Koronawirus w przedszkolu – jak rozmawiać z dzieckiem o zagrożeniach?

Ocena: 5/5 Głosów: 10
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dziś przedszkolny świat wciąż odbiega od tego, jaki zapamiętaliśmy sprzed epidemii. Nowe okoliczności mogą rodzić w dziecku niepokój, dlatego warto z nim rozmawiać. Dowiedz się, które wątki trzeba poruszyć i w jaki sposób nauczyć dziecko nowych nawyków.

 

Bardzo prawdopodobne jest, że w ciągu ostatnich miesięcy przeprowadziłaś już ze swoim dzieckiem rozmowy o koronawirusie, związanych z nim zagrożeniach i koniecznych środkach ostrożności. Być może nawet temat poruszany był wielokrotnie – kiedy dziecko zadawało trudne pytania o możliwą śmierć z powodu choroby, dociekało, kiedy zobaczy babcię i dziadka czy płakało z powodu braku możliwości wejścia na plac zabaw.

Wątek ten zapewne stopniowo sam się wypalał – wraz ze zmniejszaniem restrykcji i „luzowaniem” ogólnych zasad. Jednak teraz, gdy dziecko wróciło do przedszkola i ma do czynienia z nowymi ograniczeniami, niepokój i potrzeba rozmowy mogą powrócić. Co w takiej sytuacji powiedzieć maluszkowi?

„Porozmawiajmy o tym, jak teraz działa przedszkole” – koronawirus w rozmowie z dzieckiem

  • Nie bój się rozmawiać i nie zakładaj, że dziecko już wszystko wie

Niektórzy rodzice boją się rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach, sądząc, że w ten sposób wywołają lub spotęgują lęk. Inni zakładają, że dziecko – np. 3-letnie, nie będzie w stanie zbyt wiele zrozumieć, więc takie rozmowy nie mają sensu.

Wszystko to jest oczywiście nieprawdą – nie tylko ze starszakiem, ale i z trzylatkiem warto rozmawiać. Choćby po to, aby nie bało się pewnych procedur, nie tworzyło sobie w głowie strasznych wizji i nie wierzyło we wszystko, co usłyszy od obdarzonych wyobraźnią rówieśników.

  • Przypomnij, czym jest wirus

Jeśli macie już za sobą kilka rozmów na ten temat, upewnij się tylko, czy dziecko wszystko pamięta. Jeżeli jednak temat pojawił się dopiero wraz z debiutem w przedszkolu, warto go szczegółowo omówić.

Małym dzieciom możesz sporo wyjaśnić poprzez bajeczkę terapeutyczną – np. tę autorstwa Doroty Bródki (można pobrać ją bezpłatnie ze strony Miejskiego Przedszkola numer 8 w Lesznie). Po lekturze zadaj maluchowi kilka pytań i uzupełnij jego wiedzę.

  • Wyjaśnij nowe zasady

Krok po kroku wyjaśnij dziecku, jakie zasady bezpieczeństwa panują teraz w placówkach i dlaczego właściwie je wdrożono. Psikamy rączki płynem – bo zabija zarazki. Nie wolno brać zabawek – ponieważ można na nich przenosić wirusy. Konieczne jest mierzenie temperatury, aby szybko rozpoznać, kto jest chory i pomóc takiej osobie. Do przedszkola może przychodzić tylko jeden rodzic, ponieważ wirusy i bakterie szybciej się przenoszą, gdy jest tłum. I trzeba myć rączki – mydło i woda pięknie spłukują zarazki. Nie pozostawiaj miejsca na wątpliwości i mów prawdę.

Pamiętaj też, żeby przestrzegać części tych reguł w domu. Częste mycie rąk, psikanie dłoni płynem antybakteryjnym i unikanie tłumów wejdzie w ten sposób dziecku „w krew”.

  • Rozmawiaj o tym, co może się stać – uprzedź bieg wydarzeń

Nawet jeśli twoje dziecko niewiele mówi o epidemii, to docierają do niego różne informacje, które mogą potęgować jego strach. Albo może sobie wyobrażać różne straszne rzeczy – np. to, co się stanie, jeśli pewnego dnia termometr zacznie piszczeć po pomiarze. Dlatego warto je uprzedzić na wypadek różnych okoliczności.

Wyjaśnij, że jeśli wzrośnie mu temperatura, to będzie musiało przez chwilę pobyć w innej sali i poczekać na przyjazd mamy lub taty, ale to nic strasznego. Jeśli z kolei w przedszkolu ktoś zachoruje, to trzeba będzie przeprowadzić kwarantannę – czyli polenić się w domu przez kilka dni z mamą, tatą i bajkami. Takie wyjaśnienia na pewno sprawią mu ulgę i pomogą stawić czoła nowej, trudnej rzeczywistości.

Komentarze