, by być bardziej konsekwentnym rodzicem.

2. Rytuały z okresu niemowlęctwa

Jeśli malec we wczesnym dzieciństwie był nauczony zasypiania w ramionach mamy, w wieku przedszkolnym nadal może tego potrzebować. Oczywiście w innej formie. W wielu domach rodzice kładą się obok dziecka albo pozwalają trzymać się za rękę i w takiej pozycji czekają, aż ono zaśnie. Tyle tylko, że w takich chwilach starszaki zwykle mają tysiące tematów do obgadania, co wydłuża cały proces. Poza tym zasypiając, są bardziej czujni niż niemowlęta i gdy tylko mama wstaje (bo wydaje się jej, że dziecko już śpi), szeroko otwierają oczy i usypianie zaczyna się od początku.

CO ROBIĆ?

Mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem: rodzice, którzy usypiają niemowlęta i starsze dzieci, robią to dla ich dobra, w rzeczywistości im szkodząc. Bo maluchy, które usypiają np. przy mamie, oczekują, że ona będzie z nimi już całą noc. Gdy orientują się, że jej przy nich nie ma, mogą czuć się opuszczone. Potem z tym "strachem", że mama je zostawi kładą się do łóżka każdego wieczora. Przez to mogą też być bardziej czujne w czasie zasypiania i często sprawdzać, jeszcze ktoś przy nich jest. Dlatego warto jak najwcześniej uczyć dziecko samodzielnego zasypiania. Przykładowo po wieczornym rytuale czytania książki, wyjść z pokoju dziecka. W początkowym okresie tej nauki można siadać w kącie pokoju, czyli być w pobliżu, ale nie mieć fizycznego kontaktu z dzieckiem. Aby malec nie czuł się osamotniony w swoim łóżku, pozwól mu zasypiać z ulubionymi pluszakami.

 

Czytaj dalej na następnej stronie: Gdy dziecko nie chce spać. Jak nauczyć kilkulatka trudnej sztuki zasypiania?

Tematy: sen dziecka, rytuały, nauka zasypiania

Komentarze