Miss Plastic

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

W październiku na Węgrzech odbył się nietypowy konkurs piękności. Do rywalizacji o tytuł najpiękniejszej w wyborach stanęły tylko kobiety, które poddały się (co najmniej jednej) operacji plastycznej.

Pomimo zaprzeczeń, chirurgia plastyczna święci triumfy
Pomimo zaprzeczeń, chirurgia plastyczna święci triumfy

Zwyciężczynią została 22-letnia hostessa Urbán Réka - w konkursie mogła wziąć udział dzięki powiększonemu operacyjnie biustowi. W nagrodę dostała apartament w Budapeszcie. Opłacało się pójść pod nóż?

Węgierski konkurs stał się pojedynkiem na biusty i nosy. Wybory Miss Plastic Hungary 2009 wzbudziły zainteresowanie całego świata. Zabieg z użyciem botoksu (np. wygładzanie zmarszczek) lub kolagenu (np. powiększanie ust) nie wystarczył - aby wziąć udział w konkursie kandydatki musiały poddać się bardziej inwazyjnej ingerencji chirurga plastycznego. Każda z uczestniczek musiała mieć skończone 18 lat - w szranki stanęły m.in. była gimnastyczka, kobieta-strażak (i jednocześnie żona policjanta), matka trojga dzieci i kilka striptizerek.

Uczestniczki konkursu najczęściej poddawały się operacji powiększenia biustu i korekty kształtu nosa. Wśród pretendentek do tytułu Miss Plastic znalazła się również kobieta, która chirurgicznie poprawiła sobie kształt palców u stóp.
Na oficjalnej stronie internetowej Miss Plastic Hungary 2009 znalazły się zdjęcia wszystkich kandydatek do tytułu wraz z informacjami osobistymi (w tym z datą operacji i nazwiskiem lekarza, który przeprowadzał zabieg - chirurdzy również zostali nagrodzeni za świetną robotę). Urbán Réka, zwyciężczyni, poddała się operacji powiększenia biustu. Czy rzeczywiście musiała? Sądząc po zdjęciach, i bez ingerencji chirurga była z pewnością piękną kobietą. Przy wzroście 175 cm waży 47 kg, a jej wymiary to 87-63-87. 

Operacja na urodziny

Możliwości chirurgii plastycznej są coraz większe, dlatego medycyna estetyczna - wbrew niektórym opiniom - ma się całkiem dobrze. Do najpopularniejszych, najczęściej wykonywanych zabiegów chirurgicznych należą: operacja powiększenia piersi, korekta nosa, powiększanie ust, liposukcja (odsysanie tłuszczu), lifting twarzy. Niepokojące jest to, że w ślad za coraz bardziej wyidealizowanymi (i sztucznymi) wizerunkami gwiazd show-biznesu podążają młode (zbyt młode) dziewczyny. Przeciwnicy operacji poprawiających wygląd przytaczają niechlubny przykład Britney Spears, która powiększyła swoje piersi już w wieku 17 lat. W maju br. "Daily Mail" doniósł o Margaret King, która zafundowała swej córce Jodie na 18. urodziny zabieg przeciwzmarszczkowy z wykorzystaniem botoksu. Dziewczyna już wie, że na 21. urodziny dostanie od mamy nowy nos, a trochę później - większe piersi. Matka Jodie, 49-letnia gospodyni domowa, "botoksowi" poddaje się regularnie od 11 lat. Na operacje plastyczne (w tym korektę nosa, dwukrotny zabieg powiększenia piersi i lifting twarzy) wydała już w sumie ponad 45 tys. funtów. Zapatrzona w matkę córka stwierdziła: - Moja mama, która korzysta z pomocy chirurgów i używa botoksu dla zachowania młodego wyglądu, zawsze wyglądała pięknie. Planuję iść w jej ślady. -

margaret king

Jodie i Margaret King


Operacji powiększenia biustu zachciało się nawet 12-letniej Georgii, córce Alicii Douvall, która sama przeszła przez 14 zabiegów (stając się karykaturą samej siebie). Szczęśliwa z takiego obrotu sprawy mama zapowiedziała, że postara się pomóc córce w spełnianiu marzeń. Zabawne czy przerażające?

alicia douvall

Georgia i Alicia Douvall

 

