Jak graficy mogą poprawić wygląd dziecka?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Kilka miesięcy temu w Europie rozgorzała dyskusja na temat obróbki zdjęć w programach graficznych. Dyskusje dotyczyły retuszu zdjęć modelek i aktorek w zdjęciach reklamowych i artystycznych. Dzisiejszy „Telegraph” donosi, że w magazynach obróbce poddawane są nawet zdjęcia dzieci.

Retuszowi poddawane są nawet zdjęcia dzieci
Retuszowi poddawane są nawet zdjęcia dzieci

Według ustaleń gazety, na fotografiach przedstawiających maluchy retuszowi podlegają głównie kolor oczu, odcień skóry, a nawet figura dziecka. Praktyka wyszła na jaw przy okazji emisji dokumentu "My supermodel baby" (na antenie BBC). "Telegraph" przytacza m.in. historię (i zdjęcia) 5-miesięcznego modela, Hadleya Corbetta.

Jedna z redaktorek magazynów parentingowych broni się na łamach "Sunday Telegraph": - Retuszujemy niewiele, m.in. odcień skóry. Tak naprawdę poprawia się jak najmniej, ponieważ dzieci są, oczywiście, piękne takie, jakie są. Fotografie dzieci rządzą się swoimi prawami. Kiedy maluchy się ślinią, trzeba usunąć ich ślinę z policzków. Kiedy dziecko płacze, trzeba rozjaśnić jego zaczerwienione od łez oczy. Kiedy spało w drodze do studia, na fotografiach trzeba usunąć ślady snu z buzi dziecka. Właśnie na tym polega retusz dziecięcej fotografii. -

Wiele magazynów i fotografów wielokrotnie było podejrzewanych i oskarżanych o upiększanie zdjęć najmłodszych. Przypadek opisany przez "Telegraph" jest jak dotąd pierwszym, kiedy oskarżani o retusz przyznali się do winy.

Komentarze