Życie po diagnozie

Ocena: 2.8/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Już wiesz. Masz nowotwór. Czas zacząć działać.

Kiedy czujesz, że tracisz nadzieję, natychmiast skontaktuj się z terapeutą.
Kiedy czujesz, że tracisz nadzieję, natychmiast skontaktuj się z terapeutą.

Pewnie jak setki innych ludzi myślałaś, że ciebie to nie spotka. A jednak lekarz zaprosił cię do gabinetu, by oznajmić ci, że chorujesz na nowotwór. Możesz czuć się przerażona, zagubiona, zrozpaczona. Przed tobą niełatwy przeciwnik. Ale do pokonania.

Strategia krok po kroku

Daj upust emocjom. Nie ma sensu udawać przed całym światem, że nic się nie stało, czujesz się świetnie, jesteś silna i nie potrzebujesz niczyjej pomocy. Tłumienie emocji zabiera mnóstwo energii, a ty będziesz jej teraz potrzebowała, by zmierzyć się z chorobą. Dlatego pozwól sobie na solidną dawkę płaczu, wściekłości, lęku. Pozbądź się także poczucia winy za swój stan zdrowia i nie oskarżaj się, że nie robiłaś częściej badań kontrolnych, paliłaś, jadłaś niezdrowo. To teraz nie ma najmniejszego znaczenia, a emocje związane z takim myśleniem jedynie cię osłabiają. Poczuj wszystko to, co dzieje się w środku, pozwól płynąć łzom, zapisuj pytania, które się pojawiają. Kiedy wyrzucisz z siebie złość i żal, pozbędziesz się ich, poczujesz się silniejsza, by zrobić kolejny krok. 

Poproś rodzinę o pomoc. Być może nie robiłaś tego nigdy przedtem, może zawsze radziłaś sobie sama. Już wystarczy. Teraz powiedz rodzinie, że zachorowałaś i poproś ich o wsparcie. Chorujesz pierwszy raz, więc jeszcze nie wiesz, czego konkretnie będziesz potrzebowała - zaznacz, że chcesz ich informować na bieżąco, co ci jest potrzebne, co pomaga w leczeniu, a co je utrudnia.

Porozmawiaj z bliskimi jak teraz będzie wyglądało wasze codzienne życie. Ty będziesz skoncentrowana na procesie zdrowienia, więc twoje obowiązki powinny zostać podzielone pomiędzy partnera i dzieci.

Wybierz z pośród bliskich jedną osobę wspierającą twój proces leczenia (nie musi to być ktoś z rodziny, czasem świetnie sprawdzają się przyjaciele). Z nią będziesz chodziła do lekarza, z nią omawiała przeprowadzane zabiegi, ustalała, jak wzmocnić odporność i zadbać o samopoczucie.

Z pewnością dalsza rodzina, twoi przyjaciele, znajomi, koledzy z pracy będą chcieli dowiedzieć się, jak się czujesz, jak przebiega leczenie. Pamiętaj jednak, że kilkakrotne powtarzanie wiadomości o wynikach i konsultacjach może być wyczerpujące, a teraz musisz dbać o siebie bardziej niż kiedykolwiek. Wyznacz więc osobę, która będzie twoim rzecznikiem i poproś ją o informowanie o przebiegu leczenia. Możesz też nagrać wiadomość na swoim telefonie komórkowym, np. "Cześć, czuję się dobrze, ale jestem bardzo zmęczona. Nie chciałabym rozmawiać o leczeniu. Zadzwoń do mnie z dobrą wiadomością." Nagranie będziesz zmieniała w zależności od nastroju.

Pamiętaj też, by trzymać z daleka od siebie ludzi, którzy sprawiają, że tracisz energię, powątpiewasz w sens leczenia, zniechęcasz się. Niech dzielą się swoimi wątpliwościami z kimś innym. Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujesz wokół siebie tych, którzy działają kojąco, niosą ci spokój i nadzieję. Ich numery telefonu miej zawsze pod ręką.

Omów z lekarzem szczegółowo program zdrowienia. Dowiedz się jak najwięcej. Pewnie nie miałaś na to sił podczas pierwszego spotkania, gdy usłyszałaś diagnozę. Wróć do onkologa z listą pytań, np. jaki to rodzaj nowotworu, jak bardzo jest rozprzestrzeniony, czy jest gdzieś poza pierwotną lokalizacją, jakie będziesz miała wykonane badania, jaką planuje kurację, jakie są inne alternatywne formy terapii, którego specjalistę poleciłby ci na konsultację.