Silikonowy sposób na życie

Na Węgrzech chirurgia plastyczna nie jest zbyt popularna - konkurs miał na celu przekonanie opinii publicznej, że poprawianie urody nie ogranicza się do groteskowego w swych wymiarach biustu czy spuchniętych ust. Jeden z jurorów, fotograf Marton Szipal, skomentował ideę wyborów następująco: - Ten konkurs powinien był odbyć się już dawno temu. Kiedyś Węgrzy śmiali się z chirurgii plastycznej, ale przyszedł czas, aby węgierskie kobiety zaczęły bardziej dbać o swój wygląd. -
Węgierscy chirurdzy ideę chirurgii plastycznej i konkursu Miss Plastic przedstawiają niemal jak misję życiową. - Chodzi o przywrócenie harmonii. Wyeliminowanie asymetrii i danie kobietom szansy na posiadanie normalnych rysów twarzy - tłumaczy chirurg Tamas Rozsos, juror konkursu Miss Plastic. Wielu komentatorów stwierdziło, że oprócz wątpliwych etycznie pobudek, konkurs jest po prostu nieaktualny - promuje modę, która minęła. Symbolem zamierzchłej epoki ma pozostawać m.in. biust Pameli Anderson czy naciągnięta do granic możliwości twarz Nicole Kidman. Wszyscy wiedzą, że Cher wycięła sobie żebra, aby wyglądać szczuplej, zaś serwisy plotkarskie co jakiś czas podliczają łączne koszty zabiegów, które utrzymują w świetnej formie 47-letnią Demi Moore. W przypadku zabiegów łatwo popaść w przesadę. Jeden zabieg pociąga za sobą kolejne - dbanie o wygląd i poprawianie samopoczucia uzależniają. Do najsłynniejszych ofiar chirurgii plastycznej należy Jocelyn Wildenstein, która przeszła szereg operacji plastycznych po to, by nadać swojej twarzy "koci" wygląd. Ostatnio obiektem kpin i żartów dziennikarzy stała się sztuczna do granic Donatella Versace. Naprawdę warto je naśladować?

Kolagen i silikon po polsku

Polski show-biznes nie zostaje w tyle. W ostatnim czasie oberwało się zwłaszcza Krzysztofowi Ibiszowi, który nie poprzestał na zlikwidowaniu worków pod oczami, ale posunął się nawet do powiększenia ust, stając się w ten sposób obiektem żartów m.in. Kuby Wojewódzkiego. Na łamach "Polityki" Wojewódzki obśmiał kolegę po fachu: - Tym razem na ustach wszystkich interesujących się mediami były usta Krzysztofa. Większe, pełniejsze, nabrzmiałe. Oscylujące kształtem pomiędzy późną Edytą Górniak a środkowym Louisem Armstrongiem. Co ciekawe, premiera nowych, wielkich ust prezentera Polsatu miała miejsce w programie "Dzień Dobry TVN". Podobno Polsat miał za małe studio. - Ibisz najwyraźniej stwierdził, że skoro wolno George'owi Clooney'owi, wolno i jemu. Ostatnie zdjęcia Dody, która kiedyś przyrównała usta Edyty Górniak do pontonu, również wywołują spore kontrowersje i wielu nasuwają jednoznaczne skojarzenia.

Młodsza, piękniejsza, szczęśliwsza?

Jeszcze pół roku temu, na fali kryzysu ekonomicznego, w amerykańskich mediach pojawiły się informacje o kontrowersyjnym sposobie pracowników na poprawę swojej sytuacji na rynku pracy. Serwis Reuters podał, że coraz więcej Amerykanów decyduje się na operacje plastyczne - wszystko po to, aby atrakcyjne było nie tylko doświadczenie zawodowe zgromadzone w CV, ale również wygląd kandydata do pracy. Amerykanie mają traktować poprawę wyglądu jako inwestycję zwiększającą konkurencyjność na niepewnym rynku pracy. W przeprowadzonej przez Amerykańskie Stowarzyszenie Chirurgów Plastycznych ankiecie aż 73 proc. badanych stwierdziło, że młody wygląd odgrywa duże znaczenie w trakcie procesu rekrutacyjnego oraz w miejscu pracy. Jak podał Reuters, amerykańscy chirurdzy obrócili kryzys na swoją korzyść, wprowadzając do swojej oferty specjalne pakiety "Job Fighter Package".



Wpadki związane z zabiegami chirurgicznymi gwiazd nie zniechęcają kobiet do ślepego dążenia za sztucznie wykreowanymi ideałami. Czy organizowanie konkursów jest sensowne w sytuacji, kiedy i tak większość ludzi łączy sukces życiowy i zawodowy z atrakcyjnym wyglądem? Dobre geny i zdrowa dieta to nie wszystko - wygląd gwiazd, które coraz mniej przypominają siebie, przeczy doniesieniom, że operacje wyszły z mody i liczy się naturalność. Gdzie leży złoty środek?

 

Komentarze