12 rzeczy, które możesz zrobić, by poczuć się lepiej

Ocena: 4.89/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Efekty najpóźniej po godzinie

Najgorszym sposobem na chandrę jest nie robić nic. Fot. Shutterstock.com
Najgorszym sposobem na chandrę jest nie robić nic.

Czujesz już oddech jesieni na plecach i perspektywa kilku zimnych, ciemnych miesięcy działa na ciebie przygnębiająco? Na dodatek jesteś niewyspana, czujesz się trochę osamotniona i znużona macierzyństwem? Albo jesteś w ciąży, od kilku tygodni musisz leżeć, i nie możesz sobie poprawić nastroju np. idąc do kina lub na imprezę, czy nawet pijąc kawę? Mamy dla ciebie 12 sposobów na to, by poczuć się lepiej. W ciągu najbliższej godziny. Czasem taki mały zastrzyk pozytywnej energii jest wystarczającym impulsem, by poprawić sobie humor na dłużej. 

 

1. Wyjdź z Facebooka

Jeśli masz chandrę, nawet krótka wizyta na Facebooku może cię wprawić w jeszcze gorszy nastrój. Przeglądając wpisy znajomych, będziesz mieć wrażenie, że wszyscy są w lepszej sytuacji niż ty. Karol jest na Krecie (a ty nie byłaś w tym roku na wakacjach), Julka pisze, że właśnie zrobiła doktorat (a ty przerwałaś studia z powodu ciąży), były narzeczony opublikował zdjęcia ze ślubu (wprawdzie kochasz swego obecnego partnera, ale zaczynasz się zastanawiać, dlaczego do tej pory nie zaproponował ci małżeństwa…) itd. Wszyscy zaczną ci się zlewać w jedną szczęśliwszą od ciebie pod każdym względem osobę - taką z doktoratem, na Krecie tuż po ślubie… Kiedy masz chandrę, masz też mniej dystansu do przechwałek znajomych i zapominasz, że rzeczywistość wygląda często zupełnie inaczej.

2. Udawaj, że jesteś zadowolona

...a naprawdę zaczniesz się tak czuć. Tu nie chodzi o oszukiwanie siebie czy otoczenia, tylko o "podkręcenie swojego nastroju". Tak więc uśmiechaj się, w rozmowie bądź radosna i skup się na pozytywnych komunikatach (nawet jeśli będzie to rozmowa o mące w sklepie), podśpiewuj przy prasowaniu. 

9 okazji na szczęśliwsze życie, jakie niesie ze sobą dziecko

 

3. Maksymalnie skup się na tym, co robisz

Zmienianie pieluch, prasowanie, przebieranie, kąpanie dziecka… codzienne wykonywanie tych samych czynności może być nużące i dołujące. Wyjściem jest próba maksymalnego skupienia się na tym, co robisz. Zamiast więc, prasując ubranka, uciekać myślami do pracy, w której koledzy właśnie prezentują projekt, nad którym długo pracowałaś, skoncentruj się na tym, co masz przed sobą. Poczuj fakturę materiału z jakiego zrobione jest body, postaraj się dobrać jak najlepszą temperaturę, przyjrzyj się żelazku, wsłuchaj w odgłos wyrzucanej pary itd. Dzięki temu negatywne myśli odpłyną.

4. Wypróbuj medytację powietrzną

Tak nazwał to ćwiczenie Mike George w książce "Sztuka relaksu" Wydawnictwa Muza. Polega ono na tym, by usiąść lub położyć się w cichym miejscu i wyobrazić sobie swoje myśli w postaci bąbelków. Wciągnąć powietrze, a potem powoli je wypuśić przez usta, mając w głowie obraz wypływających myśli-bąbelków. Potem oddychaj tylko przez nos i koncentruj się na nosie oraz maksymalnie powolnych wydechach. Skup się na tej czynności i staraj się odganiać ewentualne zabłąkane nieprzyjemne myśli.

Wypróbuj relaksacyjną technikę Jacobsona

 

5. Zrelaksuj się "uciszając brzęczenie"

To kolejne ćwiczenie ze "Sztuki relaksu", które pomaga radzić sobie z nieprzyjemnymi myślami i obawami. Trzeba usiąść wygodnie, zamknąć oczy i wyobrazić sobie siebie spacerującą po pięknym lesie. W myślach dochodzimy ścieżką do polany, na której spotykamy różne zwierzęta. Każde z nich jest symbolem jakiegoś naszego zmartwienia (wielkość zwierzaka jest wprost proporcjonalna do wielkości troski). Poza nimi jest jeszcze ul, wokół którego latają pszczoły. To nasze obawy. Trzeba w wyobraźni najpierw dotknąć kolejno każde zwierzę, uspokajając je i pozwalając mu odejść, a potem "zobaczyć" jak pszczoły wlatują do ula. Kiedy ich brzęczenie ucichnie, a my pozostaniemy na spokojnej polanie, poczujemy ulgę. 

Czytaj dalej na następnej stronie: 12 rzeczy, które możesz zrobić, by poczuć się lepiej

Tematy: relaks, ćwiczenia oddechowe, zły nastrój

Komentarze