Jak (mądrze) oszczędzać na jedzeniu

Ocena: 3.59/5 Głosów: 8
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

27 rad, dzięki którym będziesz mieć więcej pieniędzy w portfelu

Jeśli chcesz wydać mniej na jedzenie, nie wybieraj się do sklepu głodna, a zamiast dużego wózka, produkty wkładaj do małego koszyka. Fot. Shutterstock
Jeśli chcesz wydać mniej na jedzenie, nie wybieraj się do sklepu głodna, a zamiast dużego wózka, produkty wkładaj do małego koszyka.

Wydatki na jedzenie stanowią aż 24 proc. naszych miesięcznych wydatków. Dopiero na drugim miejscu znajdują się opłaty związane z użytkowaniem mieszkania i nośnikami energii (20,1 proc.). Zaspokojenie innych naszych potrzeb pochłania zdecydowanie mniej pieniędzy.* Nie ma więc wątpliwości, że trudno oszczędzać, nie ruszając wydatków na żywność.  Nie martw się, nie musisz odejmować sobie smakołyków od ust. Są zasady, które pozwolą ci jeść nie tylko taniej, ale też zdrowiej i smaczniej.

Przeanalizuj swoje wydatki

No niestety, nie da się tego pominąć.

  1. Zrób tabelkę w komputerze i wpisuj do niej (najlepiej przez cały miesiąc, a minimum przez tydzień) każdą złotówkę wydaną na picie i jedzenie. Liczy się każdy batonik, bochenek chleba i kawałek pizzy. Dobrze by było, gdybyś notowała nie tylko kwotę, ale też nazwę produktu (wystarczy „ser”, „mleko”, „danie w restauracji” itd.).

  2. Zawsze gdy wyrzucasz resztki jedzenia, postaraj się oszacować ich koszt i zapisz go w osobnej rubryce. Kiedy pod koniec tygodnia lub miesiąca zsumujesz wszystkie straty, będziesz zaskoczona, jak wiele pieniędzy idzie do kosza.

Kiedy minie tydzień lub miesiąc (w zależności od tego, na jak długo starczyło ci cierpliwości) postaraj się wyciągnąć pierwsze wnioski. Analizując wydatki, zwróć uwagę przede wszystkim na to, co kosztowało najwięcej. Zastanów się, czy np. bardzo drogi ser lub szynka były dobrym wyborem – czy ich wysoka cena wynikała z tego, że pochodziły z gospodarstwa ekologicznego lub miały mało konserwantów, czy może po prostu były produktem luksusowym (niekoniecznie najzdrowszym). Zapamiętaj też, jakie produkty najczęściej wyrzucasz i pamiętaj o tym, planując zakupy.

Uwaga! Kiedy już zaczniesz oszczędzać, postaraj się nie porzucać zapisywania wydatków,. Dzięki temu przekonasz się, ile zyskałaś, zmieniając nawyki. A to naprawdę poprawia humor i mobilizuje do dalszych wysiłków.

Planowanie zakupów

  1. Najskuteczniejszym sposobem na mądre zakupy żywnościowe jest robienie jadłospisu na cały tydzień. Warto poświęcić godzinę np. w sobotę i ustalić, co będziecie jedli w domu przez najbliższe dni (chodzi głównie o obiady). Składniki potraw wpisz na listę zakupów.

  2. Zastanów się, czy w pracy lepiej jeść obiady przynoszone z domu, czy kupione na miejscu. Zwykle korzystniej jest zabierać ze sobą prowiant – przeważnie wychodzi taniej, a często także zdrowiej. Są jednak wyjątki. Jeśli w twojej pracy działa stołówka, w której dania są smaczne, zdrowe i niedrogie, bo np. pracodawca dofinansowuje obiady, być może nie ma większego sensu gotować w domu. Jeśli jednak jedyną opcją jest restauracja, w której nie ma nawet menu lunchowego (zwykle jest tańsze), zacznij gotować sama. Nawet jeśli w firmowej kuchni nie ma mikrofalówki. W takiej sytuacji postaw na sałatki np. z kurczakiem czy jajkiem (są sycące i można je zjeść na zimno), kanapki, tortille, owoce, a zimą – chłodniki.

Zobacz nasze pomysły na drugie śniadanie, które można zabrać do szkoły i pracy.

