Być jak Nigella

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Kiedy gotuje na ekranie, kobiety i mężczyźni wstrzymują oddech. Nie zna słowa „light”, nie traci czasu na dokładne odmierzanie potrzebnych składników, wkłada palce do sosu i mruczy z zadowolenia. Nigella Lawson – domowa bogini.

Nigella Lawson / nigella.com
Nigella Lawson / nigella.com

W grudniu zeszłego roku media obiegła informacja, że stacja TVN szuka polskiej Nigelli - kobiety, która charyzmą dorówna swojemu brytyjskiemu pierwowzorowi, a krzątaniem się po kuchni z równą łatwością zahipnotyzuje widzów po drugiej stronie ekranu. Zwyciężczyni przez pół roku będzie oficjalną kucharką "Dzień Dobry TVN", odbędzie również profesjonalne przeszkolenie kucharskie. Perspektywa jest kusząca, a zresztą, kto nie chciałby po prostu być Nigellą?

 

Fenomen Nigelli


50-letnia Nigella jest jedną z najpopularniejszych prowadzących programy o gotowaniu. Jej sekret nie tkwi jednak w wyszukanych potrawach, przygotowywanych z dbałością o najmniejszy szczegół. Przeciwnie - Nigella jest w kuchni jak żywioł. Nie ma na sobie fartucha i nie kroi składników z chirurgiczną precyzją. Kręci się, wymachuje włosami nad potrawami i nie przejmuje się zabrudzeniem idealnie dopasowanego sweterka. Kamera gości w prywatnym mieszkaniu prezenterki, pokazując jej kuchnię i równie interesującą spiżarnię, w której Nigella przechowuje skarby upolowane w najróżniejszych miejscach świata oraz ulubione składniki, takie jak na przykład czekoladowy groszek. Nigella gotuje tłusto, smażąc potrawy w głębokim oleju i nie żałując masła ("Masło jest dobre dla skóry" - powtarza). Znad potraw przygotowywanych szybko i z łatwością, raz po raz posyła anielskie (lub uwodzicielskie) uśmiechy. Kamera koncentruje się nie tylko na mieszaniu, ubijaniu czy ucieraniu, ale równą uwagę poświęca kobiecej, opiętej idealnie dopasowanymi kardiganami figurze kucharki. Nigella wiele czynności wykonuje samymi rękami, a na koniec oblizuje palce i łyżki (flirtowanie z widzami doprowadziło nawet do nazwania jej "królową gastroporno"). Nieodłącznym elementem programu jest również scena nocnego buszowania w lodówce (która zawsze jest wypełniona smakołykami po brzegi) i zjadanie resztek przygotowanych potraw (w kuchni Nigelli nic się nie marnuje). Czy będzie to ciasto, czy lody, czy kurczak - to sprawa drugorzędna. Nigella jest mistrzynią w podjadaniu - nawet w środku nocy potrafi zmobilizować się do przygotowania domowej gorącej czekolady lub czegoś pożywnego po powrocie z przyjęcia.

 

Nigella gryzie

Nigella Lawson nie jest wykwalifikowanym szefem kuchni (skończyła filologię na Uniwersytecie Oksfordzkim). Brak wyrafinowania jest jedną z głównych wad zarzucanych prezenterce przez przeciwników jej entuzjastycznego i spontanicznego stylu gotowania. Potrawy przygotowane przez Nigellę z założenia są szybkie (a nawet ekspresowe), łatwe i smaczne. Nie chodzi bowiem o to, aby spędzać w kuchni cały dzień, ale o to, by jak najmniejszym nakładem sił przygotować jak najlepsze danie. Niestety, potrawy serwowane przez Nigellę są również kaloryczne i tłuste. W zeszłym roku tygodnik "Newsweek" opublikował ranking programów kulinarnych oparty na analizie przepisów dokonanej przez specjalistów od żywienia - Nigella, ze względu na kaloryczność przygotowywanych posiłków, znalazła się na samym końcu listy. Mimo to zwolennicy brytyjskiej prezenterki twierdzą, że nie chodzi o samo gotowanie, ale dzielenie się pasją. Nigella uwielbia gotować i to po prostu widać! - Nigella jest dobrym produktem marketingowym - tłumaczy fenomen Nigelli socjolog Mariusz Drozdowski. - Nie tylko gotuje (a lubimy patrzeć jak na naszych oczach powstają smaczne rzeczy), ale dodatkowo nie udaje, że to coś strasznie trudnego i wyrafinowanego. Czasem coś jej kapnie, czasem upadnie - jej programy są "żywe", bliskie życia. -

Pierwsze wspomnienia Nigelli związane z jedzeniem są dość traumatyczne i aż dziwi, że prezenterka odkryła w sobie miłość do gotowania. - Odmawianie jedzenia było dziecięcą walką o autonomię. Talerz i kuchnia - to pole walki o władzę, w której stałam przeciwko rodzicom. Siedziałam godzinami nad talerzem, a jak nie skończyłam czegoś, przy następnym posiłku dostawałam to samo, tylko zimne - czytamy w "Dzienniku".

