Coraz mniej dzieci w Małopolsce

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że do 2035 roku w Małopolsce aż 75 proc. gospodarstw domowych będzie bezdzietnych, co oznacza wzrost o 10 proc. w porównaniu ze stanem aktualnym – informuje „Gazeta Krakowska”.

GUS prognozuje spory spadek dzietności w Małopolsce w perspektywie 25 lat
GUS prognozuje spory spadek dzietności w Małopolsce w perspektywie 25 lat

GUS prognozuje spadek dzietności, trzeba jednak brać pod uwagę metodologię, jaką posługuje się ośrodek - dzieckiem jest każda osoba poniżej 18. roku życia, co oznacza, że pod uwagę brane są również gospodarstwa domowe, w których dzieci osiągnęły pełnoletniość i wyprowadziły się z domów.

Ujemny bilans jest wynikiem niekorzystnego stosunku liczby kobiet do liczby narodzin - w Małopolsce na każde tysiąc kobiet przypada półtora tysiąca narodzin. Aby jedno pokolenie było zastępowane przez kolejne, na tysiąc kobiet musi przypadać dwa tysiące narodzin. Z kolei z danych GUS opublikowanych w kwietniu wynika, że za 25 lat liczba osób w Polsce będzie wynosiła ok. 36 milionów. Tej sytuacji nie zmieni nawet prognozowany na najbliższe 2-3 lata wzrost liczby narodzin.

Z drugiej strony, jak podaje "Gazeta Krakowska", to właśnie w Małopolsce znajduje się miejscowość Słopnice, w których w 1998 roku odnotowano najwyższy wskaźnik dzietności w Polsce, zaś od kilku lat jest 10-krotnie wyższy niż średni w całej Małopolsce.

Tematy: liczba narodzin, dzietność, GUS, przyrost naturalny

Komentarze