Jak rozstawać się z dzieckiem

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Planujesz powrót do pracy, chcesz wyjechać na weekend, ale nie wyobrażasz sobie pozostawienia dziecka nawet na chwilę. Naucz się trudnej sztuki rozstawania z malcem.

Dla dziecka zawsze będziesz najważniejsza - nie obawiaj się konkurencji niani czy babci.
Dla dziecka zawsze będziesz najważniejsza - nie obawiaj się konkurencji niani czy babci.

Dziecko będzie nieszczęśliwe

Malec krzywi się, wyciąga do ciebie ręce, gdy zostawiasz go samego z babcią w pokoju, a kiedy wychodzisz, słyszysz jego głośny płacz. Nie oznacza to, że dziecko rozpacza cały czas, gdy cię przy nim nie ma. Jest mu smutno, gdy wychodzisz, bo jeszcze nie nauczyło się, że gdy mama znika, to zawsze potem wraca. Ale nie przekona się o tym, jeśli nie będziecie "trenować" zostawania pod opieką babci lub niani. Nauka rozstawania z tobą i znoszenia twojej nieobecności to ważny etap rozwoju dziecka. Pamiętaj, że malec płacze zazwyczaj tylko przez chwilkę, gdy wychodzisz, już za moment wraca do wcześniejszej zabawy lub zajmuje się czymś interesującym, co pokaże mu niania (np. za oknem). Pamiętaj, dziecko może się dobrze bawić także bez ciebie.

Niania ważniejsza niż ja

Myślisz, że dziecko o tobie zapomni, jeśli wyjedziesz na weekend? Boisz się, że gdy wrócisz, będzie na ciebie patrzył jak na obcą osobę? Boisz się, że ktoś, kto zajmuje się dzieckiem pod twoją nieobecność, ma na nie większy wpływ niż ty i staje się od ciebie ważniejszy... Zawsze będziesz najważniejsza, najpiękniejsza, najmądrzejsza dla dziecka - przecież jesteś jego mamą! Będziesz dla niego całym światem… aż do momentu, gdy ze słodkiego dzieciaczka zmieni się w zbuntowanego nastolatka. Ale do tego czasu czeka cię jeszcze kilka lat spokojnego królowania.

Najlepsza opiekunka na świecie to ja

Bezbłędnie rozszyfrowujesz, co oznaczają minki i wyczuwasz, kiedy jest głodny lub senny. Nikt nie wie lepiej od ciebie, ile rodzajów płaczu stosuje twoje dziecko? Czy są szanse na to, aby niania lub babcia wiedziały tak dobrze jak ty, czego malec potrzebuje? To oczywiste, że nie - to ty jesteś jego mamą. Dzięki temu, że zostawiasz dziecko z kimś innym, ma ono szansę "dogadać się" z nową osobą i nauczyć się dbać o swoje potrzeby nawet wtedy, gdy mamy nie ma w pobliżu. To ogromny skok w dorastaniu! Ani się obejrzysz, a ta umiejętność okaże się dla dziecka niezwykle cenna.

Coś mu się stanie

Gdy zamykasz drzwi mieszkania, oczyma wyobraźni widzisz, jak twój malec uderza głową w kant stołu lub wylewa na siebie gorącą herbatkę? Czy jednak twoja obecność w domu jest w stanie uchronić malca przed każdym wypadkiem? Czy przy tobie dziecko nigdy się nie przewróciło i nie nabiło sobie guza? Codzienne domowe wypadki po prostu się zdarzają! Może uspokoi cię myśl, że gdy ktoś zostaje z twoim dzieckiem, uważa na nie znacznie bardziej niż ty. Pewnie nie uwierzysz, ale opieka nad cudzym dzieckiem, nawet jeśli to ukochany wnuczek, to ogromna odpowiedzialność. I jeśli już ktoś się jej podejmuje, to przez cały czas skupiony jest na tym, by twojemu skarbowi włos nie spadł z głowy.

Przygotowania do rozłąki

Dziecko przygotowuje się do rozłąki z mamą od urodzenia przez stopniowe usamodzielnianie się. Są jednak dzieci, którym rozstania przychodzą trudniej niż innym. To, czy maluch żegna się z mamą płaczem, czy z uśmiechem, zależy od wielu czynników.

  • wiek i doświadczenie: im młodsze dziecko, tym bardziej odbiera pożegnanie jako rozłąkę na zawsze. Nie doświadczyło jeszcze wielu rozstań, a więc i powrotów.
  • czas: dla dorosłych codzienne pożegnania, to nic wielkiego. Dziecko nie rozumie, ile to jest 10 minut, kwadrans może być dla niego wiecznością.
  • charakter: są dzieci z natury wrażliwsze od innych. Nic więc dziwnego, że tak trudno znoszą pożegnania z mamą.
  • samodzielność: maluch, który nie potrafi sam zjeść zupy i nie wie, w co się bawić, bo zawsze we wszystkim pomagała mu mama, bez niej poczuje się zagubiony.

Dojrzewanie do rozłąki

Fakt, że maluch protestuje podczas rozstań, nie oznacza, że powinnaś mu ich oszczędzać. Im wcześniej przyzwyczaisz do nich dziecko, tym naturalniej je przyjmie.

  • niemowlę: Bardzo potrzebuje bliskości, bo nie byłoby w stanie samo sobie poradzić. Jeśli zajmuje się nim ktoś czule, rozstania z mamą znosi dość dobrze. Gdy dziecko ma pół roku, po raz pierwszy pojawia się u niego lęk separacyjny, czyli dotyczący rozstania z mamą. Maluch nie wie, że mama jest odrębną osobą. Mniej więcej półroczne dziecko zaczyna badać twarz mamy - wkłada palec do jej oka, nosa, buzi, ciągnie za włosy. Kiedy kończy 6-7 miesięcy, coraz większa ruchliwość, koordynacja ruchowa i ciekawość sprzyjają poznawaniu świata. To dobry moment na krótkie rozstania. Dziecko interesuje się tym, co jest wokół, potrafi chwilę bawić się samo. Kiedy zaczyna marudzić, nie musisz zaraz iść do niego, te chwile spędzane osobno są ważne. Oczywiście nie powinnaś całkiem ignorować płaczu dziecka, ono musi mieć pewność, że zawsze przyjdziesz z pomocą.
  • około ósmego miesiąca: Pojawia się lęk przed rozłąką z tobą, bo dziecko coraz bardziej rozumie, że mama i ono to nie to samo. Ten przełom nazywa się czasami kryzysem ósmego miesiąca. Jeśli jednak już wcześniej zostawiałaś niemowlę pod opieką dziadków, znacznie łatwiej będzie mu pogodzić się z twoimi wyjściami z domu.
  • po pierwszych urodzinach: Drugi i trzeci rok życia to dobry moment do wydłużania rozstań. Maluch jest pochłonięty zdobywaniem świata i z większym spokojem znosi nawet wielogodzinną rozłąkę. Około 18. miesiąca życia pojawia się drugi okres wzmożonego lęku separacyjnego. Świadczy o prawidłowym rozwoju malca.
  • trzylatek: Zaczyna sobie zdawać sprawę, że gdy wyjdziesz z domu, to dla niego coś się zmieni: inaczej będzie pocieszany, inną bajkę przeczyta mu babcia... Lepiej, gdy mama wcześniej, czyli w okresie niemowlęcym, przyzwyczai dziecko, że wychodzi, ale zawsze wraca albo zdecyduje się na pójście do pracy, kiedy dziecko ma około roku.
Tematy: praca

Komentarze