Dziecko zmarło, bo karetka była za droga?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

2-letni chłopiec zmarł na posocznicę po tym, jak zamiast karetką lekarka kazała jego rodzicom jechać do szpitala własnym samochodem – podał serwis tvn24.pl.

Do dziecka nie wezwano karetki.
Do dziecka nie wezwano karetki.

Kiedy Miłosz poczuł się źle, rodzice zawieźli go pożyczonym samochodem do lekarza w Sławnie. Tam lekarka zdiagnozowała posocznicę, ale nie wezwała karetki - poleciła jechać do szpitala w Koszalinie (40 km dalej) na własną rękę.

Niestety, w drodze do szpitala dziecko zmarło.

Zdaniem specjalistów chłopiec już w drodze do szpitala powinien znajdować się pod fachową opieką ratowników i lekarza, w karetce miałby większe szanse na przeżycie.

Prokuratura sprawdza, dlaczego od razu nie wezwano karetki. Rodzice chłopca rozważają złożenie oficjalnej skargi.

Kiedy trzeba podać dziecku antybiotyk? Mówi pediatra:

Tematy: Szpital, sepsa, posocznica, objawy sepsy, karetka

Komentarze