Model "niesprawiedliwie żeński"

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Coraz częściej wybieramy związki partnerskie. W teorii. Praktyka jest trochę bardziej skomplikowana...

Jak wynika z badań CBOS, sprzątanie w 58 proc. gospodarstw domowych to wyłącznie sprawa kobiet. Fot. Shutterstock
Jak wynika z badań CBOS, sprzątanie w 58 proc. gospodarstw domowych to wyłącznie sprawa kobiet.

Z roku na rok zwiększa się liczba Polaków aprobujących związek partnerski, czyli taki, w którym kobieta i mężczyzna mniej więcej w takim samym stopniu zajmują się pracą zawodową co domem i dziećmi. W tym roku było to 46 proc. badanych obu płci - tak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS ("O roli kobiet w rodzinie", oprac. Natalia Hipsz, CBOS Warszawa, marzec 2003)

Jeśli chodzi o model tradycyjny, czyli "kobieta poświęca karierę dla życia domowego, a mężczyzna zarabia", to coraz mniej nam się on podoba. W tym roku głosowało zanim 23 proc. badanych obu płci (26 proc. wszystkich panów i 19 proc. wszystkich pań). Dla porównania w 2000 roku tradycyjny układ był tym najpopularniejszym (przynajmniej jeśli chodzi o deklaracje) - opowiadało się za nim aż 42 proc. badanych.

Podobny do tradycyjnego jest model nazywany "nieproporcjonalnym żeńskim". W tym przypadku oboje partnerzy pracują zawodowo i oboje zajmują się domem oraz dziećmi ale mężczyzna bardziej koncentruje się na pracy, a kobieta na domu. Za tym układem opowiada się 22 proc. badanych.

Tyle opinie, a rzeczywistość wygląda tak:

27 proc. badanych twierdzi, że żyje w związku partnerskim;

20 proc. - uważa, że realizuje tradycyjny model;

23 proc. - mówi, że jest w związku nieproporcjonalnym żeńskim;

8 proc. - jest w tzw. związki nieproporcjonalnym męskim (tutaj mężczyzna jest bardziej skupiony na domu, a kobieta na karierze);

3 proc. - ma "model odwrócony" (ona zarabia, on zajmuje się domem);

Reszta to osoby będące w innej sytuacji (m.in. te żyjące w związkach, w których partnerzy nie pracują zawodowo).

Jak jednak możemy przeczytać w opracowaniu CBOS:

"Chociaż polskie pary najczęściej praktykują partnerski model rodziny - z porównywalnym zaangażowaniem obu stron  w sprawy domowe i pracę - dane te są mylące i nie w pełni oddają rzeczywistą sytuację. W ponad dwóch piątych związków (to 40 proc. - przyp. red.) sprawowanie obowiązków domowych ciąży bowiem wyłącznie na kobietach, które bądź poświęcają się tylko rodzinie, bądź godzą funkcje domowe z zawodowymi." Okazuje się np. że w ponad 80 proc. gospodarstw domowych pranie czy prasowanie to sprawa wyłącznie kobiet. Przygotowanie posiłków należy do kobiety w 67 proc. domów. Ze zmywaniem i sprzątniem jest niewiele lepiej (po 58 proc.). 

To mogłoby znaczyć, że uważamy nasze związki za bardziej partnerskie niż są one w rzeczywistości. Powodem może być m.in. to, że porównujemy dzisiejsze zaangażowanie mężczyzn w prace domowe z zaangażowaniem, z którym mieliśmy do czynienia wcześniej (na pewno było dużo mniejsze). Kobiety często mogą więc usłyszeć: "ciesz się, że twój mąż w ogóle coś robi", albo "kiedyś to mężczyzna w ogóle się domem nie zajmował". Mężczyźni też podkreślają:"ja w porównaniu z moim ojcem robię w domu bardzo dużo". Gdybyśmy porówanali je z zaangażowaniem kobiet, to już nie wydałoby się tak duże.

Możliwe też, że model "nieproporcjonalnie żeński" to nie tyle model, w którym "ona trochę bardziej zajmuje się domem niż karierą, a on trochę  bardziej karierą niż domem" co raczej model "niesprawiedliwie żeński" czyli "tak samo intensywnie pracują zawodowo, a potem tylko ona zajmuje się domem, a on czasem symbolicznie jej w czymś pomoże".

Kiedy opublikowaliśmy na naszym fan page'u na Facebooku żart z Demotywatorów - zdjęcie kobiety i pod spodem tekst "Nie pracuję. Tylko przygotuję śniadanie, zawiozę dzieci do szkoły, wyprowadzę psa, zrobię zakupy, ugotuję obiad, posprzątam, odbiorę dzieci, pozmywam po obiedzie, zgrabię ogródek, pomogę odrobić lekcje, umyję okna, zrobię przelewy, przygotuję kolację, pozmywam, posprzątam w łazience i już jestem gotowa, gdyby mąż miał ochotę na seks.", który odnosił się do sytuacji kobiet, które nie pracują zawodowo, pojawiło się pod nim mnóstwo komentarzy, z których wynikało, że kobiety, które pracuję zawodowo i tak robią to wszystko w domu. Podpisujemy się pod komentarzem jednej z dziewczyn: "A co robią mężowie??". 

Tematy: równouprawnienie, podział obowiązków, podział obowiązków w rodzinie, rola kobiet

Komentarze