Nawet dzieci szukają pracy

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

13 – tyle lat miał najmłodszy kandydat, który zgłosił się do agencji pośrednictwa pracy w Trójmieście. Zajęć zarobkowych coraz częściej szukają nastolatki. Czy rośnie nam pokolenie pracoholików?

Pracy poszukują coraz młodsze dzieci.
Pracy poszukują coraz młodsze dzieci.

Trzynastolatek zgodnie z prawem pracować nie może, nawet jeśli bardzo chce. Ale już szesnastolatek, który skończył gimnazjum - tak. "Tylko w lipcu zgłosiło się do pracy 12 osób w wieku 14-15 lat. W zeszłym roku nie mieliśmy kandydata poniżej 16. roku życia" - przyznaje w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Agnieszka Morawska, kierownik pomorskiego oddziału agencji Start People. Do końca lipca do agencji zgłosiło się 641 nieletnich, którzy szukali pracy. To tyle, ile w całym 2009 roku.

Co może robić taki młody pracownik? Pracować przy obsłudze imprez, różnych wydarzeń, roznosić ulotki, czasem pomagać w większych firmach przy prostych zajęciach.

Co ciekawe, coraz częściej za pracą dla dzieci rozglądają się rodzice. To może oznaczać, że odwraca się przekonanie, że to rodzice muszą zapewnić dzieciom dobra materialne. Jeśli pociecha marzy o nowym komputerze czy telefonie komórkowym, powinna umieć na ten sprzęt zapracować.

 

Tematy: praca, praca dla dzieci

Komentarze