Prawo mamy

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Urodziłaś dziecko i kończy ci się urlop macierzyński lub wychowawczy? Jesteś w ciąży i zastanawiasz się, kiedy – i jak – powiedzieć o tym szefowi?

Warto skorzystać z kursu lub szkolenia ułatwiającego powrót do życia zawodowego.
Warto skorzystać z kursu lub szkolenia ułatwiającego powrót do życia zawodowego.

Badania wskazują, że co czwarta Polka obawia się zwolnienia z pracy z powodu zajścia w ciążę. W dobie kryzysu finansowego i związanych z nim trudności na rynku pracy obecne i przyszłe mamy coraz częściej zastanawiają się, jak pogodzić macierzyństwo z pracą zawodową. Żeby móc spełnić się w roli matki, jednocześnie nie tracąc stanowiska, warto przede wszystkim znać swoje prawa.

O uprawnieniach związanych z rodzicielstwem - dotyczących zarówno kobiet, jak i mężczyzn, bo i ojcowie mogą się starać o urlop wychowawczy, a już za rok także o tzw. "tacierzyński" - traktuje dział ósmy kodeksu pracy.

Pod ochroną

Prawo chroni przed zwolnieniem z pracy kobietę w ciąży. Podobną ochronę gwarantuje także urlop macierzyński, od 1 stycznia tego roku przedłużony do 20 tygodni (w przypadku urodzenia bliźniąt - 31 tygodni). W 2010 roku wprowadzone zostaną również urlopy ojcowskie. Mężczyzna będzie mógł iść na urlop w dowolnym terminie podczas pierwszego roku życia dziecka. Niestety, ojcom przysługuje jak na razie zaledwie tydzień urlopu (planowane jest przedłużenie go w przyszłości, ale jedynie do dwóch tygodni).

Urlop wychowawczy także uchroni cię przed zwolnieniem z pracy. Może trwać maksymalnie trzy lata i nie dłużej, niż do ukończenia przez dziecko czwartego roku życia. Przysługuje zarówno matkom, jak i ojcom. Nie musisz wykorzystać go od razu w całości. Urlop wychowawczy można brać stopniowo (jednak w nie więcej niż czterech częściach).

A jeśli nie chcesz korzystać z urlopu wychowawczego i decydujesz się wrócić do pracy od razu, ale - na przykład - na pół etatu? Praca w niepełnym wymiarze godzin to często idealne rozwiązanie dla mam, które nie chcą rezygnować z życia zawodowego, ale nie są jeszcze gotowe rozstawać się z maluszkiem na osiem godzin dziennie. Tutaj także prawo idzie ci na rękę. Jeśli mimo posiadanych uprawnień nie korzystasz z urlopu wychowawczego, przez rok - od momentu złożenia wniosku aż do dnia powrotu na pełen etat - masz gwarancję ochrony przed wypowiedzeniem i rozwiązaniem umowy o pracę.

Trudne powroty

Tyle teoria. Problem pojawia się, gdy wykorzystasz już urlop macierzyński i wychowawczy. Prawo przestają cię wówczas chronić. Chcesz podjąć dawne obowiązki, tymczasem okazuje się, że twój szef nie jest zainteresowany dalszą współpracą. Zwolnienia zaraz po powrocie do pracy obawia się prawie co trzecia matka będąca na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym. I chociaż ponad połowa mam uważa, że idealny czas poświęcony w całości dziecku to dwa lub trzy lata - większość wraca do pracy już po 12 miesiącach. Zmiany w prawodawstwie starają się wprawdzie przeciwdziałać sytuacji, w której kobieta po powrocie z urlopu wychowawczego nie jest już mile widziana w swojej firmie. Pracodawcy kuszeni są udogodnieniami - kto zatrudni mamę lub tatę po urlopie, przez trzy lata będzie zwolniony ze składek na fundusz pracy.

Brzmi optymistycznie, jednak statystyki wciąż pokazują, że czarnowidztwo mam nie jest bezpodstawne - co szósta kobieta po urodzeniu dziecka nie ma już czego szukać w swojej firmie. Zostaje zwolniona lub (mniej lub bardziej subtelnie) skłoniona do rezygnacji.

Jeśli powrót do pracy etatowej - nawet w niepełnym wymiarze godzin - jest trudny lub niemożliwy, zawsze możesz wziąć pod uwagę inne rozwiązania, takie jak praca zdalna albo założenie własnej firmy.

Jeśli jednak bardzo zależy ci na etacie - stałych godzinach  pracy, przebywaniu wśród ludzi - walcz. Powrót na rynek pracy nie jest łatwy, ale i nie niemożliwy. Warto skorzystać z kursu lub szkolenia, ułatwiającego powrót do życia zawodowego. Bezpłatne kursy pod hasłem "Mama wraca do pracy" organizowane są w wielu miastach i przez wiele instytucji - od urzędów pracy, przez liczne fundacje i organizacje społeczne. Możesz liczyć na szkolenie umiejętności zawodowych, kursy językowe, konsultacje psychologów i prawników.

Pomóż sobie, pomóż innym

Te ostatnie będą szczególnie przydatne. Z badań, przeprowadzonych w 2008 roku przez Fundację Świętego Mikołaja, organizatora akcji społecznej "Mama w pracy", wynika bowiem, że mężczyźni i kobiety z dziećmi mogą spodziewać się niższej pensji niż osoby bezdzietne. Dyskryminacja z powodu bycia rodzicem jest obecnie częstsza niż - uważana dotąd za najpowszechniejszą - dyskryminacja ze względu na płeć. Oznacza to, że młodemu ojcu pracodawca z dużym prawdopodobieństwem zaproponuje pensję niższą, niż bezdzietnej kobiecie. Tymczasem, jak pokazują badania, ani płeć, ani posiadanie dzieci nie ma żadnego związku z absencją w pracy. Wręcz przeciwnie - rodzice bywają pracownikami dużo bardziej efektywnymi, lepiej zorganizowanymi i obowiązkowymi, wcale też - wbrew pozorom - nie nadużywają prawa do brania zwolnień ze względu na dziecko.

Organizacje wspierające rodziców nawołują do nagłaśniania problemu i promowania firm przyjaznych matkom i ojcom. Warto włączyć się w tego typu akcję, żeby pomóc sobie i innym rodzicom.

Komentarze