Do profesjonalnego zajęcia się gotowaniem namówił Nigellę jej pierwszy mąż, John Diamond. W wywiadzie z "Dziennikiem" prezenterka powiedziała: - Dzięki niemu uwierzyłam w siebie i to, że jestem w stanie sprostać wyzwaniom, które ma dla mnie życie. To on powiedział mi kiedyś w kuchni: "Powinnaś napisać książkę o radości, jaką daje gotowanie". (…) Byłam wprawdzie dziennikarką, ale pisałam o literaturze, a o jedzeniu wiedziałam głównie to, że je lubię. "Jak jeść" - tytuł mojej pierwszej książki - to był pomysł Johna. Już w trakcie pisania bardzo mi się to spodobało, uwierzyłam mu i dlatego do dziś zajmuję się zawodowo gotowaniem. -

Popularność Nigelli zapoczątkowała wydana w 1998 roku książka "How to Eat", która z miejsca stała się bestsellerem. Druga książka - "How to be a Domestic Goddess" ugruntowała pozycję jej autorki. Jednak prawdziwa sława przyszła wraz z programem telewizyjnym "Nigella Bites" - pierwszym programem kulinarnym, który prezenterka prowadziła od 2000 roku w telewizji Chanel 4. Lawson wydała w sumie 7 książek kucharskich - ostatnią, "Nigella Christmas", w 2009 roku. Jako gospodyni poprowadziła kilka programów telewizyjnych ("Nigella Bites", "Forever Summer", "Nigella Feasts", "Nigella Express", "Nigella's Christmas Kitchen"). Oprócz książek i programów, Nigella sprzedaje również zestawy kuchennych akcesoriów, sygnowanych własnym nazwiskiem. W kolekcji (zaprojektowanej przez Sebastiana Conrana, czołowego brytyjskiego designera) znajdują się przedmioty, którymi Nigella posługuje się niemal bez przerwy na ekranie, jak np. kultowy już przyrząd do krojenia i szatkowania w kształcie półksiężyca czy filiżanki-miarki. Po prostu - kawałek pysznego świata Nigelli na wyciągnięcie ręki!

 

Nigella z krwi i kości

Postrzegana jako obiekt męskich pragnień Nigella wydaje się w ogóle nie przejmować swoim wyglądem, a jeśli wierzyć jej słowom, w lustro spogląda tylko wtedy, kiedy robi makijaż. Nie zamartwia się lekką nadwagą, wychodząc z założenia, że kto boi się jedzenia, ten boi się życia. Przyznaje jednak, że zajada swoje smutki. - Zawsze zazdroszczę ludziom, którzy nie przejadają się, kiedy mają problemy. Wystarczy, że odczuwam lekki niepokój i od razu zaczynam jeść ponad normę. Tak jakby ktoś przytknął mi do ciała pompkę rowerową i zaczął pompować - opowiada w wywiadzie dla "Guardiana".

Chociaż prezenterka cieszy się ogromną popularnością, również jej nie omijają słowa krytyki. Wydaje się, że Nigella jak nikt potrafi cieszyć się życiem, pomimo wielu przykrych doświadczeń - na raka zmarli kolejno jej matka, siostra i pierwszy mąż, John Diamond. To właśnie wydarzenia, do jakich doszło po śmierci męża, ściągnęły na Nigellę falę krytyki. Wkrótce po śmierci Johna związała się bowiem ze starszym o 17 kolekcjonerem dzieł sztuki, milionerem Charles'em Saatchi (właścicielem słynnej londyńskiej Saatchi Gallery i jednej z największych na świecie agencji reklamowych Saatchi&Saatchi). Była żona Saatchi'ego, a jednocześnie dawna przyjaciółka Nigelli, oskarżyła ją o nawiązanie romansu z Charles'em jeszcze przed śmiercią Johna. Wprawdzie Nigella wszystkiemu zaprzeczyła, jednak próbując się bronić w wywiadzie dla "Guardiana" stwierdziła jednoznacznie, że unieszczęśliwianie się na siłę to marnowanie życia: - Ludzie często sugerują, że John chciał, żebym związała się z Charles'em. Nie wiem. Z pewnością chciał, żebym ponownie wyszła za mąż. Ale mówiąc szczerze, kiedy ludzie żegnają się z życiem, nie zastanawiają się nad przyszłością, która ich nie dotyczy. -

Nigella nie jest niedościgłym ideałem - ale chyba właśnie dzięki wadom i słabościom wydaje się ludziom bliska. - Nigela nie wpisuje się w obowiązujący ideał kobiecej urody - mówi socjolog Mariusz Drozdowski. - Z drugiej strony kobiece kształty dobrze wpływają na jej wizerunek jako kucharki. I chyba właśnie połączenie kucharki, "kury domowej" i uśmiechniętej, zadbanej kobiety, nie będącej zarazem modelką sprawia, że Nigella może wydawać się atrakcyjna. Nie udaje gwiazdy z wybiegu, nie nosi wyszczuplających ją strojów - zna swoje wady, ale i swoje zalety - mówi socjolog. Jej wizerunek prywatny i publiczny są ze sobą spójne. - Nigella jest kimś z pogranicza superbohaterki i nas samych. To powoduje, że jest dla odbiorcy atrakcyjna - dodaje Mariusz Drozdowski.

Obserwowanie, jak swobodnie porusza się po kuchni, nie przejmując się zaleceniami dietetyków i zupełnie bez kompleksów w starciu ze sztuką kulinarną sprawia, że nie tylko gotowanie, ale życie wydaje się prostsze. Nigella Lawson to ideał na wyciągnięcie ręki. - Dla kobiet Nigella jest wzorem matki i żony, która nie spędza w kuchni całych dni, prowadzi udane życie domowe, a przy tym wygląda atrakcyjnie i nie ma nic wspólnego z "kurą domową"- wyjaśnia Mariusz Drozdowski.

 

Czy polska Nigella spełni oczekiwania fanek brytyjskiej "domestic goddess"?

Tematy: kuchnia, Nigella Lawson

Komentarze