Szpital odpiera zarzuty w sprawie noworodka, który spadł na podłogę

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Jak podaje „Kurier Lubelski”, szpital w Chełmie, w którym w połowie listopada doszło do skandalicznego porodu, odpiera zarzuty.

Szpital w Chełmie odpiera zarzuty matki chłopca
Szpital w Chełmie odpiera zarzuty matki chłopca

W zeszły piątek matka ciężarnej w rozmowie z gazetą opowiedziała o okolicznościach w jakich doszło do wypadku. Tymczasem okazuje się, że szpital sam ma zamiar złożyć zawiadomienie w prokuraturze. Z własnych ustaleń szpitala wynika bowiem, że położne dopełniły swoich obowiązków, a do wypadku doszło na skutek odmowy współpracy ze strony rodzącej. Kobieta miała odmówić badań i wykonywania poleceń personelu.

W rozmowie z "Kurierem Lubelskim" ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego, Krzysztof Wojewoda, oświadczył: - Pacjentka nie wykonywała podstawowych poleceń położnych. Naszym zdaniem umyślnie naraziła na niebezpieczeństwo swoje dziecko. - Ordynator dodał, że zamierza złożyć doniesienie do prokuratury.

Z ust ordynatora padają mocne zarzuty: - Już na początku pacjentka odmówiła jakiegokolwiek badania. Nie chciała wykonywać podstawowych poleceń. Poza tym przyjechała do szpitala dopiero w końcowej fazie porodu. Wszystko wyglądało tak, jakby chciała się pozbyć dziecka - relacjonuje "Kurier Lubelski". W dalszej części rozmowy ordynator dodaje: - W naszej ocenie pacjentka nie zamierzała urodzić tego dziecka. -

Rodzina kobiety nie kryje oburzenia. Matka chłopca twierdzi: - Szpital musi się bronić, a najlepszą obroną jest atak. Nawet jeśli sprawa trafi do prokuratury, nie obawiam się efektów postępowania. Nie mam sobie nic do zarzucenia. -

Tematy: poród

Komentarze