Maluch-orkiestra

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Nauka pływania i lekcje języka obcego to najskromniejszy zestaw zajęć dodatkowych, jaki rodzice zapewniają kilkulatkom. W efekcie maluchy od rana do wieczora spędzają czas poza domem, a rodziców oglądają w samochodzie między zajęciami. O tym, że sukces wymaga poświęceń, przekonują się już przedszkolaki.

Zajęcia dodatkowe powinny odpowiadać zainteresowaniom malucha
Zajęcia dodatkowe powinny odpowiadać zainteresowaniom malucha

Egzamin do przedszkola, egzamin do podstawówki


Kiedyś wystarczyło skończyć studia. Dzisiaj, żeby zapewnić sobie dobry start w życiu, trzeba się bardziej postarać - na przyszły "sukces" trzeba pracować już w przedszkolu. Chociaż rekrutacja do grupy przedszkolnej nie ma nic wspólnego z rekrutacją na studia czy do pracy (w większości przypadków należy wypełnić formularz zgłoszeniowy i czekać na decyzję przedszkolnej komisji rekrutacyjnej), to jednak coraz częściej podczas zapisywania malucha do przedszkola wykorzystywane są metody stosowane w miejscach, które z beztroskim dzieciństwem mają bardzo niewiele wspólnego.

Od pewnego czasu w Warszawie w wielu szkolnych "zerówkach" odbywają się rozmowy kwalifikacyjne, przypominające egzaminy lub rozmowy przeprowadzane w procesie rekrutacyjnym w firmach. Wprawdzie na razie nikt nie każe jeszcze maluchom wypełniać podchwytliwych testów, niemniej jednak rodzice prześcigają się w pochwałach i w wymienianiu zalet swojej kilkuletniej pociechy.

O miejsce w renomowanej podstawówce walczą głównie ci rodzice, który nie mogą sobie ze względów finansowych pozwolić na edukację dziecka w szkole prywatnej. Zdezorientowani (i zdeterminowani) skrupulatnie zapoznają się z opiniami bardziej doświadczonych rodziców i podejmują trudne (życiowe?) decyzje. Dobra szkoła podstawowa ma w mniemaniu rodziców zniwelować ewentualne różnice - przedszkola i szkoły niepubliczne wciąż są postrzegane (nie zawsze słusznie) jako placówki o wyższym poziomie edukacyjnym i większych możliwościach. Dla dobra dziecka rodzice są gotowi zawozić je do przedszkola i szkoły nawet na drugim końcu miasta.

Przedszkola i szkoły prywatne szczególnie dbają o swoją renomę. Jedno z pomorskich prywatnych przedszkoli językowych na swojej stronie internetowej zamieściło listę absolwentów, którzy mogą się pochwalić szczególnymi osiągnięciami (takimi jak np. certyfikaty językowe itd.), dla których podstawą była oczywiście nauka w profilowanym przedszkolu. Szkoły, które cieszą się wśród rodziców dobrą opinią, coraz bardziej zaczynają przypominać uczelnie wyższe. Zdarza się, że na jedno miejsce w dobrej szkole podstawowej przypada od 5 do 10 chętnych 7-latków! Rodzice tworzą własne rankingi oraz wybierają szkoły na podstawie informacji publikowanych w Internecie (istnieją nawet portale tematyczne poświęcone wyborowi szkoły dla dziecka) oraz testów kompetencji. Chociaż egzamin do podstawówki mimo wszystko stanowi jeszcze kuriozum, wiele przedszkoli wyczuło popyt i na swoich stronach internetowych zapewnia, że nauka dobrze przygotuje dziecko do egzaminów do szkoły podstawowej. Trzeba być przy tym świadomym, że przedszkola językowe nie są już niczym wyjątkowym, zwłaszcza, że już rodzice 2-latka mogą zdecydować, czy dziecko powinno chodzić do "zwykłego" żłobka czy żłobka językowego.

