ABC zasiłków macierzyńskich dla kobiet, które nie mają umowy o pracę

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Pracujesz na umowę zlecenie, prowadzisz własną działalność albo jesteś bezrobotna? Sprawdź, na jakie pieniądze możesz liczyć po urodzeniu dziecka.

Prowadząc własną działalność i pracując na umowę zlecenie, też możesz dostać zasiłek macierzyński. Fot. Shutterstock
Prowadząc własną działalność i pracując na umowę zlecenie, też możesz dostać zasiłek macierzyński.

Konsultacja: Hubert Romanowski z firmy doradztwa finansowo-księgowego Conti accounting services.

 

Jesteś w ciąży i niepokoisz się o swoją finansową przyszłość bo kilka miesięcy temu pracodawca namówił cię na założenie własnej działalności gospodarczej? A może od dawna pracujesz wyłącznie na umowę zlecenie? Albo straciłaś pracę i nie możesz znaleźć nowej? Sprawdź, jakie pieniądze dostaniesz po urodzeniu dziecka.

WŁASNA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA

Prowadzę własną działalność gospodarczą. Jakie warunki muszę spełnić, by otrzymać zasiłek macierzyński?

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą i oprócz obowiązkowej składki ZUS, płacisz jeszcze tzw. dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, po narodzinach dziecka będziesz otrzymywać zasiłek w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku.

Uwaga! Czekanie do ostatniej chwili (czyli niemal do samego końca ciąży) ze złożeniem wniosku o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym jest bardzo ryzykowne. Jeśli urodzisz przed terminem i nie zdążysz złożyć wniosku, nie masz co liczyć na zasiłek macierzyński. Pamiętaj, że jeśli podpiszesz umowę o ubezpieczenie np. 5 lutego, to właśnie od tego dnia będziesz mieć ubezpieczenie chorobowe (a nie np. od początku tego miesiąca).

Jak wysoki zasiłek macierzyński będę otrzymywać po porodzie?

Wysokość zasiłku zależy od wysokości opłacanych przez ciebie składek. Ty deklarujesz przychód, od którego potem zostają naliczone składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne. Twój zadeklarowany przychód jest więc podstawą do naliczenia składek. Oczywiście im większa podstawa, tym większa składka na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i potem większy zasiłek macierzyński.

Najmniejsza możliwa podstawa to 30 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2013 r. wynosi ono 1600 zł brutto). - Taką podstawę mogą zadeklarować osoby płacące tzw. preferencyjną składkę ZUS (opcja dostępna głównie dla debiutujących w prowadzeniu własnego biznesu).

Najmniejsza możliwa podstawa dla tych, którzy nie mają prawa do owych preferencyjnych składek, to 60 proc. średniego wynagrodzenia za pracę.

Jest też górna granica - najwyższa możliwa podstawa wyliczania składek to 250 proc. średniego wynagrodzenia za pracę. Ona pozwala uzyskać najwyższy zasiłek macierzyński. I to właśnie z nią wiąże się w ostatnim czasie mnóstwo kontrowersji, dyskusji i pomysłów. W polskim prawie istnieje bowiem luka, która pozwala kobiecie założyć firmę dosłownie miesiąc przed porodem, opłacić najwyższą składkę na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe  i potem przez cały urlop macierzyński pobierać co miesiąc powyżej 7 tysięcy złotych brutto.

Tę samą lukę może wykorzystać kobieta, która prowadzi swoją firmę już od lat, ale dopiero krótko przed porodem zdecydowała się opłacać dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i podniosła podstawę naliczania składek do maksymalnego poziomu.

Obliczając wysokość zasiłku macierzyńskiego ZUS kieruje się bowiem średnią składką na ubezpieczenie chorobowe z ostatnich 12 miesięcy. Ale jeśli kobieta płaciła na owo ubezpieczenie krócej, to i średnia jest wyciągana z krótszego okresu np. właśnie z tego jednego miesiąca przed porodem (pełny miesiąc to minimum, żeby nabyć prawo do zasiłku).

Oczywiście tuż po zakończeniu urlopu macierzyńskiego mamy mogą znów obniżyć podstawę opłacanych stawek, nawet do minimum, co zresztą wiele kobiet robi.

Chociaż można usłyszeć protesty i oskarżenia pod adresem mam, które wykorzystują tę nieszczelność systemu prawnego, to jednak nie można zarzucić tym kobietom nielegalnego działania. ZUS nie może zakwestionować prawa do wysokiego zasiłku dla mam z krótkim stażem w prowadzeniu biznesu. Może jednak przeprowadzić kontrolę i sprawdzić, czy firma młodej mamy nie przynosiła strat (a więc czy rzeczywiście kobieta mogła uzyskać zadeklarowany przychód) i czy w ogóle owa firma istnieje. Jeśli ZUS wykryje jakieś oszustwo, może zakwestionować tytuł do ubezpieczenia. Wtedy wypłacanie zasiłku zostanie wstrzymane, a składki wpłacane przez ubezpieczoną zwrócone. 

Czytaj dalej na drugiej stronie:  ABC zasiłków macierzyńskich dla kobiet, które nie mają umowy o pracę

Tematy: zasiłek macierzyński, bezrobocie, umowa zlecenie, własna działalność

Komentarze