Rozmawiając z lekarzem, postaraj się zorientować, czy traktuje cię z szacunkiem, czy stara się szczegółowo, konkretnie odpowiedzieć na twoje pytania, a co najważniejsze, czy masz do niego zaufanie. Kiedy dowiesz się wszystkiego, idź do innego onkologa, pokaż badania i zadaj pytania jeszcze raz. Nie chodzi o podważanie autorytetu lekarza, ale o zebranie jak największej ilości informacji i wybraniu odpowiedniego specjalisty. Będziesz z nim współpracowała przez dłuższy czas. To musi być osoba, którą cenisz i której ufasz - ma to bowiem niebagatelny wpływ na przebieg zdrowienia.

Poszukaj grupy wsparcia. Oczywiście rodzina i przyjaciele będą starali się pomagać ci w czasie leczenia. Ale niezwykle ważne jest, byś miała osobę (terapeutę) lub grupę osób (grupy wsparcia), z którą będziesz mogła porozmawiać zupełnie szczerze o swojej chorobie. Rodzina często nie wie, jak mówić z chorym o nowotworze, czasem ucieka przed takimi rozmowami, bo zwyczajnie boi się choćby wzmianki o cierpieniu, lęku, zagrożeniu życia. Czasem także nieumiejętnie pomaga, rani, drażni. A niekiedy nie rozumie. Dlatego potrzebujesz obcych osób, których nie będziesz musiała chronić, które uniosą twoje rozterki, lęk, wściekłość. Szukaj pomocy na stronach internetowych, w fundacjach i placówkach zajmujących się psychoonkologią (czyli psychicznym wsparciem leczenia osób z chorobą nowotworową), np. www.ptpo.org.pl, www.psychoonkologia.info.pl www.simonton.pl.

Podejmij świadomą decyzję, że chcesz aktywnie uczestniczyć w procesie zdrowienia. Wyzbywając się postawy podległego pacjenta, którego los zależny jest od lekarzy, dajesz sobie większe szanse na pokonanie choroby. Dowiedz się jak najwięcej o tym, co ty możesz zrobić, by wspomóc leczenie. Wykorzystaj wszelkie sposoby medycyny konwencjonalnej, zapoznaj się także z metodami stosowanymi w psychoonkologii, np. Program Simontona. W swój program leczenia włącz dietę, ruch, relaks, medytację, wizualizację. Słowem wszystkie sposoby, by czuć się lepiej i zdrowieć. Czerp pełnymi garściami z wiedzy ludzi, którzy chorobę nowotworową mają już za sobą, korzystaj z ich doświadczeń. Dbaj o swój stan ducha jak o coś najważniejszego, codziennie na nowo buduj w sobie nadzieję na szczęśliwe zakończenie twojej historii. Jeśli czujesz się przybita, korzystaj ze wsparcia grupy. Pamiętaj, że niezwykle ważną rolę w procesie leczenia ma prawidłowe nastawienie i dbanie o spokój ducha i pozytywne emocje. Twoje emocje wpływają bowiem bezpośrednio na pracę układu odpornościowego. To co czujesz, wynika z kolei z tego, jakie myśli cię zaprzątają. Kiedy czujesz, że tracisz nadzieję, siły i chęć do walki o zdrowie i życie, natychmiast kontaktuj się z osobą wspierającą lub z terapeutą. Opowiedz o tym, co cię nęka. Jeśli uda ci się zapanować nad myślami, zmienisz swoje przekonania dotyczące choroby, wróci spokój. I układ immunologiczny będzie mógł się skupić na wspieraniu zdrowienia.

Kochaj, wybaczaj, bądź wdzięczna. Okazuj ludziom pozytywne emocje na każdym kroku. Teraz możesz pozwolić sobie na otwartość, o jaką samej siebie nie podejrzewasz. Przytulaj, dziękuj, wyciągaj rękę na zgodę. Te gesty budują poczucie, że życie pełne jest bliskości i dobrych relacji, wzmacniają cię jako człowieka. Poza tym okazywanie ludziom, że ich kochasz, szanujesz, podziwiasz, jesteś im wdzięczna, jest niezwykle przyjemne i sprawi ci sporą radość. Dotyk kochanej osoby, ciepłe słowa przyjaciela, uścisk siostry to cegiełki, które pomogą ci odbudować zdrowie.

Przeczytaj koniecznie!

  • Carl Simonton, Henson Reid: "Jak żyć z rakiem i go pokonać"
  • Carl Simonton :"Triumf życia. Możesz mieć przewagę nad rakiem"
  • Bernie Siegel: "Miłość, medycyna, cuda"
  • Greg Anders : "Rak. 50 kroków po poznaniu diagnozy"
  • Mariusz Wirga "Zwyciężyć chorobę"
  • Lance Armstrong "Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie"
  • Kamil Durczok "Wygrać życie"
  • Krystyna Kofta "Lewa, wspomnienie prawej"

 

Tematy: rak

Komentarze