Matki milczą o depresji poporodowej

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Tysiące młodych matek cierpią z powodu depresji poporodowej. Nie mówią o tym nikomu, nie radzą się lekarzy, nie szukają żadnej pomocy. Specjaliści sprawdzili, dlaczego tak się dzieje.

Depresję poporodową trzeba leczyć. / fot. shutterstock
Depresję poporodową trzeba leczyć. / fot. shutterstock

Jak podaje brytyjski dziennik "Daily Telegraph", w Anglii i Walii co roku na depresję poporodową zapada 35 tys. kobiet (w Polsce problem dotyka około 15 proc. matek).

Najbardziej poruszający jest jednak fakt, że mamy nie szukają pomocy lekarzy, bo... boją się utraty dzieci. Są przekonane, że specjaliści odbiorą im pociechy, gdyż uznają, że nie są w stanie się nimi zajmować. Albo że lekarze zdiagnozują ich stan jako tak poważny, iż będą musiały położyć się do szpitala (czyli opuścić dzieci). Taką przyczynę podaje aż jedna trzecia kobiet.

Ale mamy cierpiące na depresję poporodową przytaczają też inne powody swojego milczenia na temat choroby. Blisko jedna trzecia kobiet zwierza się, że tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy, iż w ogóle ma jakiś problem, a połowa z nich uważa, że schorzenie, na które cierpi, nie jest poważne i nie należy go leczyć.

Tematy: depresja, depresja poporodowa

Komentarze