ZUS nie zawsze pomaga

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Poszukiwanie pracy w ciąży nie jest łatwe. Można powiedzieć, że znalezienie nowej posady graniczy z cudem, kiedy wiemy już, że za kilka miesięcy urodzimy dziecko. Jeśli nawet ktoś zdecyduje się zatrudnić ciężarną, pomocy może odmówić ZUS.

ZUS może sprawdzić, czy zasiłki wypłacane są zgodnie z prawem.
ZUS może sprawdzić, czy zasiłki wypłacane są zgodnie z prawem.

Kobietom w ciąży, które zatrudnione są na podstawie umowy o pracę, przysługuje zasiłek chorobowy w wysokości 100% podstawy wynagrodzenia. Po porodzie - urlop macierzyński i wychowawczy. W tym czasie wypłacane są świadczenia, które obciążają budżet Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dlatego wszystkie tego typu umowy zawarte, kiedy pracownica jest już w ciąży, są dokładnie sprawdzane. Podobnie w przypadku, kiedy wkrótce po podjęciu pracy kobieta decyduje się na zostanie matką. ZUS często podważa prawdziwość stosunku pracy i uznaje, że umowy zawarte zostały w celu wyłudzenia świadczeń należnych ciężarnym i młodym matkom. Nie jest to oczywiście regularna praktyką, ale takie przypadki zdarzają się coraz częściej.

Posłuchaj, co radca prawny mówi na temat praw pracowniczych kobiet w ciąży.


Czytaj też: Ciąża a praca zawodowa - raport

Praca do kontroli

ZUS jako instytucja rozporządzająca publicznymi środkami jest uprawiony do przeprowadzenia kontroli dotyczącej prawidłowej wypłaty zasiłków - chorobowego i macierzyńskiego. Najczęściej o zawarcie fikcyjnej umowy podejrzewane są osoby, które podejmują pracę w małych firmach - u rodziny lub znajomych, kobiety, dla których jest to pierwsza praca lub których stanowisko pracy nie odpowiada wykształceniu czy doświadczeniu zawodowemu. Dla ZUS-u mogą to być oznaki  fikcyjności umowy o pracę. Często kwestionowana jest też wysokość wynagrodzenia, na podstawie której obliczana jest wysokość należnych ciężarnej świadczeń.

Czytaj też: ABC urlopu macierzyńskiego

Zanim ZUS odmówi wypłaty świadczeń i stwierdzi, że umowa jest nieważna, przeprowadzana jest kontrola w miejscu pracy. Weryfikowane są dokumenty uprawniające do pracy na danym stanowisku, doświadczenie i wykształcenie pracownika, sprawdzane są listy płac. W takim wypadku łatwiej jest udowodnić, że dany pracodawca naprawdę podpisał umowę o pracę z kobietą spodziewającą się dziecka, jeśli ta pracowała u niego wcześniej np. na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowy o dzieło lub umowy zlecenia) lub odbywała staż.  Kontrola zusowska może również zażądać dowodów pracy - takich jak powstałe podczas wykonywania obowiązków służbowych dokumenty, projekty, czy inne dobra wytwarzane przez pracownika. Może też opierać się na zeznaniach współpracowników. W przypadku gdy ZUS uzna, że podpisana umowa jest umową fikcyjną, może nakazać jej anulowanie.

Czytaj też: Mama i praca zawodowa

Odwołaj się

Decyzja ZUS-u nie jest jednak niepodważalna. W ciągu 14 dni od daty jej otrzymania przysługuje matce, która nie zgadza się z wynikiem kontroli, odwołanie do sądu pracy. Warto w tym czasie zebrać jak najwięcej dowodów wykonywanej podczas trwania umowy pracy. Dowodem mogą być podpisywane dokumenty, listy obecności, czy materialne wytwory pracy - w zależności od jej charakteru. W świetle prawa kobieta i mężczyzna powinni mieć równe prawa, a nikt nie powinien być dyskryminowany ze względu na płeć. Podejrzenie, że zawarty stosunek pracy jest fikcyjny tylko dlatego, że po krótkim czasie kobieta zachodzi w ciążę, jest dyskryminujący. Nikt nie kwestionuje ważności umów młodych ojców, którzy też przecież będą poświęcać czas nowonarodzonemu dziecku i mogą korzystać z przysługujących im urlopów.

Czytaj też: Zasiłek macierzyński - to ci się należy

Komentarze