 

Od przedszkola do… korporacji

Dzieciństwo ma coraz mniej wspólnego z czasem beztroski, za to coraz bardziej postrzegane jest jako inwestowanie w przyszłość. Po co? Po to, aby przegonić rówieśników i nie zostać w tyle. By dostać się do dobrego liceum, na renomowaną uczelnię, a po studiach trafić prosto w ramiona korporacji. Rozmowy kwalifikacyjne do zerówki, egzaminy szkolne, próby, oceny i testy - wszystko to sprawia, że rzeczywistość przedszkolno-szkolna zaczyna coraz bardziej przypominać rzeczywistość pracy w dużej firmie. Również zachowanie przeładowanego obowiązkami dziecka zaczyna niepokojąco upodabniać się do zachowania zestresowanego pracownika. Naciski, które rodzice wywierają na dziecko (często nawet nieświadomie) zaczynają przypominać wymagania, jakie wymagający szef stawia swoim podwładnym. Dziecko przytłoczone zbyt dużą liczbą zajęć dodatkowych nie ma możliwości swobodnej zabawy, która również ma ogromne znaczenie dla jego prawidłowego rozwoju. Zbyt napięty grafik sprawia, że dziecko może odczuwać niepokój, przechodzić z jednego nastroju do drugiego. Dzieci zmęczone uczestnictwem w zbyt wielu zajęciach raz są płaczliwe, raz - agresywne. Maluch może mieć problemy ze spaniem lub jedzeniem, a przy tym być przemęczony i drażliwy. U dziecka mogą się również pojawić objawy psychosomatyczne, takie jak bóle brzucha lub bóle głowy. Zbyt wiele zajęć może doprowadzić do tego, że dziecko zacznie wyszukiwać mniej lub bardziej prawdopodobne powody, dla których nie może uczestniczyć w kolejnych zajęciach.

 

Co, gdzie, kiedy

Przedszkola, zarówno te prywatne, jak i państwowe mają w swojej ofercie edukacyjnej dużą liczbę zajęć dodatkowych. Dzieci w przedszkolu mogą się uczyć języków obcych, jeździć z całą grupą na basen, uczestniczyć w zajęciach muzycznych, plastycznych, sportowych. W przedszkolach państwowych zajęcia dodatkowe mogą być płatne, w praktyce jednak bardzo często są prowadzone przez nauczycielki nieodpłatnie.

Jeśli program zajęć w przedszkolu jest bardzo bogaty, nie ma potrzeby zapisywać dziecko na szereg dodatkowych zajęć. Przy podejmowaniu decyzji nie należy się kierować własnymi ambicjami, ale dokonać wyboru zgodnego z zainteresowaniami dziecka. Anna, dyrektor jednego z dolnośląskich przedszkoli, tłumaczy: - Ilość zajęć dodatkowych powinna być dostosowana do wieku i zainteresowań dziecka. Decyzja o rodzaju zajęć powinna zależeć od dziecka. - Warto mieć przy tym na uwadze, że dziecięce zainteresowania bardzo szybko się zmieniają. Maluch, który dotychczas spędzał czas w domu rysując, może nagle zacząć całymi dniami grać w piłkę i odwrotnie.

 

Co za dużo, to niezdrowo

Błędem jest zapisywanie dzieci na wszystkie możliwe zajęcia. Dzieci w wieku od 3 do 6 lat intensywnie się rozwijają i codziennie przyswajają dużą ilość wiedzy. Aby ich rozwój był optymalny, oprócz ciekawych zajęć, muszą również wypocząć i zregenerować siły.

W tym wieku ważne jest również utrwalanie zdobytej wiedzy - dziecko chłonie wiadomości, ale musi poświęcić chwilę na ich "przetrawienie". Idealną okazją jest rozmowa z rodzicami o tym, co się działo w przedszkolu - najlepiej w czasie wspólnego spaceru. Co więcej w tym wieku nauka odbywa się (i powinna się odbywać) głównie przez zabawę. Warto pamiętać, że dzieciom przede wszystkim zależy na spędzaniu czasu z rodzicami. Niejeden maluch z pewnością wolałby pograć w piłkę z tatą, niż ćwiczyć judo pod kierunkiem trenera. - Przedszkolak ma poznawać świat na zasadzie zabawy i zdrowej rywalizacji. Do tego procesu powinni się włączyć rodzice - dziecko potrzebuje związku emocjonalnego z członkami swojej rodziny - zaznacza Anna.

 

Zajęcia dodatkowe z definicji nie powinny zapełniać całego czasu wolnego dziecka. najlepiej wybrać jeden lub dwa rodzaje zajęć, które w danej chwili najbardziej odpowiadają upodobaniom malucha. Na zdobywanie więcej umiejętności przyjdzie jeszcze czas. Czy dla własnych ambicji naprawdę warto odbierać dziecku jedyny okres beztroski, który nigdy się już nie powtórzy?

Komentarze