  1. Planując posiłki, wybieraj te, do przygotowania których wykorzystuje się sezonowe produkty. Nie jest tajemnicą, że są najzdrowsze, najtańsze i najsmaczniejsze.

Kalendarz podawania owoców i warzyw

  1. Przed wyjściem na zakupy, otwórz lodówkę i sprawdź, czy nie ma w niej produktów, które znajdują się na liście zakupów. Jeśli są, skreśl je. Nie kupuj na zapas rzeczy, które mają krótki termin do spożycia (a takie zwykle są w lodówce).

  2. Wybieraj to, co smakuje twojej rodzinie. Pomysły typu: kupię siatę szpinaku i będę serwować codziennie, to w końcu się przyzwyczają, kończą się zwykle wyrzuceniem wszystkiego do kosza. Na pewno możesz znaleźć coś zdrowego, co rodzina zje ze smakiem.

  3. Nie kupuj produktów wysoko przetworzonych – są niezdrowe i często drogie.

  4. Wykreśl z listy zakupów wszelkie kolorowe napoje. Woda jest najzdrowsza i najtańsza. Jeśli od początku będziesz podawać ją dziecku, nawet nie poprosi o kolorowe płyny. Soki też nie są najlepszym pomysłem. Oczywiście można podawać maluchom te produkowane specjalnie dla nich, ale nie ma co przesadzać z ich ilością. W przypadku dzieci, które nie chodzą jeszcze do przedszkola, soczki traktuje się jak pełne posiłki, a nie napoje do popijania obiadu.

  5. Nie zapominaj o zupie. Dość łatwo ją przygotować, a kiedy zrobisz jej więcej, będziesz miała obiad na drugi dzień. Możesz ją ugotować w tym samym garnku dla całej rodziny, bo według najnowszych zaleceń żywieniowych nawet niemowlaki mogą jeść  potrawy zrobione na mięsnym wywarze. Oczywiście pod warunkiem, że już dorosły do rozszerzania diety, czyli skończyły 6 miesięcy.

 

  1. Jeśli masz w domu niemowlaka, rozważ też kupno słoiczków. W niektórych przypadkach może to być najlepsze rozwiązanie np. jeśli ty i twój partner jecie poza domem, a dziecko dopiero poznaje nowe smaki. W takiej sytuacji gotowanie zupy tylko dla dziecka może okazać się mniej ekonomiczne. Jeśli jednak okaże się, że twój maluch polubił już jakiś produkt np. kalafior i jest szansa, że zje go więcej niż łyżeczkę, możesz rozważyć zrobienie kremu kalafiorowego, który podasz dziecku dwa dni pod rząd, a wy zjecie go np. na kolację. Kto powiedział, że zupy są dobre tylko na obiad?


  2. Nie ulegaj modzie. To prawda – awokado, komosa ryżowa i granat są bardzo zdrowe, ale też drogie. Wśród rodzimych produktów też znajdziesz wiele takich, które mają świetny wpływ na organizm. W czołówce znajduje się m.in. kapusta kiszona, jabłka i kasza jaglana.

Jak robić oszczędnie zakupy

  1. Zakupy warto robić w kilku miejscach. Żywność, która szybko się nie psuje np. kasze, makarony, mąkę, przyprawy, herbaty, płatki owsiane, miód itp. kupuj w tanich supermarketach. Po mięso, warzywa, jaja czy sery zwykle lepiej iść do mniejszych sklepików  (nie muszą być od razu „ekologiczne”, bo te mają często kosmiczne ceny) albo na bazarek, gdzie oferują zdrowe i świeże produkty. Najważniejsze, by żywność pochodziła ze sprawdzonego źródła. Nie kupuj zbyt dużo jedzenia, które szybko się psuje.

  2. Idąc do supermarketu, nie zabieraj ze sobą dziecka, jeśli nie musisz. Dla niemowlaka jest tam zwykle zbyt dużo bodźców i zarazków, a dla kilkulatka – pokus. Zakupy z dziećmi kończą się więc albo chwytaniem tego, co pod ręką (byle tylko szybko wyjść) albo koszykiem pełnym „czystej żywej chemii”.

Czytaj dalej na następnej stronie: jak mądrze kupować i przechowywać jedzenie.

Tematy: oszczędzanie, jedzenie, zdrowe żywienie, żywienie rodziny

Komentarze