Pora do przedszkola!

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Maluszek tęsknie spogląda w stronę bawiących się dzieci i nie przepuści żadnej okazji, by dołączyć do grupy. Chyba zabawa z tobą przestała mu już wystarczać. Może to już czas na przedszkole?

Jeśli dziecko garnie się do rówieśników, to znak, że jest gotowe pójść do przedszkola
Jeśli dziecko garnie się do rówieśników, to znak, że jest gotowe pójść do przedszkola

Zastanawiasz się, czy dziecko jest już gotowe do rozstania? Czujesz, że powinnaś czym prędzej zapisać je do przedszkola - przecież synek przyjaciółki i córeczka siostry już dawno zostały przedszkolakami. Mama delikatnie pyta, czemu malec wciąż siedzi z tobą w domu. Masz w głowie mętlik i sama nie wiesz, co robić? Przeczytaj kilka naszych podpowiedzi.

 

Decyduje tylko mama

Ty najlepiej znasz swojego smyka, doskonale wiesz, ile już potrafi, a nad czym musicie jeszcze popracować. To, czy twój maluszek dołączy do grona przedszkolaków, to wyłącznie twoja decyzja, nie ulegaj presji licznego grona doradców. Pamiętaj, że bycie z mamą to do trzeciego roku życia wręcz idealne warunki dla rozwoju malucha. A co, jeżeli twoje szczęście obchodziło już trzecie urodziny? Cóż, maluchy około trzeciego roku życia są przeważnie zaciekawione innymi dziećmi i bardzo lubią się z nimi bawić - przedszkole daje taką szansę. Martwisz się, że zostając w domu, maluch będzie gorzej rozwinięty niż rówieśnicy?

Czytaj też: Co powinno umieć dziecko przed pójściem do przedszkola?

 

Życie w grupie

Oczywiście istnieje różnica pomiędzy dziećmi wychowanymi w domu i tymi, które chodzą do przedszkola. Choćbyś poświęcała dużo czasu na wycinanie z maluszkiem, wspinanie się na drabinki, kolorowanie i czytanie, nie wymyślisz ćwiczeń, które stosują wyspecjalizowani pedagodzy. Choćbyś całe dnie bawiła się z nim, nie zastąpisz mu kontaktu z grupą innych maluchów. Dlatego dzieci chodzące do przedszkola są zazwyczaj lepiej rozwinięte społecznie - codziennie trenują przepraszanie, czekanie na swoją kolej, negocjowanie, walkę o swoje prawa. Przedszkolaki są także bardziej samodzielne - muszą szybciutko uczyć się tych czynności, w których zazwyczaj wyręczała mama lub babcia. Więc pewnie malec po przedszkolu będzie pewniej się czuł podczas pierwszego dnia szkoły, z mniejszymi oporami podda się wskazówkom nauczyciela i być może (ale niekoniecznie!) sprawniej będzie pisał literki.

 

Pamiętaj jednak, by nie wyolbrzymiać tej różnicy. Jeśli uważasz, że ty zapewnisz maluszkowi najlepsza opiekę, masz czas i energię, by uczyć malucha rysowania, kolorowania, dużo mu czytasz i nie chciałabyś, żeby smyk chodził do przedszkola - masz do tego prawo! Ewentualne różnice malec może nadrobić przecież w czasie obowiązkowej zerówki! Zadbaj jedynie o kontakt malucha z dziećmi - często chodź z nim na plac zabaw, zachęcaj do zabawy z kolegami, pomagaj w nawiązywaniu kontaktów, tłumacz zasady relacji między ludźmi. Dzięki temu malec wkroczy pewnie w grupę zerówkowiczów.

Jeśli natomiast dostrzegasz zalety przedszkola, sprawdź, czy twój smyk jest gotowy, by rozpocząć w nim naukę.

 

Do przedszkola, gotowi, start!

Traktuj umownie granicę trzech lat. Co prawda, w okolicach trzecich urodzin większość dzieci jest już gotowa, by stawić czoła wyzwaniu, jakim jest pozostanie bez mamy w grupie dzieciaków, ale na każdego malca trzeba patrzeć indywidualnie. Może twój będzie gotowy, gdy będzie miał 3,5 roku albo 4-latka? Zanim pójdziecie na pierwsze zajęcia, sprawdź, czy:

  • dziecko potrafi zostać bez ciebie bez rozpaczy, niepokoju, czy jest przyzwyczajone, że czasem zostaje z kimś innym niż najbliżsi (np. twoją przyjaciółką, której nie zna tak dobrze jak babci czy cioci)
  • maluch szuka kontaktu z innymi dziećmi, chętnie się z nimi bawi, powoli wyrasta z nastawienia "wszystko jest moje"
  • zgłasza, że chce wyjść do łazienki, potrafi zdjąć i założyć majteczki, je samodzielnie
  • jest ciekawe nowych wyzwań, chętnie uczy się nowych rzeczy,
  • ostatnio w życiu dziecka nie wydarzyło się coś nowego (np. przeprowadzka) lub trudnego (np. rozwód rodziców) - lepiej poczekać z rozpoczęciem przedszkola na spokojniejszy moment.

Czytaj też: Co dziecko musi zabrać do przedszkola?

 

Pierwsze kroki do przedszkola

Zanim smyk trafi do przedszkola, staraj się wzbudzać w nim ciekawość i zainteresowanie tym miejscem. Mów o nowych kolegach, wspaniałych zabawach, innych niż w domu zabawkach, fascynujących zajęciach prowadzonych przez miłe panie, wycieczkach i teatrzykach. Buduj w maluszku poczucie, że do przedszkola mogą pójść tylko te dzieciaki, które są już duże, sprawne, potrafią zrobić wiele rzeczy samodzielnie. Niech przedszkole będzie nagrodą za dojrzałość. Nigdy nie strasz przedszkolem lub przedszkolankami - zostanie w nowym miejscu i tak jest dla dziecka dużym przeżyciem, jeśli dodatkowo będzie obawiało się, że stanie mu się tam coś złego, coś groźnego na niego czyha - histeria przy drzwiach gwarantowana!

 

By smyk nieco się oswoił, zabierz go na zwiedzanie przedszkola, niech obejrzy sale, zabawki, pobawi się na placu zabaw, porozmawia z panią. Dzięki temu pierwsze dni nie będą tak trudne - trafi przecież do miejsca, gdzie kiedyś już był. Ideałem byłoby, gdyby malec szedł do przedszkola z dzieckiem, które zna - sąsiadem, kuzynem, kolegą z podwórka - we dwoje raźniej.

Jeśli mimo tych zabiegów, dziecko nie będzie chciało chodzić do przedszkola, nie będzie chciało rozstać się z tobą, nie nawiąże kontaktu z dzieciakami - daj mu jeszcze trochę czasu. Może potrzebuje jeszcze kilku miesięcy, by zmierzyć się z tym wyzwaniem?

Posłuchaj, co psycholog mówi na temat pierwszych dni w przedszkolu.

Czytaj też: Nie chcę iść do przedszkola!

Tematy: przedszkole

Komentarze