W poszukiwaniu pożądania

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

To nie dzieci gaszą chęć na seks, to po prostu ich rodzice nie potrafią podsycać miłosnego płomienia.

Zaplanujcie randkę połączoną z wyjściem i jedzeniem w restauracji.
Zaplanujcie randkę połączoną z wyjściem i jedzeniem w restauracji.

Wymarzone i wyczekane maleństwo nie tylko jak huragan zmiotło spokojny sen, wolny czas, nieśpieszne jedzone śniadania, ale także potężnym podmuchem zgasiło ochotę na seks mamy i taty. Najczęściej u mam. Z niewyżytych seksualnie gorących kobiet, dziewięć miesięcy ciąży i następne miesiące macierzyństwa wypłukują resztki libido.

Zajęte sprzątaniem, gotowaniem i byciem na każde zawołanie malucha, widzące wpatrzone w nią pytające oczy męża, najczęściej pytają same siebie: "Dlaczego ciągle ktoś czegoś ode mnie chce i nie da mi spokoju?" Pierwsze kilka miesięcy po porodzie najczęściej przypomina walkę podjazdową: on stara się robić wiele, żeby ona nie była tak zmęczona i chciała się wieczorem kochać, a ona - woli chwycić za mop i zetrzeć podłogę w kuchni niż być gorącą dziewczyną.

Sexy mama

Zdaniem Esther Perel, amerykańskiej psychoterapeutki, dzieje się tak dlatego, że nasza kultura wmówiła kobietom: macierzyństwo nie jest sexy, a pożądanie kłóci się z matczynością. Czy ktoś słyszał kiedykolwiek coś pozytywnego o "wyzwolonej mamie"? Większość kobiet (choć nie przyznaje się do tego ani przed sobą, ani przed innymi) daje się wpisać w ten mit. Jak przed tym uciec?

Przede wszystkim uświadomić sobie, że uprawiając seks działamy dla... dobra swoich dzieci. Zadowoleni ze swojej bliskości, odprężeni rodzice - potrafią pokazywać dzieciom, jak cieszyć się z bycia razem i cielesności.

Warto też zdjąć z siebie odium świadomości, że dzieciństwo jest uświęconym czasem i od niego zależy czy dziecko będzie w życiu szczęśliwe. To pomaga w osiągnięciu dystansu, pozwala przestać być super mamą i super tatą i pomyśleć egoistycznie o swoich potrzebach. Partnerzy powinny pamiętać o wielkim niebezpieczeństwie: jeżeli tylko jedna strona ma ochotę na seks, a druga cały czas odmawia - niezaspokojony partner jest emocjonalnie wyjałowiony, a związek niebezpiecznie balansuje na krawędzi upadku. Można wyjść z tej sytuacji na kilka sposobów.

Chodź się kochać, Mamita

Nic tak nie zabija seksualnej zmysłowości jak seks na żądanie. Jowita (36 lat): "Często mam wrażenie, że Karol chce po prostu sobie ulżyć i jak o tym pomyślę, czuję się traktowana jak przedmiot. To nie ma ze mną nic wspólnego". Podobnie jak narzekanie i wspominanie dawnych czasów. Kasia (33 lata), słysząc z usta swojego męża: "Pamiętasz, jaki kiedyś miałaś temperament? albo: "Dawniej kochaliśmy się godzinami" - czuje się wściekła, upokorzona i pozbawiona własnej kobiecości.

Drodzy Panowie, takie wspominkowe (i może dla was niewinne) uwagi są surowo zakazane. To najlepsza tabletka antykoncepcyjna, żadna kobieta nie wykrzesze z siebie sił do seksu po takich słowach. Drogie Panie, zamieńcie zdanie: "Nie, nie mam siły", "Jestem zmęczona" na coś innego. Kiedy on zapyta, czy masz ochotę, można powiedzieć np. "Przekonaj mnie", albo wymruczeć: "moooże". Brzmi niejednoznacznie i wkłada wasz związek na inną, bardziej sexy półkę. Niektórzy mężczyźni z Argentyny mówią do swoich żon: "chodź się kochać, mamita". I brzmi to o wiele seksowniej niż: "mama". Może to jest niezły sposób na pobudzenie kobiecego libido?

Planowanie seksu

Na pozór wydaje się to karkołomne, ale okazuje się, że planowane randki w przypadku rodziców są błogosławieństwem. Oczywiście, randka połączona jest z wyjściem i jedzeniem potraw nieprzygotowanych tym razem w domowych pieleszach.

Nie należy żałować pieniędzy na opiekunkę albo nie mieć wyrzutów sumienia, prosząc babcię czy przyjaciół o posiedzenie z maluchami. W końcu chodzi o COŚ naprawdę ważnego. Która kobieta odmówi pójścia na randkę z atrakcyjnym facetem? Żadna. I musi się do niej odpowiednio przygotować: wydepilować nogi, zrobić makijaż, uczesać włosy. To także skutecznie pomaga przypomnieć sobie, że pierś nie służy tylko do karmienia dziecka.

Oprócz planowanego seksu, odnowieniu erotycznej więzi służą zupełnie nieplanowane i spontaniczne pieszczoty codzienne: głaskanie po włosach, zaglądanie w oczy, krótkie ale gorące całusy. Partnerzy, którzy pozwolą zgasnąć namiętności, składając winę na karb pojawienia się dziecka, narażają swoje pociechy na problemy. Tylko w rodzinie, gdzie matka i ojciec w zdrowy (czyli dyskretny, ale nieskrywany) sposób wyrażają swoją wzajemną bliskość, maluchy mogą nauczyć się odpowiedzialnego podejścia do seksu.

Tematy: partnerstwo, związek

Komentarze