Tragiczny finał porodu – rodzącej nie przyjęto do szpitala

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Tragicznie zakończył się poród mieszkanki Poznania – rodzącej kobiecie odmówiono przyjęcia do szpitala ze względu na awarię i brak prądu. W kolejnej placówce okazało się, że dziecko już nie żyje.

W szpitalu nie przyjęto rodzącej kobiety.
W szpitalu nie przyjęto rodzącej kobiety.

Jak ustalili reporterzy programu "Prosto z Polski" w telewizji tvn24, w dniu, w którym pani Marta zaczęła rodzić, w szpitalu rzeczywiście była awaria. Kobietę z bólami porodowymi i jej narzeczonego położna odesłała do domu, twierdząc, że mają jeszcze czas.

Pani Marta pamięta, że wtedy jeszcze czuła ruchy dziecka.

W kolejnej placówce, do której się udali, podczas badania KTG stwierdzono brak tętna płodu. Dziecko prawdopodobnie udusiło się pępowiną.

Dyrektor poznańskiego szpitala przyznaje się do odpowiedzialności, położna, która odmówiła pomocy, została już zwolniona z pracy.

Jak wygląda początek porodu? Tłumaczy położna:

 

 

Tematy: poród naturalny, KTG, położna

Komentarze